Przycinałem dziś żywopłot u siebie, co wiązało się z wywiezieniem kilku wywrotek gałęzi na wysypisko.
Mam dostęp do 6 wysypisk w okolicy, wszystkie są spoko, poza jednym, tym najbliżej mnie. Też mogłoby takie być, gdyby nie "szefowa" czyli stara baba, która naogladała się "Strażnika Teksasu" i chce wszystko urządzać po swojemu.
#!$%@? się o wszystko ciągle, jest to taką normą, że jestem

























Szansą na efektywną pomoc Polsce w 1939 byłoby spowolnienie przez nas postępów Niemców i zatrzymanie ich wojsk przed zajęciem najważniejszych części kraju. ZSRR mogło wygrać z Niemcami otrzymując wsparcie brytyjskie i amerykańskie, bo zatrzymali maszynę wojenną Hitlera w 41, całkowicie niwecząc własnymi siłami plany Niemców. To był punkt zwrotny wojny.
Inwestycja w pomoc Warszawie musiałaby rokować. Do tego w
@IdillaMZ: różnicą pomiędzy ZSRR i 3 Rzeszą w latach 30' było to, że Niemcy dopiero planowali ludobójstwa, których mieliśmy być ofiarami. A Ruscy aktywnie eksterminowali Polaków na swoich terenach.
Byliśmy wtedy w geopolitycznej dupie. Ale kreśląc takie scenariusze: bardziej racjonalne było dogadanie się z Rzeszą i takie próby zostały wtedy podjęte (patrz np. Zaolzie i sprawa Czeska)