@Pawery1: oraz instrukcje, żeby to pić bardzo powoli, po małym lyczku. Plus przygotowania do peruki, bo to też będzie szok, razem z rzyganiem i puchnięciem po sterydach między wlewami.

Najważniejsze będzie wsparcie psychiczne, żeby się chora nie poddała. Lekarze zrobią resztę. Trzymam kciuki! Przeżywałem to przez ostatnie półtora roku, ważna jest rodzina i trzymanie chorego w dobrym nastawieniu :)
  • Odpowiedz
Mój ojciec zmaga się z nowotworem nerki już 5 lat. Miał operację usunięcia nerki i nadnercza. Obecnie bierze chemię, nie jakąś ciężką, ale jednak chemię, która ma skutki uboczne. Trochę poszedł w latach, włosy mu posiwiały, zmarszczek dostał większych. Oczywiście mu tego nie wypominam, bo wiadomo. Przez branie chemii w tabletkach guz którego nie dało się wyciąć operacyjnie (był blisko aorty) się zatrzymał i niby się nie powiększa na co wskazują badania.
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Bo branie do końca życia tych tabletek na pewno uderza mocno w układ odpornościowy itd


@okti325: Umyka ci jedna rzecz. Zatrzymanie wzrostu guza to bardzo dobry znak, oznacza, że terapia działa i skutecznie blokuje chorobę. Rozumiem, że się martwisz. Przewlekłe przyjmowanie chemioterapii w tabletkach może być obciążające dla organizmu, zwłaszcza dla układu odpornościowego, ale jednocześnie jest to często najlepszy sposób na walkę z nowotworem.

Jeśli chcesz wesprzeć Tatę, zadbaj -
  • Odpowiedz
Mirki, stało się to już jakiś czas temu, ale od wczoraj wiem już to prawie na pewno i mogę powiedzieć to jasno i otwarcie: pokonałem raka.
Wczoraj odebrałem wyniki z tomografu, żadnych nawrotów i żadnych przerzutów. Wszystko zniknęło mam nadzieję, że definitywnie.
Trzy cykle chemioterapii i 36 naświetlań przyniosło skutek. Tzw. radiochemioterapia radykalna, bo na operację już się chyba nie nadawałem. Nie chcę się rozpisywać o szczegółach. Piszę o tym dlatego,
sportpomnikow - Mirki, stało się to już jakiś czas temu, ale od wczoraj wiem już to p...

źródło: 1738322721126sm

Pobierz
  • 157
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kiedyś wyciąłem sobie nowotwór sam w domu. Nie wiem, jakiego był typu, ale ewidentnie nowotwór, bo rósł i rósł, i wyglądał dziwnie. Wziąłem najostrzejszy nóż i wyrżnąłem sobie w ręce głęboką dziurę, po której - o dziwo - została tylko mała blizna, a nowotwór rozsiał się po całym organizmie i umarłem w męczarniach w ciągu kilku miesięcy. #operacje #medycyna #rak #cancer #nowotwory
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach