@baton967: @Van-der-Ledre I tak nie mam zamiaru się już bardziej zamartwiać, mam swoje małe cele które mnie utrzymują przy życiu, no cóż... takie życie a inni mają gorzej np. rodzą się z rakiem albo w ultra-patolach. Doskwiera brak znajomych i aktualnie niski poziom życia. Na horyzoncie plany aby coś podziałać w tej kwestii, wyjechać może, na studia zaoczne.. gdzieś poznam tych ludzi jak ruszę dupsko przecież. Mam wiarę, jakoś
  • Odpowiedz
@SoaoheviVenusss: przeczytaj książkę Grzegorza Szaffera „pokonałem nerwice”. Jest tam takie jedno zdanie które mi utkwiło w pamięci: „umierałem już wiele razy ale wciąż żyje”. Życzę zdrowia i wyjścia z tego, bo da się.
  • Odpowiedz
Zazwyczaj po Xanie robię się zwieszony i po 2h chce mi się spać, natomiast przy Alpragenie nie mam absolutnie nic z tych rzeczy. Jestem rozluźniony i lęki znikają bez większej zwiechy. Czuję, że słabsze to jest dla mnie i bezpieczniejsze (mniej kopie) Xanaxu się boję ( ͡° ʖ̯ ͡°) >serio< ten lek ma tak potężne działanie na moje zaburzenia że czasami zastanawiam się jakie to gów@o jest diabelnie
johnny_tsunami - Zazwyczaj po Xanie robię się zwieszony i po 2h chce mi się spać, nat...

źródło: comment_KTdrtdtjYS8VHbERAPKG2Amv8vLNW7f2

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@michal_77: ćwiczenia relaksacyjne z uważnością oddechu (działają cuda naprawdę!), sprawianie sobie przyjemności (może ulubione ciastko?) , przemyślenie tego stresującego wydarzenia na spokojnie i racjonalnie. Najllepszy jednak będzie psychiatra. Powodzenia, trzymaj się! :D
  • Odpowiedz
psychiatra był kiedyś grany..


@michal_77: i nie pomógł? ( ͡° ͜ʖ ͡°) polecam skupić się na sobie, poczytaj o mindfulness (to ta uważność). Też mam nerwicę i pomaga :)
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 87
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@qew12: z fryzjerem podobnie jak z babą w recepcji - mówisz, co chcesz mieć na głowie, baba mówi "say no more" a potem udajesz, że jest ok i się zastanawiasz, co powiedziałeś nie tak, skoro najwyraźniej nic nie zrozumiała
  • Odpowiedz
Raczej za same myśli Cię nie zamkną.
Na twoim miejscu niczego bym nie zatajał i szczerze wszystko opowiedziałbym, jak wygląda sytuacja.
  • Odpowiedz
@lilchong: Ogólne życie nie jest warte przeżycia. 
Fobia społeczna i lęki to symptomy niskiej pozycji genetycznej lub społecznej a zazwyczaj połączeniem jednego i drugiego. 
Jeśli tak właśnie jest w twoim przypadku, to nie nastawiaj się na jakieś zmiany swojej egzystencji. Możesz jedynie spróbować zaakceptować życie pariasa na marginesie społeczeństwa.
  • Odpowiedz
@damian44__: to raczej nie jest 'już' 16 dni. Na pozytywne efekty warto poczekać jeszcze 2 tygodnie. Może jesteś zmęczony/rozdrażniony ubokami i jest ci ciężej o pozytywne efekty. Czy każdemu się tyle włącza? Nie, każdemu inaczej, niektórym nigdy. Paroksetyna ma średnio więcej uboków, ale nie wiadomo nigdy jak dana osoba zareaguje. Podobnie jak nie wiesz jakbyś teraz zareagował na paroksetynę i jakbyś za kilka lat zareagował na fluo.
  • Odpowiedz
W nocy chyba przez przypadek połknąłem kawałek swojego zęba bo już miałem takie jednego zepsutego, i chyba połknąłem niewielki ale ponoć z ostrym krawędziami zęba i teraz siedzę przestraszony bo boję się że coś mi się stanie w przewodzie pokarmowym, że ten kawałek siedzi mi w drogach oddechowym lub utknął mi w gardle. Nie wiem czy to na tle nerwowym ale odczuwam duszności i taką gulę w gardle jakby coś rzeczywiście tam
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie potrafię normalnie żyć/funkcjonować, nawet jeśli miewam przebłyski jakiejś chęci do pracy itp. to tylko na krótki czas.

Ciężko mi wstać z łóżka, bo gdy budzę się, czuję silną niechęć do wszystkiego, nic mi się nie chcę... żeby, wstać to muszę się zmuszać z parę minut, co wymaga u mnie dużo wysiłku. Mam 23 lat obecnie jeszcze nie pracuję, kiedyś troszkę sezonowo mi się udało, w sercu czuję potrzebę, aby zarabiać itp. ale
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Vermeerrr: a Ty w nim zakochana? Nie jesteś Bob Budowniczy, nie pomożesz chłopu jak on sam tego nie chce. Tym bardziej przez komunikator. A typ ma okazję by dostać atencji wysyłając np takie durne zdjęcia XD wołanie o atencję a nie realny problem
  • Odpowiedz
Czy da się być #!$%@? życiowo i nie mieć zaburzeń? Czy zaburzenia zawsze się pojawią jak naprawdę poważnie nie idzie w życiu? Może to jest stan naturalny i nie ma co z tym walczyć? Czy może to że myślimy, że zepsuliśmy sobie życie to objaw zaburzeń? życie#nerwicalekowa #depresja #nerwica
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Internus: Hmm no jednak z całości tej wypowiedzi wynika dla mnie, że zaburzenia mogą być po prostu błędnem poznawczym. Człowiek może nieadekwatnie oceniać sytuację i myśleć, że przegrał w sytuacji, w której wcale nie przegrał. Psy jednak nie mają całego zespołu marzeń i wyobrażeń o życiu, i "przegrywają" wtedy kiedy faktycznie ktoś je skrzywdzi.

Tak, jednak trzeba pamiętać, że z jakiegoś sobie tylko znanego powodu dana jednostka została doprowadzona do
  • Odpowiedz
@piechock12: Tak, istnieją filozofie (np. moja własna), które uniemożliwiają wystąpienie jakichkolwiek zaburzeń, jednakże ze względu na zbytni realizm i dehumanizacje nie nadają się dla ogółu. 
Należy dodać, że żyjemy w niemal szklarni, co na dłuższą metę jest nie do utrzymania. Bardzo łatwo sprowadzić człowieka do poziomu zbitego psa. Słynne obozy dla ujgurów w chinach.
Wyobrażenie często przeplata się z realiami, ale na ogół większość zaburzonych może być całkiem prosto przywrócona
  • Odpowiedz