Raczej za same myśli Cię nie zamkną.
Na twoim miejscu niczego bym nie zatajał i szczerze wszystko opowiedziałbym, jak wygląda sytuacja.
  • Odpowiedz
@lilchong: Ogólne życie nie jest warte przeżycia. 
Fobia społeczna i lęki to symptomy niskiej pozycji genetycznej lub społecznej a zazwyczaj połączeniem jednego i drugiego. 
Jeśli tak właśnie jest w twoim przypadku, to nie nastawiaj się na jakieś zmiany swojej egzystencji. Możesz jedynie spróbować zaakceptować życie pariasa na marginesie społeczeństwa.
  • Odpowiedz
@damian44__: to raczej nie jest 'już' 16 dni. Na pozytywne efekty warto poczekać jeszcze 2 tygodnie. Może jesteś zmęczony/rozdrażniony ubokami i jest ci ciężej o pozytywne efekty. Czy każdemu się tyle włącza? Nie, każdemu inaczej, niektórym nigdy. Paroksetyna ma średnio więcej uboków, ale nie wiadomo nigdy jak dana osoba zareaguje. Podobnie jak nie wiesz jakbyś teraz zareagował na paroksetynę i jakbyś za kilka lat zareagował na fluo.
  • Odpowiedz
W nocy chyba przez przypadek połknąłem kawałek swojego zęba bo już miałem takie jednego zepsutego, i chyba połknąłem niewielki ale ponoć z ostrym krawędziami zęba i teraz siedzę przestraszony bo boję się że coś mi się stanie w przewodzie pokarmowym, że ten kawałek siedzi mi w drogach oddechowym lub utknął mi w gardle. Nie wiem czy to na tle nerwowym ale odczuwam duszności i taką gulę w gardle jakby coś rzeczywiście tam
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie potrafię normalnie żyć/funkcjonować, nawet jeśli miewam przebłyski jakiejś chęci do pracy itp. to tylko na krótki czas.

Ciężko mi wstać z łóżka, bo gdy budzę się, czuję silną niechęć do wszystkiego, nic mi się nie chcę... żeby, wstać to muszę się zmuszać z parę minut, co wymaga u mnie dużo wysiłku. Mam 23 lat obecnie jeszcze nie pracuję, kiedyś troszkę sezonowo mi się udało, w sercu czuję potrzebę, aby zarabiać itp. ale
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czy da się być #!$%@? życiowo i nie mieć zaburzeń? Czy zaburzenia zawsze się pojawią jak naprawdę poważnie nie idzie w życiu? Może to jest stan naturalny i nie ma co z tym walczyć? Czy może to że myślimy, że zepsuliśmy sobie życie to objaw zaburzeń? życie#nerwicalekowa #depresja #nerwica
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Internus: Hmm no jednak z całości tej wypowiedzi wynika dla mnie, że zaburzenia mogą być po prostu błędnem poznawczym. Człowiek może nieadekwatnie oceniać sytuację i myśleć, że przegrał w sytuacji, w której wcale nie przegrał. Psy jednak nie mają całego zespołu marzeń i wyobrażeń o życiu, i "przegrywają" wtedy kiedy faktycznie ktoś je skrzywdzi.

Tak, jednak trzeba pamiętać, że z jakiegoś sobie tylko znanego powodu dana jednostka została doprowadzona do
  • Odpowiedz
@piechock12: Tak, istnieją filozofie (np. moja własna), które uniemożliwiają wystąpienie jakichkolwiek zaburzeń, jednakże ze względu na zbytni realizm i dehumanizacje nie nadają się dla ogółu. 
Należy dodać, że żyjemy w niemal szklarni, co na dłuższą metę jest nie do utrzymania. Bardzo łatwo sprowadzić człowieka do poziomu zbitego psa. Słynne obozy dla ujgurów w chinach.
Wyobrażenie często przeplata się z realiami, ale na ogół większość zaburzonych może być całkiem prosto przywrócona
  • Odpowiedz
  • 0
@grap32: nie bardzo rozumiem, jakie to ma znaczenie w kontekście tego wpisu. No ale jeśli potrzebujesz to wiedzieć, to mam rozpoznanie zaburzeń depresyjnych nawracających, cptsd i od 2021 rozpoznanie ADHD. Leczę się z przerwami od 2010 roku.
  • Odpowiedz
@Sadomason Możliwe. Sam to przerabiałem w wieku około dwudziestu lat. Jak mogę ci doradzić to rób swoje i nie wybiegaj za mocno do przodu. Możesz myśleć o mieszkaniu, partnerze itd, ale skup się na tu i teraz. Wpływ na przyszłość masz i tak znikomą, jedynie możesz w określonym kierunku trochę to poprowadzić. Żyj przyjemnościami i obowiązkami i rób swoje. Myślenie przestaw na takie, że i tak wszystko się ułoży jak będę
  • Odpowiedz
@berecik: właśnie staram się nie wybiegać za bardzo do przodu, ale średnio mi to wychodzi. Mój mózg ma tendencje do wybiegania w przyszłość i rozmyślania o wszystkim, staram się go trzymać na smyczy, ale nie zawsze mi to wychodzi :(.
  • Odpowiedz
Nie wiem jak to opisać ale dzisiaj miałem dziwny i przerażający przypadek z głową.
Siedzę sobie i nagle w jednym miejscu w głowie, a tak dokładnie na samym wierzchu poczułem taki silny przez 1 - 3 sekundowy wstrząs, prąd, ból... nwm jak to opisać ale po tym dostałem silną panikę że to jakiś udar, tętniak. Ten ból miałem 5 godzin temu, ale nadal dziwnie się czuję w głowie

#nerwica #
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@HxRT0301: Przyczyn może być cała masa, wszystko się nawarstwia, a większość z nas nie wie jak sobie z tym poprawnie radzić. Dodatkowo każdy ma inną tolerancje na stres. (Jeden straci pracę i popadnie w depresję, inny wygra z nowotworem i założy fundacje - przykładów jest cała masa) Zostaje przekroczona pewna granica, domino rusza i zaczyna się eldorado. []

Do tego potrzebny dobry terapeuta. Ewentualnie
  • Odpowiedz
@HxRT0301: Hej ja mam tak samo, nerwice serca pare lat temu zdiagnozował mi kardiolog po wielu badaniach ale ostatecznie to olałem (co było błędem!) dopiero od nie dawna podjąłem leczenie w ramach farmako + psycho terapii i jest poprawa! Ciśnienie i puls w normie, nie mierze sobie cały czas pulsu i nie biegam z ciśnieniomierzem :) Jakbyś miał pytania to uderzaj priv!
  • Odpowiedz