Moja mama zachorowała na raka zrazikowego sutka. Na konsylium zdecydowano o wycięciu guza oraz węzła wartowniczego. Co nastąpiło po dwóch tygodniach. Wynik histopatologiczny jest już gotowy do odbioru i pani z ZCO kazała umówic się mamie na rekonsylium. Czy to oznacza, że jest konieczne dodatkowe leczenie i tamto oszczędzające było niewystarczające?
Czy jest to po prostu standardowa procedura?
Pani nic więcej nie chciała mamie powiedzieć przez telefon i teraz musimy czekać dwa
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Caracas:
Teraz po operacji wycinki były wysłane do badań i w oparciu o wyniki będą podjęte dalsze działania. Przecież na operacji się nie kończy, radioterapia, może chemia? Podobnie było w mojej rodzinie.
  • Odpowiedz
@niedorzecznybubr: trochę asymetryczne i niejednorodnie wybarwione toto, z drugiej strony małe, ładny brzeg i jeżeli pojawiło się 3 lata temu i od tej pory nic się z tym nie działo to raczej podejrzewałbym znamię barwnikowe, najlepiej niech faktycznie spojrzy na to dermatolog
  • Odpowiedz
  • 28
@Chrystus: Nie chcę zapeszać, ale według opracowań ten typ nowotworu daje zdecydowaną większość nawrotów w ciągu 2 lat po leczeniu. Jest bardzo szybko rozwijający się; nawet gdyby jedna komórka przetrwała to myślę, że po takim czasie (4 lat) zdążyłaby się już znowu namnożyć. Choć w tym roku pewnie znowu przejdę kontrolną tomografię żeby to ocenić.

Długotrwałe skutki leczenia to przede wszystkim kardiotoksyczność zarówno cytostatyków jak i radioterapii na śródpiersie.
Ogólnie
  • Odpowiedz
#nowotwory #szpital #zdrowie #rak
Osoba w moim bliskim otoczeniu choruje na nowotwór złośliwy pęcherza moczowego, jest po resekcji, zakończyła chemioterapie (podobno nie może kontynuować, jedna nerka wycięta, druga ledwo pracuje), guz i tak się powiększa. Jest zalecenie radioterapii, ale chory się poddał i nie chce kontynuować już żadnego leczenia.
Jesteśmy z żoną dosyć blisko (starsze małżeństwo, któremu po prostu pomagamy bo nie są mobilni),
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Matronel dalej przerzuty do organów takich jak wątroba albo jelito grube,dalej kręgosłup.Ja temat kojarzę od strony raka prostaty z obserwacji.Mówiąc krótko ,okropne i bolesne umieranie.Juz to widziałem na żywo(,) Warto załatwić jakaś opiekę paliatywną. Jest coś takiego jak domowe hospicjum i lekarze stamtąd pomagają. Oni też doradza odpowiednie leki przeciwbólowe ,żywienie itd. Czasem hospicjum jest lepszym rozwiązaniem niż samodzielna walka dla partnera.
  • Odpowiedz
Wzruszająca historia byłego bramkarza Wisły Kraków.

Piłkarze "Białej Gwiazdy" za kadencji Macieja Skorży, często odwiedzali dzieci chore na raka, w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie, gdzie spotykali się z podopiecznymi, rozdawali prezenty i autografy.

Podczas jednej z wizyt podszedł do Mariusza Pawełka chłopiec, który poprosił o upominek z autografem. Wszystko jednak zostało rozdane, a Mariusz powiedział, że za jakieś 3-4 tygodnie przywiezie mu prezent.

Chłopiec
runnerrunner - Wzruszająca historia byłego bramkarza Wisły Kraków.

Piłkarze "Białej ...

źródło: GDug0czWAAAtA6O

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czy w jakimkolwiek odcinku ciała człowieka może umieścić się nowotwór? Nie wiem, paznokieć, nerw 8 za 10, wątroba albo kość? Trzeba by robić rezonansy całego ciała albo kawałek po kawałku wszystkiego, żeby mieć w miarę potwierdzenie że nic się nie dzieje? Bo krótko mówiąc, nowotwór może wywalić tak samo ludziom zdrowo prowadzącym się, jak i zaniedbującym swoje zdrowie?
#nowotwory #zdrowie #onkologia
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Wjolka: tzn. są 3 pytanie tak jak mam być szczegółowy :D xD
Znaczy, nowotwór może być nawet nie wiem, nerwu oka? Czemu tak, to jak on powstaje że wszędzie dziad może anomalie w organizmie wprowadzić?
Które te rezonansy trzeba robić żeby mniej więcej trzymać rękę na pulsie? Czy cokolwiek daje kontrolę trzymania ręki na pulsie, tak żeby mieć w miarę pewność że jest ok, i co ile powtarzać? Zazwyczaj reklamowane
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Hej. Znacie kogoś, kto został wyleczony z nieoperacyjnego złośliwego nowotworu płuc? Coś zmniejszyło szybko guza? Jak tam w Waszych rodzinach z tym? Chodzi głównie o palaczy, których choroba dopadła w okolicy 60 rż. Czy są jacyś wybitni lekarze w Polsce, którzy pomogą na cito?
#zdrowie #lekarz #nowotwor #nowotworpluc #szpital #leczenie #nowotwory #choroby

  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim rozumiem, że jesteś w nerwach i emocjach, ale Internet, a zwłaszcza wykop, to naprawdę słabe miejsca na szukanie takich informacji. W najlepszym razie nie dowiesz się niczego, w najgorszym pójdziesz w medycynę alternatywną.
Lekarze wiedzą, co robią, a Ty nie masz o temacie pojęcia - o czym świadczy np. to, że nie podajesz kluczowej informacji o istnieniu lub braku przerzutów.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: A są plany operacyjne po zmniejszeniu guza chemią? Generalnie nie ma magicznych środków zmniejszających guzy, chemia/radio/immunoterapia żeby zmniejszyć i później operacja, żeby wyciąć. Zasięgnąć też drugiej opinii na pewno nie zaszkodzi, czy na pewno nieoperacyjny. I dążyć do operacji, bo jak dojdą przerzuty to pozamiatane.
  • Odpowiedz
Nawet nie mam słów żeby opisać jak trudna i pełna smutku jest ta historia: https://www.siepomaga.pl/szymon-berlinski?utm_source=facebook&utm_medium=cpc&ts=fbr50837afun&fbclid=IwAR0xZR-fUcSDDCYLY33rMGqqBNxZQiqY_-Y3cYpUDRwrlpkAVE85RoGBHQ4_aem_AXpiBVtw4ohkx0MSpY5aXCZyD5JPA4LPUgFTCAfjEjG4Z9uMW0CHZa6pUuCxrbRQZJ2YoCO5mCvEOPfsqHJ5_ZCn&utm_id=6442869427718&utm_content=6471782805718&utm_term=6471768270118&utm_campaign=6442869427718
Mam tylko pytanie, zebrane jest już dużo pieniędzy, czy to dziecko jest do uratowania? Czy to możliwe że to dziecko będzie "zdrowe" i będzie mogło żyć tak jak my rozumiemy życie? Czy to tylko przedłużenie o kilka lat męki tego chłopca i napychanie kieszeni farmakologom i szpitalom.
#zdrowie #nowotwory #onkologia #
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@JicchakPerec: ale poniekąd leczenie takich dzieci jest trochę wbrew naturze. Jak takie dziecko ma już nowotwór to musi mieć układ immunologiczny zepsuty. Potem jak się go wyleczy to jeszcze się rozmnoży i przekaże swój słaby układ odpornościowy kolejnej osobie. Już teraz naukowcy mówią, że w przypadku człowieka nie ma już selekcji naturalnej
  • Odpowiedz