Mowicie komus o swoich zarobkach jak pojawia sie taki temat w rozmowach, odkladaniu pieniedzy z partnerem, dzieleniem sie wydatkami etc? Albo mi sie wydaje albo nadal to jest jakies tabu, z drugiej strony to nie wiem czy ma to jakis sens, jesli przez to ktos moglby miec inne oczekiwania/nastawienie wobec nas. #korposwiat #pracbaza #zarobki #praca
@Hfhfhfbrydjdn: mówię wprost. Może nie przy pierwszym spotkaniu osobie którą znam 5 min, ale ogólnie bez tajemnic. W pracy to wszyscy dają update po rozmowach rocznych i mamy info każdy o każdym w zespole ile zarabia.
@BornToDie69: to ja patrzę na to w inny sposób, zarabiam na tyle dobrze, że i tak myślę o przejściu na 4/5 etatu by mniej pracować i mieć więcej czasu na inne aktywności, więc opcja by mieć miesiąc wolnego i dostać za nic 80% była bardzo atrakcyjna
Moim zdaniem NFZ powinien pójść do prywatyzacji, ale z jednym twardym warunkiem: to, co teraz gwarantuje państwo, musi zostać w pakiecie. Wyglądałoby to tak, że jako pracujący człowiek sam decydujesz, do kogo chcesz należeć. Idziesz do Luxmedu, Medicoveru czy innej prywatnej sieci i podpisujesz z nimi umowę dokładnie na to samo, co teraz masz z NFZ-u. To by raz na zawsze ucięło całe to kombinowanie i przepalanie kasy z budżetu państwa. Przecież
@Wardegas: nie, takie postulaty mogą dawać tylko ludzie, którzy nigdy poważnie nie zachorowali i nie są świadomi ile kosztuje leczenie wielu chorób. Np. ktoś zachoruje na raka i jedna porcja chemii to kilkanaście - kilkadziesiąt tysięcy złotych w wielu przypadkach. Nie licząc samej obsługi medycznej, hospitalizacji, lekarzy, pielęgniarek, laboratorium itp. A taka osoba przyjmuje chemię kilkanaście - kilkadziesiąt razy. Operacja neurologiczna - 500k -1mln zł. Żadne prywatne ubezpieczenie tego w
kto pracowal w #mlm ten w cyrku sie nie smieje... co prawda nie pracuje jako sprzedawca, tylko pracownik biurowy, ale tu jest tyle absurdow, ze z jednego dnia to mozna by ksiazke napisac
Jak się odnosicie do wszelkich imprez integracyjnych w koropracjach? Chodzi oczywiście o ten typ imprez, gdzie celem integracji uczestniczy się w różnych "zabawach" np "kim jestem" (te z kartkami na czole) czy z tęczowym dil**do na czole i zabawa w tzw. "jednorożca" Oczywiśście pytanie dotyczy róweniż tego, czy w w takich zjazdach uczestniczycie a jak nie to w jaki sposób odmawiacie? #pytanie #pracbaza #korposwiat
@zdzislawspanialy: jak w godzinach pracy to spoko, jak chodzi o jakąś integrację poza godzinami, to zależy, jak firma organizowała kilkudniowy wyjazd do zakopca zimą z hotelem, dojazdem, wyżywieniem, alko i stokiem narciaraskim to pojechałem, jak organizowała spotkanie w restauracji, gdzie sam musiałem sobie p--o kupić to grzecznie dziękowałem w większości przypadków.
Pewnie od kilku lat to już było mówione, ale chyba czas faktycznie zaciskać pasa i oszczędniej żyć. Coraz gorzej znaleźć pracę, wojna na Ukrainie będzie jeszcze trwać minimum z 1-2 lata ... Efekty pomarańczowej maupy (trump) są widoczne przy dystrybutorach, no nie ma c---a, że nie czeka nas znowu kolejna podwyżka wszystkiego w przyszłych latach ... Jedne z najwyższych cen energii w Europie ...
@Filipterka25: ja jestem na rynku pracy już 10 lat i też uważam, że jest źle, poza półrocznym zawirowaniem na początku covida nie było tak źle. Jasne, że dziadki mogą wspominać lata 90 czy początek 2000 ale to już prehistoria która nie ma znaczenia.
@Filipterka25: szukałem pierwszej pracy w 2015-2016 i wystarczylo, że poszedłem do centrum handlowego i znalazłem 5 ofert pracy. Wśród moich znajomych było podejście, że nie ma co się przykładać do pracy, bo inną znajdzie się od ręki. To tyczy się oczywiście gównoprac, ale obecnie sytuacja jest znacznie gorsza.
Jak się na codzień czujecie z perspektywą, że zostało Wam kilka, w przypadku jakichś unikalnych zawodów kilkanaście lat pracy i w wieku 35-50 lat staniecie się bezrobotni za to z zobowiązaniami? Pracujecie, jak dotąd, czy wisi z tyłu głowy ta wizja? Jak podchodzicie do wydatków? Oszczędzany każdy grosz, spełnianie marzeń czy bez różnicy? Jak widzicie przyszłość dzieciaków?
W kontekście #korpo #pracbaza Nie wiem czy znacie taki żart "czemu sie nie wysrałeś w domu? - bo w domu mi za to nie płacą". Na pewno spotkaliście się z żartem absolutnym, babek z korpo. W (męskim ofc.) kiblu wydrukowane, poprzyklejane "śmieszne memy WC praca", aby zachować czystość. A czy gdzieś ktoś spotkał się z limitem czasu na sranie w pracy? Jak dla mnie 5 minut dziennie każdemu
Aktualnie mieszkam w Warszawie, chciałbym przeprowadzić się do miasta powiatowego z którego pochodzę bo już nie mogę znieść tego tłumu ludzi i wieśniaków w Warszawie. Tam w swoim mieście powiatowym mógłbym kupić sobie kawalerkę wziąłbym sobie kredyt 50-60 tysięcy i by mnie było stać. Tylko z pracy najgorzej, z zawodu jestem inżynierem elektrykiem bardziej branża elektroenergetyczna tam za bardzo nie szukają takich osób. Zostałby mi praca w kołchozie na produkcji lub u
@Kkdante93: jako losowa osoba z neta dam ci jednego tipa: nie słuchaj losowych osób z neta przy podejmowaniu kluczowych decyzji w życiu. Jesteśmy różni, mamy inne oczekiwania od życia, inne usposobienie itp. Ja np. jestem mieszczuchem wychowanym w Warszawie, który małe miasta traktuje jako dziury w których nic się nie dzieje i umieralnie bez perspektyw, ale to tylko moje spojrzenie. Ty piszesz, że Warszawa cię męczy i wkurza ,a za
Czyli plan jest taki - likwidujemy Zusy, składki zdrowotne, umowy o pracę a pracodawca w zamian z automatu daje nam podwyżkę 10-15 zł na godzinę rekompensując składki zdrowotne i emerytalne, które są pieniędzmi pracownika a nie pracodawcy ( ͡°͜ʖ͡°) Pytanie tylko jak to ma w praktyce działać i kto ma niby zmusić pracodawców do tych podwyżek xD Bo co z tego że zlikwidujemy ZUS skoro pracodawca
@NieoznaczonaReklama: reklamowanie jakichś rozwiązań stanami Zjednoczonymi raczej przyniesie odwrotny skutek do zamierzonego. Usa to kraj trzeciego świata w którym żyje się gorzej niż w Europie i powinniśmy dążyć do tego by żyć lepiej, a nie wzorować się na państwie które nie jest w stanie zapewnić podstawowych kwestii.
@adamsowaanon: tak tak, bo to od ambicji zależy czy w twojej szkole będzie s---------a, czy twoi rodzice dają ci obiad że stampsów, czy studia wiążą się z długiem na całe życie, a choroba poważniejsza niż katarek zakończy się bankructwem.
@Karbostyryl: niejeden dostał, ten też dostanie. Na szczęście nasze prawo nie jest jeszcze tak zepsute, że byle właściciel ząbki sobie może decydować czy wykona lub nie postanowienie sądu.
@4mmc-enjoyer: jeśli muszą szukać haka to ci g---o zrobią, kodeks pracy jest napisany pod pracownika i bardzo łatwo podważyć dyscyplinarkę w sądzie, dlatego poważne firmy praktycznie ich nie stosują chyba, że mją bezdyskusyjny powód.
@tomek123456789: nie wiem dlaczego daliśmy sobie wmówić że koszty #atrudnienia pracownika to patologia. To jeden z bardzo wielu sposobów powiedzenia przeciembiorcy 'masz się podzielić zyskiem z pracy pracownika z pracownikiem, jak cię na to nie stać to zamykaj biznes, na Twoje miejsce pojawi się ktoś kogo stać'. To nie XIX w, efektywność pracy zwiększyła się wielokrotnie, nie cała korzyść z tego musi iść do kieszeni przedsiębiorców.
W sumie, 4 dniowy tydzień pracy ma sens, bo tak na dobrą sprawę to można w wielu miejscach pracy wydłużyć zmianę o 2 godziny z 8 do 10 i wyjdzie na to samo, tylko człowiek teraz będzie miał 3 dni wolne. Dla dzbanów co tego nie ogarniają; 4 dni po 10h = 5ty dzień skondensowany w tych 4 dniach = to dalej jest 5 dni pracy a w zamian są 3 dni
@pawpawawoo666: no fajnie, tylko ja i wiele osób woli 5x8 zamiast 4x10, dodatkowo przy 4 dniowym tygodniu nie chodzi o przerzucanie god#in z jednego dnia na inny tylko o to by ludzie pracowali sumarycznie mniej. Tak jak 100 lat temu ludzie pracowali 6x12, chodzi o to wykonać kolejny krok w stronę zmniejszania czasu pracy.
Powiedzcie mi, jak teraz znaleźć pracę? Moja różowa ma kilka lat expa w szeroko rozumianym procurement i absolutnie nic nie da się znaleźć. I mam na myśli absolutnie nic. Wyższe wykształcenie, praca w dwóch korpo, i zero odzewu, zero rozmów. W najlepszym wypadku odmowa nawet bez screen calla.
#korposwiat #pracbaza #zarobki #praca