@Torgerd: myślę, że to jest właśnie problem. Sama chciałam ściagać mleko dla maluszków, ale to właśnie czas na badania, zawożenie i inne cuda, podczas gdy miałam jeszcze opiekę i karmienie, to było za dużo. Plus, ja nigdy się z laktatorem nie lubiłam i ściągałam ledwo ledwo..
  • Odpowiedz
"Bziknął mnie
To się wie
Lecz nie spodziewałam się
Że w mym brzuchu
Mam ziarenko
Co kiełkuje już od dzisiaj
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#pracbaza #ciaza #logikarozowychpaskow #praca #xkom #oswiadczenie #korposwiat
Zwalnianie zaraz po powrocie z macierzyńskiego jest słabe, ale zbyt dużo w życiu widziałem i chętnie usłyszałbym też drugą stronę, bo zazwyczaj nie jest to takie czarnobiałe.
Sam znam przypadek w którym dziewczyna zatrudniła się w firmie, po niecałych 3 miesiącach dostała umowę na czas nieokreślony, nie wiem czy minął tydzień
  • 22
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Krs90 ktoś dzieci musi rodzić. Mam wrażenie, że pracodawcy są tym zdziwieni w swoich kalkulacjach księgowo-płacowych. Tymczasem każdy ma matkę, a niektórzy nawet siostrę albo żonę wiec wszyscy w tym uczestniczymy. Kobieta ma okienko 15-20 lat na rodzenie dzieci także moim zdaniem jakikolwiek ostracyzm jest nie na miejscu. Tym bardziej, że ciąża to tylko w połowie wina kobiety, ale to ona ponosi wszelkie konsekwencje typu szalejące hormony, skok wagi, ból, a
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Pytanie do facetów których to spotkało w związku …
#ciaza #poronienie
Staraliśmy się o dziecko na początku bardzo luźno ale po tych kilku luźnych latach już konkretniej i po ok. roku się udało ale narzeczona poroniła. To była wczesna ciąża przed 12tc ale bardzo się cieszyłem, pojechaliśmy to uczcić za granicę i wtedy do tego doszło. Mam liczne rodzeństwo, każdy ma dzieci. I ciężko mi
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim faceci są bardziej skryci, dlatego wydaje Ci się, że jesteś jedyny, który przeżywa stratę, dodatkowo jest jakieś takie przeświadczenie, że facet w takiej sytuacji powinien być podporą dla kobiety i nie okazywać słabości, a przecież każdy ma prawo do smutku, żalu i złości, Ty również... to co Cię spotkało jest okropne i normalnym jest, że przeżywasz. Rozmawiałeś ze swoją partnerką o tym, co czujesz?
  • Odpowiedz
Po informacji, że rząd chce ucinać finansowania dla porodówek z mniej niż 400 porodami rocznie, popatrzałem na dane dotyczące porodów i co by to znaczyło.

Ten sam post (nie ma różnic w treści, czasem formatowanie wygląda lepiej): https://zmarnowanademografia.pl/posts/likwidacja_porodowek/

W wielu miejscach oznaczałoby to, że najbliższa porodówka byłaby w odległości minimum 60-80 km. Dane wziąłem z publikacji NFZ: link

Dwa
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@zmarnowany_czas: taniej wyjdzie opłacenie prywatnej karetki dla rodzącej z Drawska Pomorskiego i kursik do Szczecina niż utrzymywanie porodówki w Drawsku, zwłaszcza że ten oddział można przemianować na geriatrię, która się bardziej przyda
  • Odpowiedz
@zmarnowany_czas: pomysł likwidacji niektórych porodówek nie jest nowy, już kilka lat temu chciano trochę ich zlikwidować.

Jak chcą likwidować to muszą znaleźć inny sposób by kobiety docierały do porodówek, a te które nie zostaną zlikwidowane muszą być usprawnione.
Z jednej strony bliskość do porodówki, a z drugiej słaba opieka na oddziale.
Gdyby chcieli likwidować tylko te co mają poniżej 100 porodów to też się trochę znalazło.
  • Odpowiedz
Żona jest w 22 tygodniu ciąży, rozglądamy się z jakąś szkołą rodzenia, najlepiej na NFZ w pobliżu Płaszowa/Wieliczki ogólnie południowego Krakowa. Ma ktoś jakąś do polecenia? Te płatne łatwo znaleźć bo dobrze się reklamują, natomiast te z NFZ już ciężej. Mi osobiście zależy najbardziej jak jakichś praktycznych zajęciach/pierwszej pomocy (pewnie tego nie ma na kursach NFZ)
#ciaza #porod #zdrowie #dzieci #krakow
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@czajqa:
Idźcie tam, gdzie planujecie rodzić.

U nas była przy okazji cała seria informacji praktyczno-organizacyjnych - sama informacja, którymi drzwiami wejść, i gdzie się zgłosić, jak już się zacznie okazała się zaskakująco nieoczywista i praktyczna, i podczas samego porodu zaoszczędziła nam pewnie z godzinę odbijania się od jednej recepcji do drugiej, i kilkaset metrów "spaceru".
  • Odpowiedz
@RandomowyMirek: akurat info gdzie iść dostaniesz tez podczas dni otwartych, które w Krakowie ma praktycznie każda porodówka. Nie trzeba wywalać kasy na szkoły rodzenia. Też wybrałam szkołę na NFZ, ale na północy miasta więc z południem nie doradzę. Ogolnie bylam zadowolona, chociaz wystarczyloby isc doslownie na kilka zajęć. Mi najbardziej pomogly te z fizjoterapeuta i doradczynia laktacyjna + pierwsza pomoc
  • Odpowiedz
Mirki, pochwalę i pożalę się Wam.
Pożalę, bo będe miała bombelka swojego własnego na wyłączność, chociaż bardzo nie chciałam i robiłam wszystko by nie być w ciąży.
Pochwalę, bo dzieciok zdrowy. Wiem, że to nikogo nie obchodzi, ale jaram się jak Shireen Baratheon i piszę do wszystkich i wbrew temu co zawsze sądziłam i czego byłam pewna, nie zamierzam jechać za najbliższą granicę.
Trzymajcie kciuki za dziewczynkę!
#gorzkiezale #chwalesie
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach