Prawie nikt już nie buduje mieszkań 70-90m, czyli minimalnych metraży w których można wychować dzieci.
Większe stare mieszkania są najczęściej pod masowy wynajem dla studentów i pracowników (głównie migrantów) a ich ceny w miejscach, w których jest praca, odjechały tak bardzo, że mało który młody pracujący człowiek dostanie kredyt na mieszkanie chociażby 40m - i to jeśli rodzie dadzą mu na wkład własny, bo uzbieranie tego samemu



























