Co się odwaliło!
tl;dr na dole
Siedzę sobie z kolegą (18 lvl) na rynku w mojej miejscowości, podchodzi do nas jakiś gościu( tak lekko po 30) i pyta się nas o papierosy, odpowiadamy, że nie mamy. Zrezygnowany odszedł, po czym podszedł drugi raz i spytał się( uwaga bo tu najlepsze) o to czy pójdziemy do pobliskiego baru i spytamy się jakieś kobiety o numer, bo ona mu się podoba, ale on jest
Jechałem ostatnio w autobusie miejskim. No i przeczuwałem, że będą kanary bo poznaję już niektórych i była tam taka Pani, która znana jest z tego jak podchodzi do sprawdzania biletów - nie chamsko, z humorem i żartem, a jak kiedyś jakaś studentka zza granicy nie wiedziała jak bilet skasować to zamiast wystawiać mandat to pomogła i miała na głos przeprosić kierowcę.

Wracając do historii. No więc wszystko szło dobrze ale jednak owa
Co tu się właśnie #!$%@?ło Miraski xD

Jakiś mały cygan próbował ukraść torebkę mojej klientce. Ta stała sobie przed lokalem nie spodziewając się ataku ze strony małego brudasa, gdy nagle podbiegł, chwycił luźno zawieszoną na ręku torebkę i dał w długą. Za nim zerwał się znajomy owej nieszczęśnicy i po krótkim pościgu podciął brudasa, a ten wylądował ryjem na krzywym chodniku. Cała morda obdrapana we krwi i ryk na całą ulicę. Nagle
#coolstory #creepy #ciekawostki #historia
Kolumbijczyk Luis Garavito to największy seryjny morderca w historii. 55-letni potwór odsiaduje 22-letni wyrok - za zamordowanie 140 dzieci. Garavito urodził się w 1957 roku w Genovie, jako najstarszy z siedmiu braci. Jego dzieciństwo było pełne bólu i przemocy - ojciec często bił swoje dzieci i znęcał się nad nimi psychicznie, a także wykorzystywał seksualnie. Podobny koszmar Garavito zgotował swoim ofiarom - były nimi biedne dzieci ze wsi
źródło: comment_ostj6QtknqgLhW9Df8gJVZrHMT5ABsfu.jpg
Z pokoju mam widok na drogę. Nie jest to jakaś super główna droga, gdzie jest ruch 24/7, ale właściwie od rana do wieczora coś jeździ. Jest też przystanek autobusowy, ale trochę się muszę nagimnastykować w pokoju aby go dostrzec.
Kawałek ulicy który widzę ma pewien defekt (w sumie jak większość dróg w Polsce), a mianowicie jest źle wyprofilowana. Jak pada deszcz to rynsztok na odcinku 3-4 metrów #!$%@? wodą, a odpływu niet.
#coolstory #bekazpodludzi #wroclaw

Siedze przy biurku, ucze sie - okno lekko uchylone zeby nie zdechnac. Z zaczytania wyrywa mnie zew godowy sebixow: "JEEEEEEEEBAC #!$%@?, ZAWSZE I WSZEEEEEEEEDZIE KONFIDENT JEEEEEEBANY BEEEEEEDZIE". Jako, ze zawsze chetnie ogladalem animal planet, stwierdzam - wyjrze przez okno, poogladam zwierzaczki w srodowisku naturalnym. Okazalo sie, ze zew godowy byl kierowany do przejezdzajacego obok radiowozu ( ͡° ͜ʖ ͡°) "oho, bedzie sie dzialo". Policja odpalila
  • 870
Serdecznie pozdrawiam pana, który w tramwaju numer 8 okazał się nieziemską kreatywnością ! Ustąpił on miejsca pewnej kobiecie w ciąży, jednak jedna z pasażerek w wieku ok 40 lat usiadła na tym siedzeniu.Po krótkiej wymianie zdań na temat kto powinien usiąść wpadła kontrola. Kobietka, która zajęła ciężarnej miejsce wyciągneła bilet i czekała aż przyjdzie do niej kontroler. Mężczyzna, który ustąpił(nie jej) miejsca, wziął jej bilet i zjadł a następnie wysiadł jak gdyby
#postmanstories

Jakiś czas temu, jeden z Mirków, zapytał mnie jak zostać listonoszem.

Sprawa jest bardzo prosta. Trzeba wysłać taki list motywacyjny:

Szanowni Państwo,

w związku z ogłoszeniem o poszukiwanym pracowniku na stanowisko listonosz, chciałbym przedstawić swoją kandydaturę.
Łatwo nawiązuję kontakty, jestem osobą młodą, szybko się uczę i chętnie szukam nowych wyzwań. Podczas licznie wykonywanych prac w czasie studiów nauczyłem się odpowiedzialności, rzetelności, a także profesjonalnego podejścia do wykonywanej pracy.

Zresztą, jak mówił
Hej. Każdy w życiu ma taki dzień, w który zdaje sobie sprawę, że stał się kimś ważnym dla kogoś. Spędzacie ze sobą coraz więcej czasu, macie wspólne wspomnienia, planujecie co będzie robić w przyszłym tygodniu właśnie razem. Niesamowite uczucie. Mimo 5 miesięcy nie pojawiła się u mnie choć nuta wątpliwości. Ja wiem, że to moja przyjaciółka, taka prawdziwa. Mam to też szczęście, że zgodziła się być moją dziewczyną (zazdro, #stulejacontent ?)
źródło: comment_g0XDuDXChLXoTQSFAjVAZ1GcEOj1kQNY.jpg
#heheszki #truestory #coolstory #olsztyn
Siemanko Mirki i Mirabelki. Opowiem wam o sytuacji skrajnie patolskiej z pobliskiego sklepu Żabka.
Stoję ostatnio w kolejce i za kasą jest parka gówniarzy - ona zbuntowana i zakolczykowana, postać niczym z książki "Dzieci z dworca Zoo", on w podobnym wieku, kolczyki w uszach i mięciutki ciotowaty głosik (oboje nie więcej niż 20 lat).
Stoję w tej kolejce i nagle przychodzi facet i mówi, że chce oddać piwo
Kolega wczoraj opowiadał. Może tego nie #!$%@?ę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Jego dziewczyna (powiedzmy Andżelika) mieszka w 3pokojowym mieszkaniu studenckim, ona z koleżanką i w 2 pokojach jacyś kolesie. Powiedzmy w jednym Andrzej a w drugim Gienek.

Jakieś 2 tygodnie temu robili imprezę i dla jaj chłopaki zawołały 2 dziewczyny który szły chodnikiem, przyszły na imprezę :p
Jedna po jakimś czasie wyszła, natomiast 2 (powiedzmy Grażynka, brzydka jak
tl;dr


Chyba nigdy nie zapomnę tego okropnego widoku i nie odzyskam wiary w ludzkość. Zawsze myślałem, że takie akcje mają miejsce tylko w filmach z Łysym z Brazzers, jak widać myliłem się. Ale zacznę od początku. Mam (miałem) na studiach takiego kolegę. Na potrzeby opowiadania nazwijmy go Krystian. Jest to chłopak, który zawsze pomoże, pożyczy notatki, pójdzie do dziekana jak trzeba. Jednak w sprawach damsko-męskich jest raczej zielony. Tyle słowem wstępu.

Ostatnio
Gdy jeszcze byłem młody i głupi "poderwałem" dość ładną kelnerekę/barmanke. Byla mniej wiecej w moim wieku, wiec nawet mi to poszlo i zgodzila sie, że po pracy wyskoczy ze mna na jedno piwo. Czekalem więc, siedząc przy stoliku i podziwiając jej kruczoczarne włosy i inne części kobiecego wdzięku. Barmanka, tak jak obiecala, wyskoczyla ze mna na jedno piwo. Był to srodek lata, przed 12 w nocy, usiedlismy sobie przed barem, a ja
Idąc dziś w góry przechodziłem przez zatłoczone uliczki pełne turystów (witamy w uzdrowisku bulwo) no i przechodząc między tłumami napotkałem dwie Grażynki lvl na oko 50+ (rozumiecie temat, jakieś dziwne bure włosy itd) no i byłem zmuszony stanąć obok nich by poczekać aż jaśnie Panny zechcą ruszyć swe 50kilowe dupska z chodnika bo nie dało się przejść, i tak stojąc obok nich podsłuchałem rozmowy, której nigdy bym się nie spodziewał po takich
1) idź na piwo że znajomymi z pracy na osiedlowy bazarek
2) chciej otworzyć piwo i poszukać miejsca do siedzenia
3) znajdź wymarzone miejsc i postanow tam usiąść
4) okazuje się że miejsce które znalazłes jednak nie jest tym wymarzonym bo usiadłes na płycie wiórowej która się złamała
5) uderz potylica o słupek i rozetnij sobie łeb
6) rozciecie bardzo mocno, krwawisz, twój znajomy postanowia zadzwonić na 112
7) przyjeżdża karetka i
Eh mirki ale mam pecha,
Razem z moim 3 osobowym teatrem plenerowym wyjechałem na festiwal teatrów w Szweckim mieście Vaxjo. Przed chwila skończyła nam sie próba generalna złamanym szczudlem :(
Teraz siedzimy w hotelu i za pomocą multitula noży do masła próbujemy rozkręcić Szczudło zeby jutro do godziny 12 znaleść części zamienne i złożyć w sumie nowe Szczudło.
Trzymajcie kciuki proszę !
#teatr #coolstory #sadstory #kuglarstwo #szwecja
Wracam dziś z cumplem z #pracbaza Jedziemy i rozmawiamy. Stojąc w korku oglądamy leniwe miasto. Powrót wydłużał się, tematy kończą się, a rozmowa zaczęła schodzić na nasze #rozowypasek Cumpel mówi, że już nie ogarnia swojej: "mamy zmywarkę i moja nie włączy jej dopóki nie zapełni całej. #!$%@?, bywają już sytuacje, że brakuje naczyń w domu ale nie będzie czystych bo brakuje jednego brudnego talerza... Mało tego, co miesiąc zmienia oświetlenie w kuchni,
Często są u nas goście, najczęściej sąsiedzi. Przychodzą po prostu pogadać. Tak też jest i dzisiaj. Słuchajcie, co ja odwaliłem...
Wracam z dworu, wchodzę do pokoju, siedzi z 5 osób i rozmawia. Mówię dzień dobry i siadam. Niektórzy odpowiedzieli, reszta była niebywale pochłonięta dyskusją. Jak się później dowiedziałem, chodziło o pola uprawne.
Jednak pierwsze zdanie, które usłyszałem brzmiało: "On chce tu jakieś kondominium utworzyć".
Instynktownie włączyłem się:


Teraz nie odzywam się od
Mirki co się właśnie #!$%@? to ja nawet nie.

Siedzę w domu robię kolację, czekam na mojego #niebieskipasek nagle na klatce schodowej lokalny biznesman (czy. Pan Menel) dobija się do sąsiadki lokalnej bizneswoman ( Pani Menelowa ) i domaga się zwrotu przypuszczam jakże cennej kurtki. Wykrzykujac na całą mordę żeby mu ja oddala. Po kilku minutach nierównej walki z drzwiami Pani Menelowa wyrzuca na korytarz biała szmatę co nie jest jego kurtka
Typowy projekt dla klienta:
Gdy dzwoni i chce stronę internetową, zwykle oceniam od razu ew. straty moralne i nadszarpniętą kondycję psychiczną. Kalkuluję zysk i zastanawiam się czy wynagrodzi mi on poniesione straty w postaci nerwów, stresu, #!$%@? i zażenowania.

TL;DR


Często, co prawda, dzwoni normalny klient, ale jest na tyle rzadką kreaturą, że nie wartą opisania.

Wracając - klientka chce stronę dla firmy swojego klienta - Januszex - i mówi, że wie
@CynicznySkurczybyk: Zapisanie w umowie, że poprawki i zmiany z inicjatywy klienta nie są darmowe oraz przedłużają ostateczny termin, skutecznie odstraszają zleceniodawców od traktowania ludzi jak śmietnik do wrzucania pomysłów i parobków do ich realizacji. Tak samo uwzględnienie oczekiwania na potrzebne materiały. Ludzie niestety trafiają się różni, tylko ścisła umowa może oszczędzić nerwy. Normalni klienci to rozumieją, krzykacze będą odsiani. Prawo daje dużą wolność w tej kwestii, szkoda z tego nie korzystać,
Mireczki co mi dziś się przytrafiło to ja nawet nie. Łapałam #autostop zatrzymał się jakiś koleś, tak na oko 19-20 lat. Próbowałam z nim porozmawiać, ale chyba nie miał ochoty, więc jechaliśmy w milczeniu. Kiedy byliśmy prawie u celu on pyta: " To gdzie cię wysadzić Julka?" Myślę sobie, skąd zna moje imię, przecież się nie przedstawiałam ani nic. Zapytałam skąd wie jak się nazywam, a on: "Nie czuj się bezpiecznie w
Już jakiś czas temu, gdy nie było jeszcze mirko przydarzyła nam się w firmie dość śmieszna historia.

Przyszedł do nas klient, któremu w niewyjaśnionych okolicznościach, dziwnym zrządzeniem losu (czyli jak zawsze) padł dysk. Powiedział nam, że ma na nim bardzo ważny plik w exelu na pulpicie. Zamówił tryb ekspresowy #cebuladeal i po szybkiej analizie okazało się, że niestety ale uszkodzenie mechaniczne, więc potrzebny donor. Niby nic takiego, ale producenci mają ten paskudny