Wszystko
Wszystkie
Archiwum
- 7
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Czy wytrzymali byście w moim nowym miejscu pracy?
Mam 33 lata jestem od 7 lat asystentką stomatologiczną pracowałam w 3 gabinetach w których było super ale się przeprowadziłam do chłopaka poznanego na Facebooku na drugi koniec Polski z Przemyśla do Międzyzdrojów więc prawie 1000km po 2 miesiącach znalazłam prace i mam problem bo raczej nie chciała bym zmieniać zawodu ale tu już wszystkie stanowiska zajęte..
Ale do rzeczy,moja nowa pracodawczyni lekarka w moim wieku w ogóle nie chce ze mną rozmawiać o życiu prywatnym zero plotek zero uśmiechu od 3 tygodni to samo nic nie mówi o sobie o mężu, dzieciach o pasjach ani ja nie mam jak się wygadać opowiedzieć swojej historii, cały czas tylko proszę podać to proszę podać tamto przy pacjentach nawet mówi do mnie per pani :(
Wytrzymalibyscie tak? My razem po 10h spędzamy a ona jest tak drętwa i mam wrażenie że czuje się lepsza ode mnie i że sądzi że ze mną nie ma o czym gadać jest mi źle :(
Chcę tu zostać ale nie chcę być utrzymanką a chłopak i tak mi wiele pomógł bo za mieszkanie wiadomo nie płacę z oszczędność dokładam się na jedzenie, mówi mi żebym szła na kelnerkę i ma dla mnie pracę u kolegi w barze.
Czy wytrzymali byście w moim nowym miejscu pracy?
Mam 33 lata jestem od 7 lat asystentką stomatologiczną pracowałam w 3 gabinetach w których było super ale się przeprowadziłam do chłopaka poznanego na Facebooku na drugi koniec Polski z Przemyśla do Międzyzdrojów więc prawie 1000km po 2 miesiącach znalazłam prace i mam problem bo raczej nie chciała bym zmieniać zawodu ale tu już wszystkie stanowiska zajęte..
Ale do rzeczy,moja nowa pracodawczyni lekarka w moim wieku w ogóle nie chce ze mną rozmawiać o życiu prywatnym zero plotek zero uśmiechu od 3 tygodni to samo nic nie mówi o sobie o mężu, dzieciach o pasjach ani ja nie mam jak się wygadać opowiedzieć swojej historii, cały czas tylko proszę podać to proszę podać tamto przy pacjentach nawet mówi do mnie per pani :(
Wytrzymalibyscie tak? My razem po 10h spędzamy a ona jest tak drętwa i mam wrażenie że czuje się lepsza ode mnie i że sądzi że ze mną nie ma o czym gadać jest mi źle :(
Chcę tu zostać ale nie chcę być utrzymanką a chłopak i tak mi wiele pomógł bo za mieszkanie wiadomo nie płacę z oszczędność dokładam się na jedzenie, mówi mi żebym szła na kelnerkę i ma dla mnie pracę u kolegi w barze.
Zwolnić się?
- Zwolnij, zostań kelnerką. 54.6% (426)
- Wytrzymaj, staraj się ją zagadywać. 45.4% (354)
@mirko_anonim nie nadajesz sie do roboty, w pracy sie nie zwierza nikomu a zwłaszcza chlebodawcy
@mirko_anonim: Czyli rozumiem, że nie lubisz swojej aktualnej pracy bo nie możesz plotkować i gadać całe dnie o dupie Maryny z szefową? I to doprowadza cię do takiego stanu, że chcesz odejść?
To masz 33 lata czy 18? Bo zachowujesz się jak osiemnastka.
To masz 33 lata czy 18? Bo zachowujesz się jak osiemnastka.
Ogłoszenie Związku Banków Polskich na LinkedIn. Szukają specjalisty PR. Ogłoszenie 100% januszex, banialuki o "stabilnym zatrudnieniu" i "pracy hybrydowej" - jakby to były jakieś benefity w dzisiejszych czasach. Brak widełek płacowych. A później zdziwienie skąd tyle niechęci i pogardy dla banków, systemu bankowego i jego pracowników. Obok deweloperów chyba najpaskudniejszy sektor w PL.
#banki #praca #pracbaza #rekrutacja #januszebiznesu
#banki #praca #pracbaza #rekrutacja #januszebiznesu
źródło: zpb
Pobierz@mielonkazdzika: Poza tym że na tych ekranach gówno widać w słońcu to spoko.
- 0
@dktr: ekran jest matowy, ale masz racje i juz siedze w cieniu.
@Lesny_Boruta: Ciekawe skąd ma pieniążki na taki bezpłatny urlop.
Czemu aż 3 miesiące?
@Pozjadalem_wszystkie_rozumy: może go wywalili, ale było za mało na dyscyplinarkę, więc 3 miesiące wypowiedzenia ze zwolnieniem z obowiązku świadczenia pracy, bo nikt z nim nie wytrzymuje? To jakiś pedalarz przecież ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Miłego odpoczynku, @Lesny_Boruta.
Hej, ekipo! 😄 Słyszeliście już o najnowszym artykule na RocketSpace? Temat gorący jak nigdy - przebranżowienie! 💼🔥 W dzisiejszych czasach to bardzo aktualne, bo świat zawodowy zmienia się na naszych oczach. Wskakujemy z jednej branży w drugą, szukamy nowych dróg, ale co jeśli nagle odkrywamy, że nowa praca to totalnie nie to? 🤔 Ten artykuł jest jak dobry kumpel przy piwie - podpowie, doradzi i nie zostawi cię w zabrudzonej kałuży niepewno
- 0
Bo nie wytrzymam zaraz, już jestem po robocie, a nadal czekam na raport który jeszcze musze skontrolować, coś dodać i wysłać dalej.
#pracbaza
#pracbaza
Preferowana praca
- prawie zawsze w biurze 11.0% (10)
- 4 na 5 w biurze reszta zdalnie 3.3% (3)
- 3 na 5 w biurze reszta zdalnie 6.6% (6)
- 2 na 5 w biurze reszta zdalnie 6.6% (6)
- 1 na 5 w biurze reszta zdalnie 14.3% (13)
- prawie tylko i wyłącznie zdalnie 12.1% (11)
- zawsze zdalnie 30.8% (28)
- #glazurnik15 czy inny robo nie mogę zdalnie 3.3% (3)
- inwestuję w BTC, nie pracuję XD 3.3% (3)
- nie pracuję wgl 8.8% (8)
@decentralizacja fajnie jest w pracy trochę w terenie pobyć też, oprócz siedzenia przy biurku tylko
@decentralizacja: Raz w tygodniu piąteczek w biurze idealnie, lubie jak koleżanki zachwycają się moimi perfumami albo rzucą komplement na temat mięśni.
- 0
#pracbaza #praca #przedsiebiorczosc #b2b #biznes #poligrafia #druk #pracadrukarzamnieupokarza
Mam już dosyć robić dla tego prywaciarza Janusza xd
Mam pomysł na biznes, ale nie wiem czy to nie tylko moja fantazja, potrzeba mi zderzenia z rzeczywistością
Od
Mam już dosyć robić dla tego prywaciarza Janusza xd
Mam pomysł na biznes, ale nie wiem czy to nie tylko moja fantazja, potrzeba mi zderzenia z rzeczywistością
Od
@300001: A tak na poważnie, jeśli nie wymyślisz czegoś ekstra, nie podepniesz się pod naprawdę super drukujący podmiot, to może być ciężko. Tendencje starych mediów w najbliższych 20 latach będą raczej spadkowe - na rzecz reklamy i światów online, a w końcu wirtualnej, oczywiście z tego powodu urzędy nie będą dawać ci ulg - chyba że wyprowadzisz się do innego państwa - jeśli znasz język. W Polsce nie ma co.
@inko-gnito: jaka branża?
- 25
Mirki stoję przed dużym dylematem chce się wziąć za siebie i rozpocząć kursy i studia najprawdopodobniej zaocznie
Myślałem żeby na początek zrobić I stopień certyfikacji zawodu księgowego na skwp i rozpocząć np. #finanseirachunkowosc zaocznie ale z drugiej strony z matematyki nigdy nie byłem szczególnie orłem i nie wiem czy to ma rację bytu do końca
Co o tym myslicie?
Jestem otwarty na różne kursy, szkolenia, studia które pozwolą w niedalekiej
Myślałem żeby na początek zrobić I stopień certyfikacji zawodu księgowego na skwp i rozpocząć np. #finanseirachunkowosc zaocznie ale z drugiej strony z matematyki nigdy nie byłem szczególnie orłem i nie wiem czy to ma rację bytu do końca
Co o tym myslicie?
Jestem otwarty na różne kursy, szkolenia, studia które pozwolą w niedalekiej
@jacenty3611: nie wiem jak chcesz w takim razie przebrnąć przez matematykę, która wali na łeb tą ze szkoły średniej.
Różnorakie kursy to przeważnie działają na takiej zasadzie, że idziesz najpierw do roboty, a potem na kurs. Przeważnie to po zrobieniu kursu nic nie będziesz wiedział. Jak już chcesz kursy to może jakieś spawania, ale potem do roboty i ciągłe podwyższanie kwalifikacji. Jak będziesz szedł odbębnić robotę to zawsze będziesz siedział
Różnorakie kursy to przeważnie działają na takiej zasadzie, że idziesz najpierw do roboty, a potem na kurs. Przeważnie to po zrobieniu kursu nic nie będziesz wiedział. Jak już chcesz kursy to może jakieś spawania, ale potem do roboty i ciągłe podwyższanie kwalifikacji. Jak będziesz szedł odbębnić robotę to zawsze będziesz siedział
@jacenty3611: A ja z kolei zachęcałbym do zrobienia kursu i szukania jakiejś pracy w finansach. Jestem po 5 latach FiRu i w sumie uważam, że mogłem lepiej spożytkować ten czas.
A na studiach tej matematyki nie ma znowu aż tak dużo. W sumie to wydaje mi się, że było więcej elementów prawa niż matematyki. Na pierwszym semestrze jest zwykła matematyka, potem jeszcze trochę ekonometrii i statystyki oraz matematyki finansowej. Reszta
A na studiach tej matematyki nie ma znowu aż tak dużo. W sumie to wydaje mi się, że było więcej elementów prawa niż matematyki. Na pierwszym semestrze jest zwykła matematyka, potem jeszcze trochę ekonometrii i statystyki oraz matematyki finansowej. Reszta
- 2
Wczoraj przy jednym wpisie dotyczącym zarobków budowlańców (jakiś Mirek chciał wynająć kurtyzanę zamiast #glazurnik15k ) rozgorzała dyskusja o tym, jaki zawód jest bardziej "ceniony" od innego. Mam taką obserwację dotyczącą tego zjawiska - mianowicie jeśli jakiś biznes jest typowo kobiecy, to inne kobiety zawsze się solidaryzują i bronią wartości biznesów innych kobiet (przykładowo - jakaś cukiernia rozkłada jakieś talerzyki ze słodkościami na wesele za 2k pln, gdzie "materiał" kosztuje pewnie z 500, a czas operacyjny na ogarnięcie to 3-4h i laski piszą, że "przecież praca nie jest za darmo" itp.
Spójrzmy teraz na facetów - jeśli jakiś specjalista niebędący #lekarz #prawnik albo #programista15k wyceni w ten sposób swoją pracę i będzie się do tego głośno przyznawać, usłyszy jedynie, że przecież to tylko prosta robota i każdy kto ma dwie ręce może zrobić sobie to sam za 0zł. Zero gadek, że przecież "praca nie jest za darmo, trzeba wyjść na swoje", "są koszty" itp. Zero solidarności, dużo jadu.
Nie wiem w sumie skąd to wynika, ale dla mnie to przerażające. Prace, które mają wpływ na funkcjonowanie społeczeństwa (budowlanka, przemysł ciężki i lekki, usługi bardziej polegające na pracy fizycznej) są dewaluowane i warte dla społeczeństwa mniej, niż jakieś upieczenie placka przez różowego, zrobienie paznokci, czy tam inne fryzjerstwo, mimo tego, że bez tych branż świat mógłby jak najbardziej funkcjonować. Nie umniejszam oczywiście tym profesjom, rozumiem, że zapewnienie sobie dobrego wyglądu i wydatki na rozrywkę są jak najbardziej ważne i świadczą o zamożności społeczeństwa, jedynie wkurza mnie, że różowe potrafią solidarnie "trzymać wartość" swoich biznesów, a niebiescy sami sobie psują wartość swojej pracy.
W
Spójrzmy teraz na facetów - jeśli jakiś specjalista niebędący #lekarz #prawnik albo #programista15k wyceni w ten sposób swoją pracę i będzie się do tego głośno przyznawać, usłyszy jedynie, że przecież to tylko prosta robota i każdy kto ma dwie ręce może zrobić sobie to sam za 0zł. Zero gadek, że przecież "praca nie jest za darmo, trzeba wyjść na swoje", "są koszty" itp. Zero solidarności, dużo jadu.
Nie wiem w sumie skąd to wynika, ale dla mnie to przerażające. Prace, które mają wpływ na funkcjonowanie społeczeństwa (budowlanka, przemysł ciężki i lekki, usługi bardziej polegające na pracy fizycznej) są dewaluowane i warte dla społeczeństwa mniej, niż jakieś upieczenie placka przez różowego, zrobienie paznokci, czy tam inne fryzjerstwo, mimo tego, że bez tych branż świat mógłby jak najbardziej funkcjonować. Nie umniejszam oczywiście tym profesjom, rozumiem, że zapewnienie sobie dobrego wyglądu i wydatki na rozrywkę są jak najbardziej ważne i świadczą o zamożności społeczeństwa, jedynie wkurza mnie, że różowe potrafią solidarnie "trzymać wartość" swoich biznesów, a niebiescy sami sobie psują wartość swojej pracy.
W
- 35
źródło: 1000045149
PobierzHej, czy orientuje się ktoś jak wygląda służba w celno-skarbowej? W szczególności na lotnisku (np Katowice), bądź oddziale pocztowym. Jestem fuszem z innej mundurowki (ale nie z policji jakby co ( ͡º ͜ʖ͡º))
I myślę nad przejściem do SCS, ale muszę pierw wiedzieć, czy nie zmienia dziadek siekierki na kijek xD
#sluzbacelna #sluzba #sluzbyspecjalne #praca #pracbaza
I myślę nad przejściem do SCS, ale muszę pierw wiedzieć, czy nie zmienia dziadek siekierki na kijek xD
#sluzbacelna #sluzba #sluzbyspecjalne #praca #pracbaza
- 346
Ahoj Mirasy i Mirabele!
Marynarz lvl 28 here. Za sugestią @Goronco zakładam tag na którym przybliżę Wam realia tego zawodu. Na wstępie zaznaczę że nie jestem ekspertem tej branży. Nie pływałem w wielu firmach, nigdy nie pracowałem na specjalistycznym statku, dlatego z pewnością są tu matrosy które znają kuluary tej profesji znacznie lepiej ode mnie. Niemniej jednak pierwszą wakacyjną pracę na pokładzie załapałem jako 14 latek, a zanim skończyłem licbazę i poszedłem na pierwszy kontrakt miałem już za pasem dwukrotne opłynięcie Bałtyku pod żaglami. Niewiele Wam mogę powiedzieć o pracy na potężnych tankowcach w gigantycznych korporacjach, ale całkiem sporo o tym jak to jest zajrzeć Neptunowi prosto w oczy. Historia marynistyki, umierająca kultura żeglarska i psychologia załóg zawsze interesowały mnie bardziej niż zawiłości techniczno-inżynieryjne, dlatego uważam że mogę Wam powiedzieć coś ciekawego pomimo tego że zapewne są tu oficery które moje wszystkie mile morskie mają w jednym palcu.
Co będzie na tagu? Przede wszystkim własne i zasłyszane historie o tym jak ta robota kształtuje ludzkie życiorysy. Morze napisało niejeden scenariusz w stylu Slumdoga, a jedną z takich opowieści jest historia człowieka niezmiernie mi bliskiego, który urodził się w latach 50' w skrajnej nędzy polskiej wsi powojennej i zaczął jako pucykibel, a skończył jako kapitan 300 metrowego masowca. Zszedł z morza w wieku 42 lat i za uzbierany kwit założył dużą firmę. Do dzisiaj wiedzie piękne, pełne sukcesów życie, w tym rodzinne.
Są to jednak krople pośród oceanu ludzkich tragedii. Rozbite rodziny, okaleczające pijaństwo, samobójstwa, morderstwa, wypadki ze skutkiem, burdele, HIVy, przedawkowania, kiranie rozpuszczalnika, tysiące połamanych kości i dwa razy tyle połamanych psychik. Nie popadajmy jednak w patos. 90% marynarstwa to nuda, tęsknota za domem, brak snu i odciski na dłoniach, od ciężkiej pracy naturalnie ( ͡º ͜ʖ͡º). Pozostałe 10% to momenty których piękno ciężko ubrać w słowa. Czy jedno jest warte drugiego? Wpadnij do
Marynarz lvl 28 here. Za sugestią @Goronco zakładam tag na którym przybliżę Wam realia tego zawodu. Na wstępie zaznaczę że nie jestem ekspertem tej branży. Nie pływałem w wielu firmach, nigdy nie pracowałem na specjalistycznym statku, dlatego z pewnością są tu matrosy które znają kuluary tej profesji znacznie lepiej ode mnie. Niemniej jednak pierwszą wakacyjną pracę na pokładzie załapałem jako 14 latek, a zanim skończyłem licbazę i poszedłem na pierwszy kontrakt miałem już za pasem dwukrotne opłynięcie Bałtyku pod żaglami. Niewiele Wam mogę powiedzieć o pracy na potężnych tankowcach w gigantycznych korporacjach, ale całkiem sporo o tym jak to jest zajrzeć Neptunowi prosto w oczy. Historia marynistyki, umierająca kultura żeglarska i psychologia załóg zawsze interesowały mnie bardziej niż zawiłości techniczno-inżynieryjne, dlatego uważam że mogę Wam powiedzieć coś ciekawego pomimo tego że zapewne są tu oficery które moje wszystkie mile morskie mają w jednym palcu.
Co będzie na tagu? Przede wszystkim własne i zasłyszane historie o tym jak ta robota kształtuje ludzkie życiorysy. Morze napisało niejeden scenariusz w stylu Slumdoga, a jedną z takich opowieści jest historia człowieka niezmiernie mi bliskiego, który urodził się w latach 50' w skrajnej nędzy polskiej wsi powojennej i zaczął jako pucykibel, a skończył jako kapitan 300 metrowego masowca. Zszedł z morza w wieku 42 lat i za uzbierany kwit założył dużą firmę. Do dzisiaj wiedzie piękne, pełne sukcesów życie, w tym rodzinne.
Są to jednak krople pośród oceanu ludzkich tragedii. Rozbite rodziny, okaleczające pijaństwo, samobójstwa, morderstwa, wypadki ze skutkiem, burdele, HIVy, przedawkowania, kiranie rozpuszczalnika, tysiące połamanych kości i dwa razy tyle połamanych psychik. Nie popadajmy jednak w patos. 90% marynarstwa to nuda, tęsknota za domem, brak snu i odciski na dłoniach, od ciężkiej pracy naturalnie ( ͡º ͜ʖ͡º). Pozostałe 10% to momenty których piękno ciężko ubrać w słowa. Czy jedno jest warte drugiego? Wpadnij do

@Skuner: tylko żegluga szuwarowo-bagienna
źródło: Zdjęcie z biblioteki
Pobierz- 21
@SolarisYob: to u mnie powinno być przed każdym wpisem
- 0
On zapewne troluje albo jest januszem biznesu ale to nie ważnie ja nie o tym.
Też zauważyłem, że szczególnie u babek (choć u chłopów tez się to zdarza ale rzadziej) występuje takie zjawisko że zawsze mają jakieś dni urlopu z dupy. Jedna łączy niewykorzystany z zeszłego roku z obecnym i cyk nie ma jej dwa miesiące druga wali l4 co dwa tygodnie trzeciej nie ma w żadną środę... Skąd ci ludzie mają tyle tych dni wolnych? Też tak chcę.
Macie coś do powiedzenia na ten temat? Mam jakieś urojenia czy serio tak jest? Skąd to się bierze? xd
Kontekst:
Też zauważyłem, że szczególnie u babek (choć u chłopów tez się to zdarza ale rzadziej) występuje takie zjawisko że zawsze mają jakieś dni urlopu z dupy. Jedna łączy niewykorzystany z zeszłego roku z obecnym i cyk nie ma jej dwa miesiące druga wali l4 co dwa tygodnie trzeciej nie ma w żadną środę... Skąd ci ludzie mają tyle tych dni wolnych? Też tak chcę.
Macie coś do powiedzenia na ten temat? Mam jakieś urojenia czy serio tak jest? Skąd to się bierze? xd
Kontekst:






























#heheszki #humor #humorobrazkowy #meme #praca #pracbaza #januszex
źródło: temp_file199150851720162088
Pobierz