Zrobione usg brzucha, wątroba, trzustka itp. Niby ok rezonans głowy z kontrastem, morfologia, tarczyca. W rezonansie wyszło tylko zgrubienie błony śluzowej zatoki. Ale nie ma żadnych zmian. Co badać dalej? Teraz jest trochę lepiej ale przez 3 miesiące odkąd kręciło mi się w głowie czułem się jak pijany codziennie, wszystko zwalniało i było mi słabo. Nogi jak z waty. Nie wiem czy mogę już zwalać winę na nerwice lękowa. Te zawroty głowy
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@azek: jakbym siebie widział. U mnie też poszło w lęk o życie i zdrowie. Rok temu uwalił mnie kleszcz i faktycznie wyszła borelioza. Nie miałem żadnych objawów. Niestety to był czynnik zapalny i wpadłem w ciąg robienia badań i skupianiu się na swoim orgnizmie. Pojawiło się całodniowe uczucie duszności, częste sikanie (nawet co 5 min), skurcze dodatkowe serca, dziwne "prądy" w głowie, uczucie oszołomienia, gula w gardle, nadwrażliwość na światło,
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
@azek: ja wstawałem, zjadłem śniadanie typu płatki owsiane, siadłem na chwilę na kanapie przed TV i nagle jeb prawie mdleje bo takie wysokie ciśnienie. Raz podczas jazdy autem (trafiłem na sor) wciskali mi że to miażdżyca.. ja na co dzień siłownia, większość normalne jedzenie (czasami jakiś czit typu pizza hamburger ale to też max 2x w miesiącu). Byłem raz na nfz u "Pana Lekarza" psychologa ( to w sumie jedyny
  • Odpowiedz
@El_Pollo: Akurat teraz chodzę na oddział dzienny i bardzo sobie chwalę. Przede wszystkim obcujesz z ludźmi o podobnych problemach no i masz ustalone różne formy terapii zajęciowej od choreoterapii po karaoke. Dotychczas leżałem całe dnie w łóżku, słaby by cokolwiek z sobą robić a teraz stanąłem trochę na nogi. Chciałbym jeszcze raz się tam zapisać bo czuję, że mogę z tego jeszcze coś dla siebie wyciągnąć. Co do farmakoterapii to
  • Odpowiedz
@El_Pollo: byłem, terapia grupowa dużo mi pomogła, zobaczyłem inny punkt widzenia na moje problemy, ustawiono mi dobre leki i przede wszystkim nawiązujesz znajomosci na długi czas
  • Odpowiedz
@Kodzirasek: Mordko to ja tak mam codziennie od jakichś 13 lat, położenie się do spania to nie pójście a spać a festiwal myślenia, przypominania, martwienia i nakręcania szczególnie - ale złote rady z tego filmu nie wiele mi pomagają, co z tego że jestem świadomy czym owe myśli są, skoro one i tak samoistnie przychodzą, nie mam nad tym kontroli.
  • Odpowiedz
Osoby z nerwicą macie takie coś, że bardzo nakręcacie się myślami? Ja wiem, że myśli są bezosobowe i, że to nie ja myśle lecz umysł sam ale to dzieje się jaka automatycznie i podczas tych myśli/analizy powstaje napięcie w klatce.Ja próbuje wyluzować mówię sobie nawet „to tylko myśli one nie są prawdą” ale i tak nadal robi się to napięcie i tak jakby rozmawiam sam ze swoimi myślami.

Potem sam się wkurzam
  • 38
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@Kodzirasek: o mam tak. Czasem się zastanawiam czy to nie schizofrenia jakąś na kiju xD

Muszę zająć mózg czymś np muzyka i karaoke sobie robię albo potrzebuje idei pomysłu czy czegokolwiek do przemyśleń żeby było ciekawsze niż kłótnie z samym sobą
  • Odpowiedz
@xBARTEXx:
Overthinking sobie ukierunkuj na to o czym chcesz myśleć, zamiast myśleć o czymkolwiek co ci przyjdzie do głowy. Czas milej zleci i wymyślisz wiele ciekawych rzeczy.

Ewentualnie leki bez recepty.

Gotu Kola - Centella Asiatica
Zaparzasz pod przykryciem 6g ziół przez 15 minut w około 600 ml przegotowanej, ale niewrzącej wody i
  • Odpowiedz
@xBARTEXx: Pewnie zależy od siły ataku ale mnie na takie nagle ataki, odrealnienie i panikę pomaga przerzucenie na coś uwagi, na muzykę albo szybko zaczynam czytać coś żeby odwrócić uwagę czy jadąc samochodem otwieram okna itp. Powodzenia w znalezieniu swojego sposobu.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
#psychiatria #nerwicalekowa #depresja #medycyna ?

Ma ktos moze jakas porade dla mnie jak wyjsc z kvr3wskiej nerwicy lekowej bez wizyty u psychiatry? Nigdy nie leczylem sie psychiatrycznie, choc mialem swiadomosc swoich zaburzen ktore dlawilem, a utrudnialy mi zycie w sposob umiarkowany - tak bylo od kilku lat. Niestety, od kilku miesiecy mam problem z nerwica lekowa która mnie wrecz owladnela, z pracy zrezygnowalem sam bo nie szlo mi w niej wytrzymac (chodzic do niej) a i tak by pewnie mnie z niej wyrzucili przy tej absencji. Mam problemy z wyjsciem na zewnatrz, pieniadze mi sie koncza a to co robie sobie w ramach freelancerki na pewno nie starczy mi na długo. Wstyd mi isc do psychiatry, staram sie tego uniknac jak tylko moge. Nie chce sie leczyc na wlasna reke, ale przychodzi mi do glowy sprobowanie jakis medykamentow ktore pozwola mi chociazby wyjsc z domu, funlcjonowac na minimalnym poziomie egzystencji... do kupienia pewnie w intetnetach ale to akurat nie problem. Wizyta u psychiatry jest ostatecznoscia, a tabletkami na wlasna reke raczej sie nie podtruje z reszta nie mam takiego zamiaru (jeszcze). Ktos, cos? Zaden bait, po prostu to mnie juz kompletnie przeroslo...

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: dlaczego wstydzisz się iść do psychiatry? Nie musisz nikomu o tym mówić. Jak masz problem - idziesz do lekarza, a psychiatra to lekarz jak każdy inny, przepisze ci leki i nie będziesz musiał się bawić w zamawianie prochów z szemranych źródeł.
  • Odpowiedz
jak wyjsc z kvr3wskiej nerwicy lekowej bez wizyty u psychiatry?


@AnonimoweMirkoWyznania: Ehhh... ludzie ja p------e, wy to byście chcieli jak w McDonaldzie na szybko, na skróty.
Nie, nie da się wyjść z zaburzenia psychicznego samemu. Tylko pomoc specjalisty zajmującego się od lat leczeniem takich schorzeń i terapia lekami może ci pomóc.

Żaden kołcz, trener, mówca motywacyjny, nie pomoże. Robiąc ćwiczenie po 5 minut dziennie, czy zmiana diety też nie pomoże. Nikt z YT, TT, czy grupy na FB też nie. Samo też nie przejdzie, ani na wiosnę, ani na lato. Nowo poznana dziewczyna też nic nie zmieni, tak samo
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Mam 21 lat a wszystko zaczęło się 2 tygodnie temu, od czasu do czasu lubiłam rekreacyjnie zapalić blanta z tym że ostatnio zdarzyło mi się 3 dni pod rząd palić i czasami coś wypić (alko) nagle pewnego dnia jak się obudziłem poczułem jakby nadal był na haju albo pod wpływem. No nic poczekałem 1/2 dni z nadzieją że mi przejdzie, jednak nic z tego i tak od dwóch tygodni męczę się z #depersonalizacja i #derealizacja (DD) strasznie dziwne uczucie mam wrażenie jakbym nie był w swoim ciele a świat nie jest do końca realny, brak motywacji, ciężko się skupić. Nie mam żadnych problemów ze spaniem, halucynacji ani lęków (z tego co czytałem niektórzy mają) teraz po dwóch tygodniach wypiłem kilka drinków ale na drugi dzień stan jest trochę gorszy tak że na pewno rzucę alko i zioło, boje się że z tego nie wyjdę. Czy to kiedyś minie? Czy są jakieś leki bez recepty które przyśpiesza powrót do normalności? Jakieś porady?
#nerwica #depresja #gorzkiezale #s----------e #nerwicalekowa #psychiatria #psychologia

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@pixiesdust też mam takie niskie i po 3mies stosowania odstawiłam, bo miałam chyba wszystkie możliwe skutki uboczne
Nie wiem jakie miałam ciśnienie wtedy, ale chodziłam jak zombie
  • Odpowiedz
Chyba codziennie będę tutaj pisał, bo już mnie c--j strzela. Tydzień względnie znośnego stanu derealizacji i lekkich ataków lęku, po to żeby dzisiaj z rana tak p-----------ć w czerep, że ledwo się trzymałem krzesła. Dziury w pamięci, zapominam absolutnie podstawowych informacji, co jeszcze bardziej mnie nakręca, że coś jest nie tak. Ataki lękowe których zazwyczaj nie miałem w takiej postaci, oczywiście również ryja mi beret, że to jednak coś znacznie gorszego. I
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Walczyłam z tym 3 lata temu przez pół roku szukając pomocy u lekarzy. W końcu jeden mi pomógł, ale czasem po okresach dużego stresu to wraca, na kilka dni, bo już wiem jak z tym walczyć, ale jednak. Dzisiaj znów się pojawiło.. Nie mam juz ataków paniki ani derealizacji i depersonalizacji ale zmęczenie, depresyjny nastrój, otępienie i poczucie bycia za mgłą.
  • Odpowiedz
Jakie to wszystko jest p----------e, że w przeciągu kilkunastu minut cały komfort życia życia może obrócić się o 180 stopni.

Jestem bardzo aktywnym dynamiczniakiem, wspinaczka, długie kilkuset kilometrowe trekkingi, maratony górskie, imprezy, podróże w skrajne i niedostępne miejsca. Wszystko co do tej pory sprawiało mi niesamowitą radość, napędzało moje życie do dalszego rozwoju i działania, w ciągu jednego kwadransu pękło jak bańka.

Siedząc w biurze nagle poczułem się strasznie dziwnie, rozkojarzenie i
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@G0w0rek: jesteś po prostu zamkniętym w sobie introwertykiem i tego nie oszukasz. Ja też próbowałem udawać dynamiczniaka ale gdy za bardzo się w to wkręciłem to dostawałem takiej depersonalizacji/derealizacji przez co wracałem do normalnego siebie. Musisz zrozumieć że tegoroczne mechanizmu nie oszukasz jesteś jaki jesteś i najlepiej to zakceptuj
  • Odpowiedz
@imanubba: To nie do końca jest tak. Oczywiście to prawda, że nerwica chwyta najczęściej zamkniętych w sobie introwertyków, ludzi, którzy nie mówią o swoich uczuciach i są skryci. A depersonalizacja/derealizacja to sposób ochronny organizmu przed stresem. Nerwica występuje także gdy zyjemy w sposób zupełnie inny od naszych wyobrażeń, oczekiwań, niezgodnie z tym co mamy zakodowane w podświadomości. Ale: duszenie w sobie emocji nic nie da. A nerwicy i ataków leków
  • Odpowiedz
Nie postowałam co poniedziałek, bo byłam na wyjazdach, ale dietę starałam się trzymać. Byłam u rodziców, jednak było ciężko o dietę z niskim ig, bo ciągle było "jeden czy dwa racuchy Ci nie zaszkodzą". Dobra, zjadłam jednego, żeby babci nie było przykro, ale tak to też robiłam sama dla siebie obiadki z jadłospisu. Ale czasem rodzeństwo się dołączało do moich obiadków. Jak zrobiłam curry z fasolą, kurczakiem i brązowym ryżem, to jadło
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki od bardzo dawna bolą mnie nogi w łydkach, żaden lekarz przez kilka lat badań nie mógł postawić diagnozy. Wypisywali leki przeciwbólowe, które nie pomagały. W końcu się poddałem, bo wydałem worek pieniędzy - a efektów nie było widać. Zauważyłem, że ból nasila się w sytuacjach stresowych, gdy jestem zdenerwowany lub niewyspany (może z nerwów, że muszę wstawać?) lub innych niekomfortowych dla mnie sytuacjach. Zauważyłem że ból ustępuje po alkoholu lub np.
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#mri #rezonans #depresja #nerwicalekowa

Mirki, trzymajcie za mnie kciuki :D

Wczoraj, po miesiącach oczekiwania w końcu odbył się mój rezonans głowy i nie mam jeszcze opisu, ale po odtworzeniu płyty, pomimo że się nie znam to myślę że nawet ślepy kozioł zauważyłby że coś jest nie tak, więc mam mam taką trochę makabryczną radość, bo wyszło na moje. Koniec p---------a że tylko mi się wydaje. Może to w końcu rozwiąże chociaż jeden z moich problemów. To już jest po prostu taki moment że cieszę się że coś wyszło bo już mam dość i chcę rozwiązania.
Dwanaście lat bezsensownego leczenia farmakologicznego, które nie pomogło nic być może już niedługo będzie za mną :D
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Hejka miraski mam dosyć januszexow i korpo oraz pracy z ludzmi. Musze wymyślec nowy pomysł na życie i myslalam o kursie grafiki/frontend developera. No inny plan to z-------e sie lub pojscie na doktorat, ale i tak mnie pewnie nie przyjma bo nie mam publikacji chyba ze to szkolnictwo wyższe już serio tak nisko upadlo. Na razie nie wymyśliłam innych opcji.
Jak myślicie w ile ogarne takie jakies o-----------e stronek innym ludziom (totalnie
  • 24
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
Czy jest tu ktoś z #nerwica albo #nerwicalekowa kto boi się brać leków od psychiatry? ( ͡° ʖ̯ ͡°) Mam bardzo długie problemy z dobraniem ich, masa skutków ubocznych, przez co nabawiłam się już tak silnego strachu przed nimi, że zemdlałam po pierwszej tabletce, która pewnie nawet nie zaczęła jeszcze działać ¯_(ツ)_/¯ Nie wiem już czy warto je w ogóle brać ani jak chociaż
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@miaow: To zacznij od najmniejszej dawki. Jeżeli masz zalecane 10mg, to dzielisz i bierzesz przez kilka dni 2,5mg. A jak nie, to do szpitala. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
#nerwica #nerwicalekowa #depresja

Mireczki, brał ktoś może z Was agomelatynę i chciałby się podzielić doświadczeniami, lub o tym pogadać na PW?
Biorę od tygodnia i dziwne rzeczy się dzieją, nie wiem czy tak powinno być, a moja lekarka jest na urlopie.
Dodatkowo ciężko jest znaleźć jakieś opinie bo chyba mało kto to bierze.
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach