#praca #gastro
2 dni temu po dniu probnym podpisalam umowe, chlop powiedzial, zebym wyslala mu dyspozycyjnosc i skan ksiazeczki sanepidowskiej, poprosilam o maila, powiedzial, ze nie moze znalezc, wiec on mi wysle od razu tabelke jakas tam no i ja odpowiem na to tak jakby. zaczynam myslec, ze kopneli mnie w dupe, bo maila dalej nie ma, dzisiaj przypomnialam mu o tym, nie dostalam odpowiedzi… to normalne czy serio po prostu mnie tam nie chca?






Komentarze (1)
najlepsze