Pierwszy zakładał dzietność na poziomie 1, co w praktyce oznaczało de facto unicestwienie narodu. Drugi – z dzietnością 1,8 dziecka na kobietę (czyli wciąż poniżej poziomu zastępowalności pokoleń) – prowadził do całkiem zrównoważonego spadku populacji, bez demograficznego armagedonu.
I wiecie, co jest w tym wszystkim najzabawniejsze? Ten teoretycznie najgorszy scenariusz, gdzie

























Dupiaste latynosiki
i drobne Azjatki
#polska #demografia
źródło: 39a58f5376eb7dc73ed20c213de43fec843649b2950a3213021e7e7c3b17a4e6
Pobierzjak wyżej
źródło: temp_file12515454135126054
Pobierz