#mri #rezonans #depresja #nerwicalekowa

Mirki, trzymajcie za mnie kciuki :D

Wczoraj, po miesiącach oczekiwania w końcu odbył się mój rezonans głowy i nie mam jeszcze opisu, ale po odtworzeniu płyty, pomimo że się nie znam to myślę że nawet ślepy kozioł zauważyłby że coś jest nie tak, więc mam mam taką trochę makabryczną radość, bo wyszło na moje. Koniec p---------a że tylko mi się wydaje.
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
Czy jest tu ktoś z #nerwica albo #nerwicalekowa kto boi się brać leków od psychiatry? ( ͡° ʖ̯ ͡°) Mam bardzo długie problemy z dobraniem ich, masa skutków ubocznych, przez co nabawiłam się już tak silnego strachu przed nimi, że zemdlałam po pierwszej tabletce, która pewnie nawet nie zaczęła jeszcze działać ¯_(ツ)_/¯ Nie wiem już czy warto je w ogóle brać ani jak chociaż
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@miaow: To zacznij od najmniejszej dawki. Jeżeli masz zalecane 10mg, to dzielisz i bierzesz przez kilka dni 2,5mg. A jak nie, to do szpitala. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
#nerwica #nerwicalekowa #depresja

Mireczki, brał ktoś może z Was agomelatynę i chciałby się podzielić doświadczeniami, lub o tym pogadać na PW?
Biorę od tygodnia i dziwne rzeczy się dzieją, nie wiem czy tak powinno być, a moja lekarka jest na urlopie.
Dodatkowo ciężko jest znaleźć jakieś opinie bo chyba mało kto to bierze.
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Opowiem Wam historię o tym jak z człowieka, który latał po świecie, podróżował, dobrze żył, stałem się na pewien czas osobą, która bała się wyjśc z domu, dostawała ataków paniki i absolutnie nie widziała co robić.
Być może ktoś ma teraz podobnie i jakoś mu to pomoże. Być może osoby, które drwią z ludzi z problemami zobaczą, że może to dotknąć także i ich.

Będzie długo ale inaczej sie nie da.

Mały
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@warszawamoskwa: prawdopodobnie dostał fobii na punkcie wstydu że nie kontroluje swojego ciała, strach przed zesraniem sie publicznie to też może wejść na głowę.
Mechanizm dziala tak lęk>zdarzenie>zawstydzenie>unikanie sytuacji w ktorej powstal>powtarzanie>wzmocnienie nawyku i powstanie fobii.
Ludzie boją się np. przejechać przez most, bo to miejsce z którego nie można uciec.
Tak samo op boi się miejsc, gdzie nie można się wysrać.
Jak wszędzie jeździłem autobusami to też się bałem takich
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: To jest taki system obronny organizmu. Też swego czasu przerabiałem derealizacje/depersonalizacje. Nieprzyjemne uczucie, bo masz wrażenie, że wariujesz. Ale to przejdzie. Trudno jednak oczekiwać znacznej poprawy po tak krótkim okresie brania leków. Daj sobie jeszcze trochę czasu ;)
  • Odpowiedz
EHHH.... Myślałem, że już w tym sezonie wiosennych wkrętek nerwicowych już mam za sobą ataki hipochondryczne. Myślałem że już ten okres udało mi się przetrwać jako tako i będzie już spokojniejsze lato. EHH a coś mnie łapie znowu.

#nerwica #nerwicalekowa
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@OSH1980 @numb027 Dzięki za odpowiedzi :) Muszę coś z tym zrobić bo się rzeczywiście wykończe. Zaczne od kardiologa, jeśli wyjdzie wszystko dobrze z sercem to zapisze się na wizyte do psychiatry.
  • Odpowiedz
@lemken: nerwica jest p------a. Im dłużej zwlekasz, tym lęki i ograniczenia, które sobie narzucasz mogą być jeszcze większe. Z czasem dojdzie unikanie pewnych miejsc, sytuacji bla bla bla. Gdybyś miał osobowość, że masz wywalone na te ataki i żyjesz dalej, to byś wygrał. Ale Ty już wpadłeś w błędne koło „lęku przed lękiem”. NL zdiagnozowali mi 10 lat temu. Umierałem po kilka razy dziennie i co? I nic, nigdy się
  • Odpowiedz
Leki SSRI sprawiają, że wzrasta poziom serotoniny w mózgu. Podobno regulacja serotoniny ma związek z depresją. A jak to jest z oddziaływaniem tych leków na stany lękowe czy nerwicowe? Czy wszystko rozchodzi się o wspomnianą serotoninę, że jak mamy jej więcej to mniej się boimy, czy może te leki działają też na jakieś inne receptory i jak one dokładniej działają właśnie na lęki?

#depresja #fobiaspoleczna #antydepresanty
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mieszkamzmamusia: tak na serio to nie wiadomo do końca dlaczego to działa.
z tego co mi wiadomo

Podobno regulacja serotoniny ma związek z depresją

z nastrojem między innymi, nie koniecznie z depresją. z lękiem również ma sporo
  • Odpowiedz
@mieszkamzmamusia: to pytanie raczej do profesora neurologii.
nic więcej ponad to Ci nie powiem bo nie wiem: aktywując albo blokując receptory które biorą udział w odczuwaniu lęku. Możliwe, że ich desensytyzacja / downregulacja jest za to odpowiedzialna.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 26
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@nameout: już nie mogę edytować wpisu. Chciałam tylko dodać, że po raz pierwszy w życiu czuję, że te leki działają tak, jak powinny. Pierwszy epizod depresji miałam 9 lat temu (oczywiście w międzyczasie następowały remisje; obecnie mam trzeci epizod), więc kilka prób dobrania farmakoterapii mam już za sobą. Szczerze mówiąc, obawiałam się kolejnego wejścia na leki, bo po niektórych miałam naprawdę dokuczliwie skutki uboczne. Na szczęście okazało się, że tym
  • Odpowiedz
Do kogo w pierwszej kolejności powinna udać się osoba podejrzewająca u siebie dość zaawansowaną fobię społeczną oraz nieco lżejsze symptomy m.in. nerwicy lękowej, nerwicy natręctw, lęku przestrzeni czy może nawet zespołu Aspergera?

Chodzi o postawienie konkretnej diagnozy przez specjalistę i pokierowanie dalszego leczenia/terapii.

Czy "prawidłowa" kolejność to najpierw wizyta u psychiatry, diagnoza i potem ewentualna terapia u psychoterapeuty (np. poznawczo-behawioralna - ponoć najskuteczniejsza przy podobnych zaburzeniach), czy może odwrotnie - najpierw wizyta u psychoterapeuty,
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Misanthrope: Myślę, że kolejność nie ma tu wielkiego znaczenia, ponieważ tak czy inaczej do postawienia diagnozy potrzebny będzie zespół specjalistów. Być może dobrym pomysłem na początek byłoby zapisanie się do psychiatry z ramienia NFZ (skierowanie nie jest potrzebne, do psychologa natomiast już tak - może wystawić je psychiatra)
  • Odpowiedz
@Misanthrope: lepiej nastawiaj się prywatnie, na nfz to wygląda tak, zapisujesz się do psychiatry, wizyta za 2-3 miechy, u niego jedna dwie wizyty, potem kieruje cię do psychologa na terapię, a tam termin na nfz na za 2 lata
  • Odpowiedz
@kaifasz: Spokojnie, to jest bardzo skuteczna terapia :)

Cytat ze strony https://twarzedepresji.pl/o-leczeniu-depresji/

"Elektrowstrząsy
Kiedy chorym nie pomagają leki, ani terapia mają jeszcze możliwość leczenia elektrowstrząsami (najczęściej w przypadku ciężkiej depresji). Ich skuteczność waha się w przedziale 70-90%. Badania pokazują, że są najskuteczniejszym biologicznym sposobem leczenia depresji – szczególnie wśród kobiet w ciąży i seniorów. Zabieg ten pobudza działanie dopaminy, noradrenaliny i serotoniny, czyli neuroprzekaźników kojarzonych z depresją. W Polsce – w przeciwieństwie
  • Odpowiedz