Jako e-palacz normalnym jest dla mnie iść sobie zakupić liquid w celu przedłużenia konsumpcji. Od czasu do czasu także trzeba by było też wymienić zespół grzewczy zwany potocznie grzałką. Ten co używa wie. No i zdarzyła się taka potrzeba zakupu, bo w domu ani grama płynu. Cwałuję więc co konie mechaniczne pod machą mają ku galerii i stoisku z liquidami. Parkuję równiutko w liniach, wychodzę zamykam i zmierzam do wejścia. Pewnie kojarzycie
Opowiem wam teraz anegdotę, którą opowiadam wszystkim grupom. Otóż w czasach PRL, wiecie, ścisła cenzura, w pewnej wsi koncert chciał dać zespół o pięknej nazwie "#!$%@?". Niestety, źle by to wyglądało na plakatach, więc sprytny sołtys tejże wsi postanowił zmienić nazwę na "Nie Jest Dobrze". Historyjka kończy się happy endem, zespół się zgodził, koncert był udany. A teraz przechodzimy do głównego powodu, dla którego to słyszycie.
Moi drodzy,
prawie #coolstory

tl;dr


jestem sobie na stacji, chcę kupić zapłacić za drugo-śniadanio-obiad, spoko spoko, wyjmuję prowizoryczny portfel, a tu #!$%@?, nie ma karty xD

przeszukuję wszystkie kieszenie, nie ma. Kolejka się robi, więc mówię, że ja sobie odejdę i poszukam karty. Przeszukuję cały plecak, #!$%@?, nic. W żadnym zeszycie, teczce, nigdzie. Z drobniaków wystarczyło mi na mirindę, kupiłem i wracam do domu. Po drodze myślałem sobie, że piękny dzisiaj taki piękny dzień,
Weekend ze znajomymi, wszyscy dość mocno cyknięci, wracamy z imprezy, widzimy taksówkę, wsiadamy.
Ja: Dobry wieczór, na Limanowskiego proszę.

Taksówkarz: Nazwisko.
J: Co?
T: Nazwisko.
J: Moje nazwisko
T: Nie zgadza się.
J: Co się nie zgadza?
T: Nazwisko.
J: Jak się nie zgadza?
T: Nie zgadza się.

Przez chwilę myślę, że jestem tak nayebany i zamiast do taksówki wsiadłem do radiowozu. Pomyśleć, że taksówkarz był na tyle mało komunikatywny, że nie
Ale dzisiaj się obsrałem. Parkuję auto i idę do biedry. Przeglądam sobie co tam mają ciekawego i biore kilka rzeczy. Potem idę po jakiś napój biorę 2 butelki, podchodzę do kasy, a portfel gdzieś zniknął. #!$%@?.jpg idę obczaić gdzie mogłem go zostawić, ale nadal nic. W końcu podchodzę tam skąd brałem picie i obok leży mój portfel z grubym hajsem. Na szczęście nic nie zginęło XD Potem gdy odjeżdżałem jakaś babka wchodzi
Facetowi żona zaczęła mówić przez sen. Jakieś jęki i imię Rysiek...
Bez dwóch zdań doprawiała mu rogi i facet szybko doszedł do takiego samego wniosku. Aby to sprawdzić, pewnego dnia udał, że wychodzi do pracy i schował się w szafie. Patrzy, a tu żona idzie pod prysznic, układa sobie włosy, maluje się, perfumuje i w samej koszulce nocnej wraca do łóżka. W tym momencie otwierają się drzwi i wchodzi Rysiek...
Super przystojny,
Biegam sobie po Mokotowie #warszawa. A tu stoi do góry nogami rower #veturilo. Myślę, że pewnie w krzakach ktoś pozbywa się nadmiaru płynów z pęcherza więc biegnę dalej. Po 20 minutach wracam tą samą trasą, a rower dalej stoi. No to zadzwoniłem na infolinię - oczywiście nikt nie odbiera bo 22.30 to jakaś kosmiczna godzina (ponoć infolinia jest 24h).
Byłem takim dobrym człowiekiem i odstawiłem (poprowadziłem bo łańcuch spadł) na
#gotujzwykopem #indie #coolstory

Niedawno skusiłem się na indyjska przyprawę - chaat masala. Opis i skład tej przyprawy brzmiał bardzo ciekawie...

sól, suszone mango, sól indyjska, kmin, ziarno melona, pieprz czarny, ziarno granatu, kolendra, liście mięty, suszony imbir, gałka muszkatołowa, chili, kminek, podagrycznik pospolity, goździki, asafetyda


Używana do przyprawiania dań mięsnych, warzyw, sałatek, owoców oraz ... napojów.

Już sama "sól indyjska" http://smak-indii.pl/czarna-sol-kala-namak będąca w składzie tej masali jest czymś niesamowicie egzotycznym...Nie mówiąc już
źródło: comment_MK4z7OzOlMV3RVBTNXVhMUxvL8g5aMeP.gif
Dzisiejszego wieczoru mój kierowca który jest muslimem, który pojawił się w moim biurze przed 21wszą (by odwieźć mnie do domu jak co dzień) #!$%@?ł filipince z mojej pracy (laska ktora sprząta biura) bo ta powiedziala do mnie w żartach "fuck You" w trakcie rozmowy ze mną. Nic prócz żartobliwego przekomarzania się.
Niestety Aiman podszedł do tego bardzo serio bez dawania żółtej kartki...

#!$%@?ł jej taką lepe z plaskiego ze prawie z krzesla
@Maonne: nie ma ulgowo-mniej ulgowo, wszyscy są traktowani jednakowo, mozesz chlać w hotelu ile wlezie, jak wyjdziesz z hotelu (jednego z wiekszych i popularniejszych) i zachwieje ci się noga to zostaniesz zgarniety przez policje obyczajową na 24h, dostaniesz mandat nawet do kilku tys USD albo sam mandat $$$.
NIkogo zrobionego jeszcze tutaj nie widzialem.
1. Miej 23 lata (czyli kilka lat temu)
2. Bądź ostro porobiony morfiną i mefedronem
3. Zechciej skorzystać z roksa.pl
4. Jadąc autobusem posprawdzaj korzystne foczki z okolicy
5. Zadzwoń, umów się
6. Idź pod wskazany adres (bez garnituru i kwiatów)
7. Zapłać 200zł
8. Przypomnij sobie, że po takich dawkach nie ma szans, żeby cokolwiek ruszyło, chociażby to była Sasha Grey
9. Po 20 minutach starań miłej pani i pytaniach co
@Panska_Skorka PS: czytałem badania z których wynikach, że do tych "lepszych" prostytutek chodzą głównie goście nadziani, żonaci (lub nie) managerowie, szefowie banków, politycy, biznesmeni, sportowcy... czyli generalnie ludzie, którzy mają mało wolnego czasu a jakoś trzeba wyregulować sobie popęd. Co mają w takim razie robić? Zainstalować #!$%@? tindera? xD

żal bez argumentów to żaden żal, na razie wygrywam 10:0. No ale spoko, wyraziłaś swoje zdanie, szanuję to i akceptuję.
Ok, mordy.
Skoro się zobowiązałem, to napiszę trochę moich wspomnień związanych z najsłynniejszym elektrykiem wysokich napięć, Janem K. dla znajomych i nieznajomych “Cyganem”

Jakby ktoś nie pamiętał, to jest to ten pan:
https://www.youtube.com/watch?v=KMOyXv66nh0
https://www.youtube.com/watch?v=N6XUSNV2u-Y

Ostrzegam, że będzie chaotycznie, raczej zbiór niezwiązanych ze sobą wspomnień, bardziej anegdotki, ale cygan był kolorowym człowiekiem i nie sposób zapamiętać co on tam działał jak rzadko bo rzadko, ale pojawiał się w okolicy.

Jedziemy.

Udało mi się
Co #!$%@?ł mój brat. W piątek o 18 wrócił z pracy, zamknął drzwi od środka i zostawił klucze w drzwiach, a w takim przypadku nikt z zewnątrz do domu nie wejdzie, o ile ktoś mu nie otworzy. Padł na łóżko i pierwszy raz w życiu ustawił sobie tryb offline w telefonie, by mu koledzy nie napieprzali telefonami, by wyszedł, bo chciał się wyspać, a miał rano jechać w trasę. Obudził się następnego
Mireczki (Mirebelki nie, #!$%@? was to obchodzi xD) co sie kiedys odjebywalo u mnie na chacie to wy i ja nawet nie ( ͡° ͜ʖ ͡°). #!$%@? za gowniaka xD gralem se w Tibie (taka gra chopek chodzi I zabija xd). No i jakoze bylem gowniakiem, to mialem ograniczony czas na granie (cale 7 h dziennie moglem szpilac xD). A ze expic trzeba bylo motzno to 7 h
Szanowne Mirkinie i Mircy,

Oto być może dowód na istnienie dinozaurów. Coś przeleciało nad moim samochodem i obsrało go tak, że aż trudno uwierzyć, iż mogła to uczynić jakaś ptaszyna. Pterodaktyle widocznie istnieją i latają w nocy na niskich wysokościach polując na ptactwo. A ta konkretna ku..wa musiała akurat zrzucić balast na moje auto. I bądź tu mądry. Z jednej strony dowód naukowy należałoby zabezpieczyć i poczekać na wizytę połączonych sił ornitologiczno
źródło: comment_xsH158XPMsWgpP5VI1X18UMKC7p5jkCa.jpg
Mireczki co się dzisiaj #!$%@?ło w tramwaju numer 8 to ja nie wiem. Siedzę sobie zmęczony i głodny po całym dniu pracy i nagle do tramwaju wchodzi "ciężarówka". W tym momencie już było dla mnie jasne, że zaraz podejdzie do mnie z tym bębnem i będę musiał ustąpić jej miejsca. #!$%@?, jakby nie mogła wyruchać kogoś z samochodem. Postanowiłem więc wyprzedzić jej ruchy, ale ledwo podniosłem tyłek, a tu zamiast tej ciężarówki
Co się odwaliło!
tl;dr na dole
Siedzę sobie z kolegą (18 lvl) na rynku w mojej miejscowości, podchodzi do nas jakiś gościu( tak lekko po 30) i pyta się nas o papierosy, odpowiadamy, że nie mamy. Zrezygnowany odszedł, po czym podszedł drugi raz i spytał się( uwaga bo tu najlepsze) o to czy pójdziemy do pobliskiego baru i spytamy się jakieś kobiety o numer, bo ona mu się podoba, ale on jest
Jechałem ostatnio w autobusie miejskim. No i przeczuwałem, że będą kanary bo poznaję już niektórych i była tam taka Pani, która znana jest z tego jak podchodzi do sprawdzania biletów - nie chamsko, z humorem i żartem, a jak kiedyś jakaś studentka zza granicy nie wiedziała jak bilet skasować to zamiast wystawiać mandat to pomogła i miała na głos przeprosić kierowcę.

Wracając do historii. No więc wszystko szło dobrze ale jednak owa
Co tu się właśnie #!$%@?ło Miraski xD

Jakiś mały cygan próbował ukraść torebkę mojej klientce. Ta stała sobie przed lokalem nie spodziewając się ataku ze strony małego brudasa, gdy nagle podbiegł, chwycił luźno zawieszoną na ręku torebkę i dał w długą. Za nim zerwał się znajomy owej nieszczęśnicy i po krótkim pościgu podciął brudasa, a ten wylądował ryjem na krzywym chodniku. Cała morda obdrapana we krwi i ryk na całą ulicę. Nagle
#coolstory #creepy #ciekawostki #historia
Kolumbijczyk Luis Garavito to największy seryjny morderca w historii. 55-letni potwór odsiaduje 22-letni wyrok - za zamordowanie 140 dzieci. Garavito urodził się w 1957 roku w Genovie, jako najstarszy z siedmiu braci. Jego dzieciństwo było pełne bólu i przemocy - ojciec często bił swoje dzieci i znęcał się nad nimi psychicznie, a także wykorzystywał seksualnie. Podobny koszmar Garavito zgotował swoim ofiarom - były nimi biedne dzieci ze wsi
źródło: comment_ostj6QtknqgLhW9Df8gJVZrHMT5ABsfu.jpg