✨️ Dlaczego życie w USA jest lepsze niż w Europie?
Co to za propaganda ostatnio w social mediach że niby życie w Europie jest lepsze niż w USA? Trochę beka bo takich możliwości jak w Ameryce to nie ma nigdzie. Po pierwsze ogromny biznes i jak masz pomysł i dobry marketing to jesteś w stanie od zera stać się bogaty. Najlepsze firmy pochodzą z USA a Europa wypada przy nich jak skansen
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Teologia jako startup: Nowa perspektywa na katolicyzm
Mirki, usiadłem ostatnio na chłodno z kalkulatorem i przeanalizowałem całą tę naszą teologię. Zapomnijcie o metafizyce – po ponad 2000 lat w końcu przejrzałem ich model biznesowy. Katolicyzm to nie religia, to jest najlepiej zaprojektowany startup i korporacja typu SaaS (Salvation as a Service) w historii ludzkości.

Oto oficjalny audyt struktur holdingu „Zwiastowanie Sp. z o.o.”:

Zarząd i Unia Personalna (Bóg & Jezus)
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie jestem ekspertem, ale podzielę się obserwacją na temat gastronomii, bo jakoś sporo o tym myślałem od dłuższego czasu. Uważam, że są trzy główne przyczyny wysokich cen w polskich restauracjach:

(1) Dodatkowe niewidzialne osoby na utrzymaniu:
- Model włoski, portugalski czy grecki: zwykle rodzinny biznes, najbliższa rodzina pracuje w lokalu, dodatkowe osoby jesli potrzebne, praca ciężka, ale też forma uczestniczenia w lokalnej społeczności i branży turystycznej, styl życia.
- Model polski: jest właściciel, ma
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@fahrenx: Masz słuszne spostrzeżenia. Ze względów rodzinnych, miałem okazję poznać trochę wietnamskich restauracji w Polsce. I oni również zatrudniają w 90% bliższą i dalszą rodzinę. Zapieprzają ostro, a jedzenie sprzedają w przyjaznych cenach. To zwyczaj, który oczywiście przywieźli od siebie. Tam też jadłodajnie to rodzinne biznesy i przeważnie bardzo tanie, żeby lokalsów było stać.
  • Odpowiedz
@fahrenx: A do tego u nas każdy ma kuchnię i gotujemy sobie sami, więc zmiana naszych nawyków jest trudniejsza. Ale gdyby ceny były porównywalne z kosztem przygotowania jedzenia w domu, to sporo osób by się zastanowiło.
Na moim osiedlu (w Polsce) są obok siebie 2 knajpki. Wietnamczyk ma ciągły ruch. Jedzą ludzie na miejscu (np. ja), ale kurierzy też non stop kursują. Druga to takie domowe polskie jedzenie w przystępnych
  • Odpowiedz
@PfefferWerfer: zaraz przyleci jakiś przedstawiciel specjalnej kasty i Ci powie że on ma ogromną odpowiedzialność w pracy, musiał się dużo uczyć to ma, a poza tym za granicą zarobiłby więcej, więc robi łaskę robakom w Polsce że tutaj pracuje

( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz