#lzs #lojotokowezapalenieskory #dermatologia
Ehh mircy, pie*dolca idzie dostac. Mam łojotokowe zapalenie skóry, o dziwo wywaliło mi w wieku około 33 lat, tak po prostu. Nigdy nie miałem i jeb nagle sypie mi sie twarz. Najbardziej atakuje brwi, nos zarost oraz niektore miejsca na głowie.
Próbowałem zmieny diety, zero alko, odstawienie cytrusów i inne czary mary - oczywiście nic nie działa.
z chemii na początku zadziałał Nizoral (2% ketaconazole) -
Ehh mircy, pie*dolca idzie dostac. Mam łojotokowe zapalenie skóry, o dziwo wywaliło mi w wieku około 33 lat, tak po prostu. Nigdy nie miałem i jeb nagle sypie mi sie twarz. Najbardziej atakuje brwi, nos zarost oraz niektore miejsca na głowie.
Próbowałem zmieny diety, zero alko, odstawienie cytrusów i inne czary mary - oczywiście nic nie działa.
z chemii na początku zadziałał Nizoral (2% ketaconazole) -






















@malin90 a tak zapomnialem wspomniec - stosuje CeraVe krem mocznik 10% i w sumie pomaga tylko zluszczac (bo w sumie to krem wygladzajacy/zluszczajacy xD) a nie pozbyc sie zrodla problemu. No ale chociaz "wizualnie" pomaga to fakt.
Na włosy/skórę głowy stosuje Pirolam szampon - bez recepty - częściej niż mówi instrukcja, ok 2-3 razy w tygodniu.
https://www.doz.pl/p/pirolam-szampon-150-ml-126652
Na skórę na twarzy (właśnie okolice nosa, punkty na brodzie, skroniach, tam gdzie się też zaczyna linia włosów) stosuję maść Protopic 0.1% - 1-2 razy w tygodniu, punktowo. Na receptę. https://apteline.pl/protopic-0-1-masc-30-g Jest raczej droga, ale jedna tubka 30 g spokojnie mi potrafi starczyć na rok,