1. Brak poczucia bezpieczeństwa związanego z sytuacją mieszkaniową, drogim najmem i kolejne idące za tym konsekwencje - np. niższa atrakcyjność na rynku matrymonialnym, mniejszy kapitał na rozrywkę i zajęcia na których można poznać drugą połówkę itd
2. Dziecko to tylko wydatki, które może, może zrekompensuja jakieś uczucia o których słyszymy, czytamy których już nie pamiętamy i nie widzimy bo

























Ale IT nie ma już za bardzo przestrzeni na rozwój gigantycznych (jak na Polskę) wynagrodzeń, bo nasi programiści będą drożsi od lokalnych (w USA/DE), a wtedy spada sens ich zatrudniania.
Reszta kraju ma zdecydowanie niższą innowacyjność i potencjał na wyciąganie
1. dobrze to juz bylo
2. pulapka sredniego rozwoju to jest tutaj od zawsze, tylko poprzez system naczyn poalczoncyh nie tak latwo sie od razy wyplatac z miejsca gdzie sie 20 lat mniej lub bardziej inwestowalo - jedni sie decyduja na zwinieci, inni sie wahaja, inni mysle ze moze sie poprawi.... :]
3. Dalej skupiajmy sie na wojenkach po-pis zamiast na kluczowych sprawach
4. To wszystko wina demokracji - juz Platon rozpracowal