@kawalerka15k: PL rozwijała się szybko dzięki boomowi na IT i gigantycznemu inflow kasy z zachodnich korpo do naszych programuchów, którzy następnie puszczali to w obieg dając pracę przede wszystkim budowlance.

Ale IT nie ma już za bardzo przestrzeni na rozwój gigantycznych (jak na Polskę) wynagrodzeń, bo nasi programiści będą drożsi od lokalnych (w USA/DE), a wtedy spada sens ich zatrudniania.

Reszta kraju ma zdecydowanie niższą innowacyjność i potencjał na wyciąganie
  • Odpowiedz
@kawalerka15k:

1. dobrze to juz bylo
2. pulapka sredniego rozwoju to jest tutaj od zawsze, tylko poprzez system naczyn poalczoncyh nie tak latwo sie od razy wyplatac z miejsca gdzie sie 20 lat mniej lub bardziej inwestowalo - jedni sie decyduja na zwinieci, inni sie wahaja, inni mysle ze moze sie poprawi.... :]
3. Dalej skupiajmy sie na wojenkach po-pis zamiast na kluczowych sprawach
4. To wszystko wina demokracji - juz Platon rozpracowal
  • Odpowiedz
Dzisiaj dużo pieprzenia o dzietności się przewija to Wam wytłumaczę dlaczego jest tak niska

1. Brak poczucia bezpieczeństwa związanego z sytuacją mieszkaniową, drogim najmem i kolejne idące za tym konsekwencje - np. niższa atrakcyjność na rynku matrymonialnym, mniejszy kapitał na rozrywkę i zajęcia na których można poznać drugą połówkę itd

2. Dziecko to tylko wydatki, które może, może zrekompensuja jakieś uczucia o których słyszymy, czytamy których już nie pamiętamy i nie widzimy bo
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@tempyluj:
1. Sraken pierdaken. Czy w krajach w których jest najlepsza, najbezpieczniejsza sytuacja mieszkaniowa na świecie jest największa dzietność na świecie? Albo chociaż średnia? Nie, jest najgorsza. Luksemburg ma 10 razy lepszą sytuacje mieszkaniową, Japonia czy Singapur dwadzieścia razy lepszą. Wiesz jaką mają dzietność? Sprawdź ( ͡° ͜ʖ ͡°)

2. W skrócie - ludzie nie robią dzieci bo inni ludzie nie robią dzieci i nikt nie
  • Odpowiedz
mówimy o Polsce i o naszych problemach


@tempyluj: no dobrze, więc w Polsce na osi czasu też tak masz, że jak jest głód, analfabetyzm i 12-osobowa rodzina w jednej nieogrzewanej izbie z klepiskiem i szczurami, to jest dzietność dwucyfrowa a jak teraz jest sto razy lepiej to dzietność klęka.

Nigdy w Polsce i nigdzie na świecie poprawa sytuacji mieszkaniowej nie poprawiła dzietności.
Możesz co prawda sądzić że jak każdemu rodzicowi
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Niektóre wykopki to chyba mają jakieś rozdwojenie jaźni - jak jest dyskusja o dzietności to pchają narracje, że mieszkania nie mają znaczenia i spokojnie można mieć dzieci na wynajmie. Natomiast jak jest wątek odnośnie wynajmu to 90% komentarzy jest w stylu żeby pod żadnym pozorem nie wynajmować osobom z dziećmi. xD Może zgodziłbym się, jeśli wynajem w Polsce byłby tani i wieloletnie stabilny tak jak w innych krajach,
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dlaczego Polska ma tak słabą dzietność nawet na tle innych krajów europejskich (wedle szacunków Birth Gauge będzie mieć najgorszą w UE)? Wiele na ten temat zostało powiedziane, proponuję zbiorczą nitkę na to, gdzie wspólnym wysiłkiem ustalimy, jakie czynniki za tym stoją - tak żeby jakby jakiś boomer mówił, że to "fanaberia" młodych, to żeby zamknął ryja. Najlepiej jakby dać do tego konkretne źródła, dane. Zapraszam do zabawy.

Ja zacznę od oczywistego, czyli zajebiście
k.....k - Dlaczego Polska ma tak słabą dzietność nawet na tle innych krajów europejsk...

źródło: birthgauge

Pobierz
  • 90
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 273
to nie jest powód, bez względu, ile razy zostanie to powtórzone.


@zmarnowany_czas: To jest jeden z powodów, niezależnie od tego ile razy będziecie się wypierać. Osobiście znam ludzi, którzy wstrzymują się z dziećmi bo nie mają własnego mieszkania (choćby w kredycie) i przez to nie czują się jeszcze wystarczająco zabezpieczeni materialnie.
  • Odpowiedz
@kawalerka15k: masz 24-25 lat kończysz studia praktycznie 0 zł oszczędności. Idziesz do 1 pracy zaczynasz od minimalnej, wspinasz się po szczeblach kariery przez ten czas wynajmujesz pokój. Masz 27-28 lat w zależności od wybranych studiów trochę szybciej lub wolniej rosną zarobki ale powiedzmy masz już te 75% średniej krajowej. Masz 30 lat masz już bliżej średnią krajową. Przez ten czas mocno oszczędzałeś na wkład własny udało się przez 5 lat
  • Odpowiedz
Sytuacja rynku mieszkaniowego, słabej dostępności żłobków czy innych nie mają na to wpływu


@Kryspin013: to teraz mi wytłumacz czemu jest tak niska dzietność wśród rdzennych mieszkańców w socjalnych rajach jak Niemcy, Norwegia, Szwecja, Dania jakie oni mają bariery? klitki 80-120 m2 nie nadają się do zakładania rodzinny?
  • Odpowiedz
Czasem się zastanawiam czy to nie ma jakiegoś drugiego dna


@Klimbert: Trochę długo ci zajęło dojście do takich wniosków, ale lepiej późno niż wcale. Jeszcze 2-3 lata temu byś został za taki wpis nazwany szurem, ale prędzej czy później każdy przejrzy na oczy :)

Cancel culture to jest powszechne zjawisko. Obecnie idealnym modelem człowieka jest singiel/osoba będąca w związku partnerskim - bez dzieci, bez mieszkania, bez samochodu, najlepiej nie posiadać
  • Odpowiedz
Liczba urodzeń w maju br. wyniosła 21 tys. i była o 14,3% niższa r/r. W czerwcu przybyło zaledwie 19 tys. dzieci, czyli o 19,5% mniej niż rok wcześniej.

W maju 2017 roku urodziło się w Polsce 35,9 tys. dzieci, w czerwcu tego samego roku liczba narodzin wyniosła 33,8 tys. W ciągu kilku lat odnotowano spadek 44%.


https://gazetatrybunalska.info/2024/08/polska-obumiera-dane-gus/
Spadków - 19.5% r/r. nie da się wytłumaczyć wchodzącym w wiek rodzenia mniejszym liczebnie rocznikom (bo to nie
  • 27
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

gorszą sytuacją materialną (aż tak źle nie jest).


@LaurenceFass: nie jest źle, ale według niektórych jest gorzej i to wystarcza. Do tego sranie przez media różnymi bzdurami, od straszenia wojną, pandemią, inflacją czy zwolnieniami też ma spory wpływ, szczególnie kiedy straszy się wszystkim na raz. Do tego hedonistycznie wychowanie pokolenie jest w wieku rozrodczym.
  • Odpowiedz
zyjesz pod kamieniem? Od dawna wiadomo ze przyczyna jest feminizm i zmiana priorytetow kobiet


@Pasterz30: nie, żebym bronił feminizmu, ale nie bylo go w takiej ilości na początku lat 2000, a w tamtym czasie zaczeła się niska dzietność na poziomie 1,3

Mężczyźni też nie chcą miec
  • Odpowiedz
Dzietność w Korei Południowej przestałą spadać. Więc chyba niżej niż 0,7 nie da się zejść ( ͡° ͜ʖ ͡°)
TFR w Q2 2024 jest identycznym poziomie jak w Q2 2023.
#demografia
Klimbert - Dzietność w Korei Południowej przestałą spadać. Więc chyba niżej niż 0,7 n...

źródło: sk

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Tak sobie patrze na dane GUS i okazuje się, że dzietność kobiet w miastach od "zawsze" jest poniżej zastępowalności pokoleń - np. w 1965 wynosiła 1,91 w miastach i 2,52 na wsiach. W 1982, kiedy rodziło się pokolenie wyżu stanu wojennego wynosiła 1,96 w miastach i 2,90 na wsiach.
I myślę, że właśnie w tych dyskusjach o zapaści demograficznej w Polsce pomijane jest to, że to wieś zawsze była źródłem wzrostu populacji,
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

No tak czytam że sporo z was jest na bakier z wiedzą, wejdźcie sobie ancymonki na YouTube tam jest kanał wolność w remoncie i słuchajcie odcinków z wystąpieniami Tomasza Wróblewskiego, gość ma olbrzymią wiedzę i wyjaśnia dokładnie to co się teraz dzieje na świecie, to o czym ja pisałem wielokrotnie już od wielu miesięcy, ja nie tak dawno na niego trafiłem ale w pełni się zgadzam z tym co mówi i bardzo
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@aa-aa: Oglądam go od nie pamiętam kiedy. Dobrze prawi i nawet nie ośmielę się wchodzić w jego kompetencje. Tyle, ze mamy tutaj jedną stronę tą bardziej konserwatywną raczej przywiązaną do podtrzymania tego co jest i oddania tego co było. Jednak brakuje mi tam spojrzenia z drugiej strony jednak nowe pokolenia wychowują się w diametralnych innych warunkach i gospodarczych, światopoglądowych i w innej rzeczywistości. Obecnie to nie państwo rządzi masami tylko
  • Odpowiedz
@Lifelike: Jestem zaskoczony, że powiat wołomiński też ma spadek - do 10%, ale jednak. Myślałem, że to obok powiatu piaseczyńskiego lider jeśli chodzi o dzietność. Przecież te wszystkie podwarszawskie WWL-e typu Marki, Ząbki i Kobyłki w ciągu ostatnich lat niemal dosłownie spuchły dwukrotnie jeśli chodzi o liczbę mieszkańców. Prawie wszyscy młodzi ludzie z Warszawy, których znam, przed rozszerzaniem rodziny przeprowadzali się ze swoich małych warszawskich mieszkań do segmentów w tych
  • Odpowiedz
Nauczyciele oraz inne osoby pracujące z dziećmi (np. pedagodzy, przedszkolanki itd.) będą jednymi z pierwszych osób, które na własnej skórze odczują skutki kryzysu demograficznego. I będzie to bardzo bolesne.
Liczba urodzeń:
2017 - 400 tys.
2026 - 200 tys. (przy założeniu, żę spadek dzietności będzie identyczny jak w 2024)
W ciągu 9 lat liczba dzieci spadnie o połowę. Połowa szkół będzie do zamknięcia. Podobnie będzie z nauczycielami - połowa z nich za kilka/kilkanaście lat będzie bezrobotna.

Oczywiście
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach