Mireczki pomóżcie
Szukam pomysłów na jedzenie do pracy które mogę trzymać w biurku i które się nie popsuje (ale jednocześnie żeby to nie były jakieś batony). Do dyspozycji w pracy mam wrzątek, mleko (zimne) i mikrofale. Myślałem nad płatkami owsianymi albo jakimiś płatkami ryżowymi, ale co polecacie do tego dodać żeby nie było tak biednie? Owoce odpadają, bo tak jak wspominałem planuje trzymać to w biurku i może raz na 2 tygodnie
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Grash-Varrag-Arushat Bierz sobie coś takiego jak poleciła ciocia @moll lub poszukaj sobie lidlowskiego silver crest 9 in 1. Mój ma poza tym co ten od @moll jeszcze specjalny "rożen" do szaszłyków. Wygląda w zasadzie jak ten bęben do frytek ale zamiast siatki ma 6 szpikulców.

@n0xx Jeśli założyć, że tego piekarnika używał byś jak AF zawsze na termoobiegu to jedyną jego zaletą jest pojemność. Oczywiście fajnie jest mieć
  • Odpowiedz
@Viking-: Zależy, ja gotuję też tylko dla siebie ale jak już coś piekę to w ilościach hurtowych, później porcjuje i mrożę - jak mnie najdzie ochota to sobie jem kiedy chce.
Ale to może tylko ja tak mam, bo by mi się nie chciało codziennie od podstaw czegoś gotować a jeść tego samego przez 4 dni nie lubię.
  • Odpowiedz
Polecicie jakieś super żarcie warte uwagi w centrum #warszawa ? Coś typu burger itd. Pewnie jak wejdę w google to będzie tego mnóstwo i wtedy to już na pewno nic nie wybiorę.

#jedzenie
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@SebaD86: Przecież te wszystkie x-cuty są niejadalnr, bez smaku, czuć tylko tłuszcz, do tego suche i zawsze po nich brzuch boli. Tak jest przynajmniej od kilku lat. Najlepsze crunchipsy były kilka lat temu takie supercienkie paprykowe, nie pamietam jak się nazywały. Potem lays mial podobne przez jakiś czas.
  • Odpowiedz