Mieliście kiedyś tak, że podczas gry na gitarze doświadczaliście pewnego rodzaju medytacji?

Nie jestem pewien jak do tego doszło, ale nagle zacząłem grać płynniej niż zwykle, w mojej głowie była pustka, a mózg skupiał się chyba w 99% na grze. Nie istniało nic tylko dźwięk. Chyba nawet nie byłem do końca pewien na co patrzę, a patrzeć nie musiałem chyba po raz pierwszy. Grałem wszystkie swoje ulubione kawałki płynąc i w pewnym momencie
lifapek - Mieliście kiedyś tak, że podczas gry na gitarze doświadczaliście pewnego ro...

źródło: comment_1622388551NEvlYUgqqCcL9hSZBKO2no.jpg

Pobierz
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@KrolWlosowzNosa: Tak, wg tradycji po siedmiu tygodniach medytacji, w majową noc, nad ranem, przy pełni księżyca, ponad 2500 lat temu, w Bodh Gaya Siddhartha Gautama osiągnął Bodhi -- Przebudzenie i stał się Buddhą -- Przebudzonym.

Ale tak naprawdę nikt nie wie dokładnie w których latach żył. Kwestia datowania jest problematyczna.Nie spotkałem się też nigdzie że urodził się, osiągnął oświecenie i wszedł w Parinirvanę w tym samym dniu.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@Dreampilot: Oświecenie: Siddhattha, Przyszły Budda, przebywał przez sześć lat w gaju nad brzegiem rzeki Nairanjana, gdzie wraz z pięcioma ascetami praktykował ascetyzm. Zdawszy sobie sprawę, że surowe ascetyczne praktyki nie prowadzą do spełnienia, porzucił je i oddalił się do pobliskiej wioski Senani. Przyjmując od ścinacza trawy dar w postaci pęku trawy kuśa na matę, zasiadł pod drzewem figowym, twarzą na zachód. Postanowił nie wstawać dopóki nie osiągnie oświecenia. Osiągnął je
  • Odpowiedz
@Jakis_Leszek: byłam w komorze deprywacyjnej rok temu, ciekawe doświadczenie. Ja akurat miałam sporo miejsca w baseniku, ale początkowo dość trudno było mi się odprężyć. Po jakimś czasie nie byłam pewna czy mam oczy otwarte czy zamknięte xd też kompletnie straciłam poczucie czasu, gdy włączyła się muzyka wybudzająca na koniec sesji, to miałam wrażenie, że minęło zaledwie kilkanaście minut. Fajne doświadczenie, ale jakoś nie miałam potrzeby go powtórzyć
  • Odpowiedz
@Jakis_Leszek:
Też kiedyś się na to skusiłem, ale nie w zamykanej kapsule, tylko takim bardziej mini basenie. W sumie nie pamiętam, żebym miał problem z utrzymaniem się na wodzie, czy bujaniem przy oddychaniu. Z tego co kojarzę to obracało mnie tylko w różnych kierunkach.
Też nie było u mnie jakiegoś wielkiego efektu "wow", jednak muszę przyznać, że wyszedłem stamtąd bardzo zrelaksowany, a w tamtym okresie chodziłem spięty jak plandeka do
  • Odpowiedz
1. Reinkarnacja istnieje,
2. Odrodziłeś się w tym czasie i w tym ciele tylko i wyłącznie z własnego wyboru,
3. Prawo przyciągania działa,
4. To my jesteśmy obcymi na tej planecie,
5. Rytuały i magia działają,
6. Prana/Chi/Orgon istnieją i mogą być dowolnie przez nas wykorzystywane zakładając odpowiednie szkolenie,
itterasshai - 1. Reinkarnacja istnieje,
2. Odrodziłeś się w tym czasie i w tym ciele...

źródło: comment_1620941571GZq16o2XzZjdubJYw3XLe7.jpg

Pobierz
  • 29
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MuszeAleNieChce: Reinkarnacja do pewnego momentu była zupełnie normalnym wierzeniem w kręgach chrześcijańskich. W skrócie: fakt, że ludzie wierzyli w reinkarnację utrudniał instytucji kościoła przejmowanie majątów po śmierci ludzi (skoro moje dzieci mogą odrodzić się w tej samej linii co ja, to czemu mam przekazywać dobra materialne kościołowi?). Więc zostało to zredagowane w oficjalnej narracji.
  • Odpowiedz
@itterasshai jak odblokowałam siebie na obserwowanie świata a nie ocenianie przez szablony, schematy umysłowe to zdarzeń ,,paranormalnych" mam mnóstwo :D świat to serio magia tylko ktoś kto to neguje, nie wierzy dostaje to co generuje czyli brak tego w swojej przestrzeni :)
  • Odpowiedz
@Jakis_Leszek: O, powiem szczerze zaciekawiłeś mnie, tylko też trzeba sprawdzić na ile to bezpieczne.

"Stargate Project" jest już dawno zamknięty a akta zostały odtajnione przez CIA. Po prostu decydenci uznali że całe psi jest zbyt słabe aby wg niego podejmować strategiczne decyzje. Najwięcej raportów dotyczyło właśnie RV. Raport nt. "Gateway Process" który jest opisywany w artykułach które linkowałem wyżej mocno uwiarygadnia Gateway jak i działalność instytutu.


Czytałem interesujący dokument o
  • Odpowiedz
Nawiązując do mojego wcześniejszego wpisu z rana - dałem radę. Trzymałem przez sporą część dnia uważność na wysokim poziomie, nie dając dopuścić do panowania najgorszych myśli i scenariuszy. Zauważyłem jednak jedną bardzo istotną rzecz, która jest tak potrzebna w wychodzeniu z umysłowego szamba. Mianowicie - sama medytacja (przynajmniej mnie) nie wystarcza. Jest potrzeba nastrojenia umysłu na pozytywne wibracje, próba zmiany myślenia, chwycenia się nadziei, jakiejś pozytywnej wizji, wtedy to dopiero zaczyna się
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@budep nie słuchaj zniechęcających komentarzy, to czyjeś opinie. Słuchaj tylko i wyłącznie siebie. Zawsze. :) Może zaproponuję, abyś w ciągu dnia robił więcej czynności, które sprawiają ci przyjemność, komfort i znowu -> myśl tylko o swoim komforcie
  • Odpowiedz
@GhostTrick: nie chodzi o oświecenie na szczycie góry, chodzi o drogę środka, zdrowy balnas. Praca nad umysylem jest bardzo ważna, bez względu na to czy Twoją drogą jest społeczny sukces czy 'Bieszczady'. To, że op pracuje na swoim niepokojem, to świetna inwestycja. Źródło i przyczyna niepokoju jest zawsze tylko w naszym umyśle.
  • Odpowiedz
Wczoraj osiągnąłem całkowite dno dna, a wieczorem już zupełnie nie mogłem ze sobą wytrzymać pod wpływem nieprawdopodobnie negatywnych emocji i myśli. Z trudem zasnąłem i obudziłem się nad ranem. Wtedy wydarzył się mini-cud przebłysku świadomości. Leżąc tak w stresie przypomniałem sobie słowa Eckharta Tolle: Realize deeply that the present moment is all you ever have. Dotarło to do mnie na głębszym poziomie, powiedziałem sobie: nic się teraz nie dzieje, leżysz w
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czy wychodził ktoś z Was z dość trudnych stanów i emocji za sprawą medytacji? Wiem, że to skuteczne narzędzie, wielokrotnie przeze mnie sprawdzone, ale ostatnimi czasy mam problem, żeby ruszyć. Dziś natchnęło mnie samo z siebie, taki przebłysk świadomości - nagle poczułem się lżejszy, wszystko zdawało się mieć sens, być spokojniejsze, wiecie o czym mowa. Problem w tym, że mój umysł bardzo szybko przechodzi do kontrataku i wmawia mi, że to tylko
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@budep ja myśli wyśmiewała i jednocześnie akceptowałam ich absurdalność, na pewno nie skupiałam się na walce tylko akceptacji. Ostatnio spytałam się siebie podświadomie dlaczego jeszcze nachodzą mnie czasem myśli, mimo zaawansowania w byciu obserwatorem, kreatorem. Dostałam odpowiedź że jest to doświadczenie jak każde inne i wzbogaca mnie :) możliwe że u Ciebie tak właśnie teraz jest
  • Odpowiedz
@budep: Jak "wiadomo", medytacja to "stan bytu", poczucie ciała, rodzaj homeostazy wewnętrznej.

...nie tylko medytując, ale robiąc w zasadzie cokolwiek?

Najbardziej znana oczywiście jest medytacja statyczna w pozycji zwykle siedzącej na wzór "naśladowania buddy". Istnieje jeszcze medytacja dynamiczna, robiąc cokolwiek i dotyczy świadomości w ruchu ciała. Jak mówisz, że skupiasz się na oddechu itd., to są główne punkty zaczepienia uwagi, osadzenia jej na poziomie świadomości ruchu i czucia w wersji dynamicznej(ruch
  • Odpowiedz
@renalum: poniekąd, to właśnie zrobiłem. konfrontacja ze sobą to ważna cześć ścieżki. Poza tym momentem, "mocy" używam do:

- unikania szkodliwych ludzi/klientów
- znajdywania nisz i rozwoju firm
- ostatnio też gram na rynkach. akurat na wykopie jest mały dowód mojej skuteczności - wpis z końca października :)
- inwestycji w ziemię
  • Odpowiedz
Tak 3 lata codziennej medytacji (ponad 300h posiadówy) zmieniają cechy osobowości (wg. modelu Wielkiej Piątki) na próbie równej 1. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Można powiedzieć, że osiągnięta została stabilność psychiczna. Kolejny zrobię może za 3 lub 5 lat.


Jak to interpretować? Na przykład:
- 40 percentyl w "Porządku" oznacza, że na 100 osób 40 jest
moonlisa - Tak 3 lata codziennej medytacji (ponad 300h posiadówy) zmieniają cechy oso...

źródło: comment_1620033274BPr89wwkd3wiBwRW9JAs1o.jpg

Pobierz
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@moonlisa: a wszystko to prawdopodobnie nie ma nic wspólnego z medytacją
nawet zakładając że testu nie wypełniałeś z jakimś pomysłem z tyłu głowy żeby coś udowadniać
  • Odpowiedz
@taksanski_widelec: autentyczne szczęście pojawia się kiedy przestajesz zasilać swój umysł, a konkretnie ego swoją energią. Zauważenie, że umysł kradnie twoja uwagę jest momentem wyzwolenia z niewoli nieszczęścia umysłu.
Nie jesteś swoim umysłem (przekonaniami, ideami, opiniami), bo kto obserwuje umysł?
Kto obserwuje umysł?
Kim jest cichy świadek pracy twojego umysłu?
Nie da się tego zrozumieć na poziomie umysłu, każda próba próba zrozumienia tego poprzez ego jest kolejną sztuczka umysłu, który żywi się twoja energią, pojawia
  • Odpowiedz