On pokazuje problem z ludźmi jak autor postu. A widzę, że on jest powszechny.
Kadra kierownicza, prezesi, zarządy, decydenci, firmy doradcze, media biorą pod uwagę, że wynikiem wzrostu wydajności będą tylko zwolnienia.
Praktycznie nikt nie bierze pod uwagę, że to jest szansa na ekspansję, tworzenie produktów, których do tej pory nie dało się stworzyć, wykoszenie konkurencji, która zbyt późno wszystkich





















#nieruchomosci #gospodarka #inwestycje #ekonomia
Ja w twoim wypadku bym wolal nadplacac kredyt, bo spokój ducha warty więcej niż te kilkaset złotych potencjalnego zysku na gieldzie/obligacji/funduszach.
Chyba, ze zakladasz, ze w najblizszych latach bedzie ostra inflacja 10+% (ja nie zakładam, bo dopiero co była), to wtedy lepiej pchac hajs w coś innego, wyjać 2x po rajdzie inflacyjnym