Proszę o dodanie z anonima, bo pracuję jako lekarz a wpis będzie niejako o naszym pacjencie
Kilka lat temu skończyłem kierunek lekarski w Poznaniu. Następnie wróciłem do powiatowego miasteczka, w którym się urodziłem i podjąłem tam pracę w małej przychodni realizującej podstawowe badania. Zawsze marzyłem o spokojnym życiu, więc bardzo mi się to podobało. Stosunkowo mały stres jak na ten zawód, bliskie relacje ze społecznością lokalną i wiele innych




















12 życiowych zasad Petersona może nie było arcydziełem, ale czytając tę książkę miało się wrażenie, że autor poza poppsychologia i filozofia jest mądrym facetem.
Co się zatem z nim stało, że stał się tym, czym jest teraz? Flirtującym z szurami płaczkiem, chodzących po amerykańskich kołczach i gadającym te swoje (w większości) bzdury lub banały przedstawiane jak wielka myśl nowożytności?
@JamesJoyce: może o to chodzi że to było tylko wrażenie, żeby osiągnąć sukces trzeba umieć dobrze walić ściemę