@aczutuse: Trzeba być Oskarkiem, co jak ma doła przez kilka lat, to mimo to się oszukuje i sobie tłumaczy "cięższym okresem". Wmawia sobie, że jest dobrze i tak później odpowiada na pytania, pomimo że to obiektywnie nieprawda. Takiego by wzięli z pocałowaniem w rękę i tylko pytali czemu dzisiaj jakiś taki smutny.
  • Odpowiedz
Ostatnio pytałem o to czy znacie jakichś onkologów albo miejsca w których można dostać opinie na temat leczenia. Generalnie powiem że jest kompletna kaszana. Pacjent z problemami onkologicznymi czuje się zostawiony sam sobie. U mnie w mieście praktycznie brakuje onkologów u których można by było dostać jakąś poradę. Po dodzwonieniu się do każdej przychodni, lub lekarza odpowiedź jest że nie ma miejsc, nie ma możliwości wizyty prywatnej generalnie nie ma możliwości zaciągnięcia
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ziemniac Dla mnie już dawno abstrakcją nie jest, szczególnie kiedy widziałem ostatnie oddechy ojca który już de facto właściwie nie żył (w sensie nie był świadomy). A wcześniej wytrwał 2 albo ponad 2 lata walki z nowotworem płuc (gdzie dawano mu o wiele mniej czasu)

Ale tak czy siak trzymaj się
  • Odpowiedz
@Truflaa: Jak na zaliczenie to chyba potrzebujesz lepszego zrodla niz wypowiedzi na wykopie, wiec szukaj artykulow na Idunn, legeforeningen, wydzial medycyny na UiO, UiB, NTNU, helsebiblioteket, folkehelseinstituttet
  • Odpowiedz
@kisiuu: powodzenia. Mialem śród znajomych juz 3 osiby z glejakiem w glowie.
Osoby z roznych czesci PL, niezwiazane ze soba.
W kazdym przypadku ten sam schemat: wyviecie guza, spokoj na pare miesiecy, nawrot ze zdwojona moca i zgon w krotkim czasie.

Powodzenia.
  • Odpowiedz
  • 1
@szara_rysa: O testach kasetkowych nawet nie wspominałem, bo w tak poważnych sprawach bym ich nie robił, chyba że w ramach ciekawości, dla siebie, przed pójściem na badania. Ja przełamałem już w sobie te bariery wstydu i mogę po prostu iść w każdej chwili na prywatne badania z wymazu niczym po witaminę do apteki. Dla osób, które obsługują to normalna praca.
A kasetkowe to robiłem kotom, gdy im pomagałem i szybki
  • Odpowiedz
Eh Mireczki dajcie plusa na pocieszenie, właśnie wróciłem od urologa z diagnozą - guz w lewym jądrze () 29 lvl i takie cuda u mnie... jutro do szpitala na resztę badań czy nie ma przerzutów :( z tego co lekarz powiedział, to na szczęście wcześnie wykryty, więc jednak akcja #movember bardzo przydatna! Mówił, ze chyba się zwolniło miejsce na zabieg i jak dobrze pójdzie to już
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach