✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Skąd na wykopie przekonanie, że kobiety to lecą na hajs, status i pozycje? Jeśli nie jesteś właścicielem wielkiego biznesu, który ma prywatny jacht to komu ma imponować twoje wysokie stanowisko na polskim rynku pracy xD? Wy myślicie, że polskie kobiety to nie stać żeby iść na obiad albo pojechać na wakacje? Na które i tak jeżdżą częściej niż wy co widać po ilości contentu podróżniczego na youtube. Jak wy
Skąd na wykopie przekonanie, że kobiety to lecą na hajs, status i pozycje? Jeśli nie jesteś właścicielem wielkiego biznesu, który ma prywatny jacht to komu ma imponować twoje wysokie stanowisko na polskim rynku pracy xD? Wy myślicie, że polskie kobiety to nie stać żeby iść na obiad albo pojechać na wakacje? Na które i tak jeżdżą częściej niż wy co widać po ilości contentu podróżniczego na youtube. Jak wy


























Mam wszystko.
Dom, mieszkanie, żonę, dziecko, pracę, hobby. Patrząc z boku mógłbyś pomyśleć "fajnie ma, pewnie żyje szczęśliwie".
Nie mam nic.
Wewnętrznie posypałem się jakoś rok-dwa temu. Żona jest tylko człowiekiem z którym mieszkam i wychowuję dziecko. Raczej mnie nie zauważa, ma swoją pracę i dziecko. Próbowałem się przed nią otworzyć żeby powiedzieć że ja gdzieś w środku się kurczę, że nie mam sił, że jestem na skraju swojej
1. Weź żonę bez dziecka gdzieś na bok i porozmawiajcie poważnie. Może na spacer po prostu. Powiedz jej to, co czujesz. To samo co nam tu napisałeś ale skup się na swoich emocjach a nie na tej kwestii oskarżającej ją (każda kobieta wtedy odbierze to jako atak). Dodaj, że masz takie a nie inne potrzeby emocjonalne i że jesteś na skraju