"Wszystkie kary na mnie idą", aż chce się krzyknąć - kiedyś CS-y, Nokie, podstawa wzrostu lokalnego, pracy niczym z sympatycznej przeróbki "Stażysta programista" aka "jak zna różnicę między zmienną, a stałą to dawać mu średnią krajową" dla studentów.
Ależ to miasto dostaje po dupsku.
Życie.
I żeby nie było - dalej
- DocEmmettBrown
- mookie
- efceka
- Balactatun
- anzelmbohatyrowicz
- +10 innych


























Poprosiłem dziś dyrektora zakładu o rozmowę w cztery oczy. Powodem jest fałszowanie przez mojego manadżera, jego zastępcy oraz prawdopodobnie manadżera BHP, dowodów w sprawie wypadku w pracy. Nie wiem czym się to skończy, prawdopodobnie będą mnie chcieli prędzej czy później zwolnić. Ale jestem na to gotowy.
A co się stało? W pierwszej minucie pracy po powrocie z urlopu miałem drobny wypadek nie z mojej winy, z powodu którego byłem
Niestety dyrektor jest na urlopie do poniedziałku, bardzo chętnie chciał się spotkać, jednocześnie oferując spotkanie z jego zastępcą. Wolałem porozmawiać z dyrektorem, bo dłużej się znamy, ale nie chciałem czekać tak więc jestem po rozmowie z jego zastępcą.
Przedstawiłem dowody i opowiedziałem jak wszystko od początku