✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Czy ktoś z Was osiągnął stan nirodha samapatti? Jeśli tak, jak i kiedy (i jaki jest wasz medytacyjny staż)?
W trakcie samego stanu nie ma świadomego doświadczenia, ale jak odczuwalny był ten "afterglow" następujący po nim?
Czy ten stan daje wgląd w to, jak działa świadomość i tym samym obniża lęk przed śmiercią?
Dostrzegacie możliwość osiągnięcia go "na skróty", np. z pomocą nauki?

https://www.researchgate.net/publication/370230097_Cessations_of_consciousness_in_meditation_Advancing_a_scientific_understanding_of_nirodha_samapatti
mirkoanonim - ✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Czy ktoś z Was osiągnął stan nirodha samapatti...

źródło: maxresdefault

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: Ciekawy papier, fajnie że się wzieli za badanie tego stanu. Pierwszy raz przeczytałem o tym w książce Ajahna Brahma "Mindfulness Bliss and Beyond" w której właśnie opisuje cessation identycznie jak tutaj. Według tego papieru stan podobny neurologicznie osiagasz za pomocą ketaminy i Propofolu, aczkolwiek pewnie nie nadaje się to do transformacji systemu wartości i nie resetuje to systemu wierzeń mózgu jak normalne, medytacją wywołane cessation.
Nigdy mi się nie
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Nie sądzę aby osoba która osiągnęła ten stan była zainteresowana wykopem. Wg tradycji jest on dostępny tylko dla no-returners i dla arahantów i powinien trwać 7-10 dni. Wb buddyzmu jest to najwyższe osiągnięcie (= samapatti) medytacyjne. Źródło:

https://youtu.be/EjGnawR8gR0

Ten filmik jest ostatnim z całej serii o jhanach którą
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Wydaje się, że bardzo trudno osiągnąć wysoki stopień zaawansowania w medytacji (szczególnie osobom z #adhd #depresja czy #nerwica), odpowiadający pierwszemu etapowi oświecenia (stream entry), o trzeciej czy czwartej ścieżce wg Theravady nie mówiąc. Jak to jest z dostępnością czegoś bardziej osiągalnego, co znacząco może się przełożyć na stabilną, ogólną redukcję cierpienia i szczęście niezależne od warunków? Próby znalezienia takiego "low-hanging fruit"
mirkoanonim - ✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Wydaje się, że bardzo trudno osiągnąć wysoki s...

źródło: ff2adc117935325.607f3d92babf9

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: Próbowanie różnych technik systematycznie po kolei aż coś zaskoczy, jest najlepszą metodą na to jaką znam. Niemal na pewno istnieje coś takiego jak duża różnica w tym jak te różne metody są dopasowane/działają na różne mózgi/umysły różnych ludzi. Mam na myśli to że bardzo możliwy jest tego typu scenariusz: osoba X próbuje Vipassany przez miesiąc przez 1h dziennie, nic się nie zmienia pod względem PNSE, przez kolejny miesiąc próbuje
  • Odpowiedz
@mirko_anonim Nie znam tych metod które wymieniasz ale wydaje mi się że uproszczone metody kognitywne, w wersji lite,  będą mieć ograniczone działanie. Dlaczego? Ponieważ pozytywne przezwojenie mózgu zabiera sporo czasu. Neuroplastyczność w wieku dorosłym zabiera sporo czasu.
Dla mnie najlepszym przykładem jest Mingyur Rinpoche. W wieku dziecięcym cierpiał na ataki paniki i wg jego słów całkowite uleczenie zajęło mu 6 lat nieprzerwanych medytacji. Wtedy uczynił symptomy tych ataków obiektem medytacji i
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Dlaczego kręgi związane z #buddyzm #medytacja #mindfulness i #psychodeliki wydają się tak podatne na ideologizację w nurcie "woke"? Czy doświadczyliście z tego tytułu jakichś problemów czy frustracji? Czy nie jest tak, że skoro te środowiska tak bezkrytycznie przyjmują wiele z elementów świeckiej religii woke, które stoją w opozycji do (często cenzurowanych) statystyk, to wiele poglądów i spostrzeżeń nauczycieli medytacji/psychonautów również
mirko_anonim - ✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Dlaczego kręgi związane z #buddyzm #medytacja...

źródło: 1jmqpu3qkbc61

Pobierz
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: To chyba jest odwrotnie. To ludzie z kręgów woke interesują się pozostałymi rzeczami.

to wiele poglądów i spostrzeżeń nauczycieli medytacji/psychonautów również należy poważnie kwestionować jako przykład podatności na sugestie?

Kwestionować należy wszystkie poglądy i spostrzeżenia wszelkich guru. Nie możesz niczego przyjmować na wiarę, bo nie o to chodzi w medytacji.
Choć kwestionować to niekoniecznie dobre słowo. Trzeba spostrzec fakt niewiedzy i szukać odpowiedzi - bez nastawiania się na to,
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: ja osobiście sympatyzuje z buddyzmem. Ale już miałem okazję zaobserwować w pewnej grupie zachowanie które bardzo mi się nie spodobało. Trzeba mocno uważać żeby nie dać sobą manipulować. Buddyzm to Religia i niemal pewne jest że znajdą się osoby chcące nas zmanipulować, tak samo jak w każdej religii bo tacy są ludzie... obłudni. Najlepiej pójść własną drogą.
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Mam ponad 20 lat, za niedługo wyprowadzam się z domu ale niestety jeszcze jestem w domu rodzinnym. Matka raczej stroni od lekarzy, psychologów itd, preferuje "naturalne" formy leczenia. Ale była u jakiejś doktor w #krakow do której ponoć przyjeżdża jakiś dalejlama. No i matka mnie tam wysłała i dzisiaj tam byłem, bo on tam podobno pomaga z problemami itd.
Dla mnie to skok na kasę, bo to
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W praktyce kontemplujemy normalny oddech i zwyczajną świadomość. Aby zrozumieć istnienie, rozważamy zwyczajne uczucia, wspomnienia i myśli. Nie chwytamy się fantastycznych idei i myśli dla zrozumienia skrajności istnienia. Tak więc, nie angażujemy się w spekulacje na temat ostatecznego sensu życia, Boga, zła, nieba i piekła, tego co stanie się z nami po śmierci, czy reinkarnacji. W medytacji buddyjskiej obserwuje się, po prostu, chwilę obecną. Narodziny i śmierć, które wciąż trwają tu i
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@KrolWlosowzNosa: Jeden daje się ponieść wyobraźni i patrzy na nią bezrefleksyjnie, daje ponieść się przyjemności. Drugi chce mieć tak jak tamten, naśladuje, zazdrości, szuka kogoś kto mu pokaże, zamiast odkrywać samemu. Trzeci w ogóle nie medytuje tylko patrzy na innych i ich nienawidzi.
  • Odpowiedz
@Nemayu: no i własnie cała zabawa w tym, żeby rozwijać postawę, że to nie ja się zachwycam, denerwuje, smuce, tylko mój pełen uwarunkowań umysł snuje telenowele, a ja niemądry pakuję się setny raz między kartony, a Hankę Mostowiak ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Ja też podzielę się swoimi spostrzeżeniami. Kiedyś myślałem że religie mocno różnią się od siebie. Teraz zacząłem myśleć inaczej. Dobrze znam chrześcijaństwo bo w nim zostałem wychowany. Teraz poznałem buddyzm bo bardzo mnie zaintrygował. W posadach, w najważniejszych prawdach są niemal identyczne. Szczegółem jest to jaki jest Bóg, szczegółem jest to kto jest największym nauczycielem. Najważniejsza jest nauka i wnioski jakie z niej wynikają. Kiedy weźmiemy pod lupę wzorowego chrześcijanina, i przyjrzymy
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Dan188: może nie są idealnie takie same. Ale w gruncie rzeczy chodzi o to żeby być dobrym człowiekiem. Ja też zawiodłem się na kościele katolickim, ale to nie znaczy że przekreślam cały dorobek kulturowy.
  • Odpowiedz
@DexterFromLab: Szczegołem jest to, że w Buddyzm to nie teizm, nie ma Boga. Reszta wskazań przypomina te same starożytne nakazy z chrześcijastwa ponieważ to są wypracowane przez tysiąclecia zasady wzajemnego poszanowania, rozsądku upsrawniające życie w pokoju z sobą samym i społeczeństwem.
  • Odpowiedz
Tak nawiązując do ostatnich postów, które pojawiły się na #psychodeliki ze strony osoby anonimowej; chciałbym poruszyć jeden temat… Czy nie uważacie, że obieranie czyjejś ścieżki do oświecenia (np. Ścieżki wytyczonej przez Buddę), jest strasznie płytkie i kontrproduktywne?

W pełni rozumiem korzystanie z mądrości innych ścieżek, ale czy nie lepiej, gdy są one tylko i wyłącznie pomocą, na twojej własnej? A nie celem samym w sobie. Takie branie na warsztat, np.
  • 26
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Dorogon: @Adam_Prosty ogólnie tutaj padło stwierdzenie, że Budda gdyby nie odrzucił wszystkich i nie poszedł swoją osobistą ścieżką to by nie osiągnął swojego sukcesu. To jest fakt. Osiągnął sukces bo podważył wszystkie popularne poglądy. Ale nieprawdą jest, że on nie kroczył żadną wytyczoną ścieżką przez innych. W początkowym okresie przecież poznawała różnych mistrzów i od nich się uczył po prostu z czasem ich przerastając, więc też to nie do
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Ważne pytania do osób, które dzięki #medytacja, #psychodeliki, #swiadomysen i/lub podobnym praktykom osiągnęły stan trwale utrzymującej się (czyli pewien baseline + wahania w zależności od okoliczności)"niedualnej świadomości", często częściowo lub całkowicie utożsamianej z "oświeceniem". Używając terminologii #theravada, interesuje mnie zdanie osób, które ukończyły pierwszą ścieżkę i osiągnęły stream entry lub poczyniły jeszcze dalsze postępy. Wasze odpowiedzi bardzo
mirkoanonim - ✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Ważne pytania do osób, które dzięki #medytacja...

źródło: y67v7kd49u381

Pobierz
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: Co do pierwszego akapitu to uważaj na mieszanie pojęć z różnych tradycji – niedualna świadomość nie jest odpowiednikiem stream entry. W theravadzie w ogóle nie ma takiego konceptu.
Jeśli chodzi o szczegółowe pytania to mogę na nie odpowiedzieć tylko z pozycji osoby wciąż początkującej na tej ścieżce ale już z pewną ilością praktyki. Aktualnie w medytacji śamatha jestem na poziomie 4 czy 5 stage’u (wg “The Mind Illuminated”) ale znam
@Dreampilot +20
Trwała przemiana. Co nauka mówi o tym, jak medytacja zmienia twoje ciało i umysł
Tytuł oryginału: Altered Traits (2017)

Autorzy książki to dwoje przyjaciół od czasu studiów na Harvardzie – psycholog i dziennikarz Daniel Goleman (autor bestsellera "Inteligencja emocjonalna") oraz neurobiolog Richard J. Davidson który przyczynił się do powstania nowego
  • Odpowiedz
#biedanonim
Istnieją tylko dwa fundamentalne problemy - śmierć i cierpienie. Gdybyśmy żyli wiecznie i nie doświadczali negatywnych stanów, nie byłoby problemów.

Można stwierdzić, że jedynym fundamentalnym problemem jest cierpienie, bo śmierć jest problemem tylko w stopniu, w jakim myślenie, obserwowanie, lub doświadczanie jej przysparza nam i innym cierpienia. Przyjmijmy jednak, że walka ze śmiercią jest ważna, bo inaczej doszlibyśmy do absurdalnych konkluzji (nikt nie żyje = nikt nie cierpi = wszystkie
mirko_anonim - #biedanonim
Istnieją tylko dwa fundamentalne problemy - śmierć i cierp...

źródło: smiley-face-symbol-detlev-van-ravenswaay

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@mirko_anonim To nie są problemy możliwe do rozwiązania w praktyce. Nie da się sprawić, aby ludzie nie cierpieli i żyli wiecznie.
Dlatego, aby poradzić sobie z tym faktem i gładko przejść przez życie, należy przyjąć odpowiednie podejście do świata, właściwy sposób patrzenia na to wszystko :)

Są takie sposoby, możne je że tak powiem nabyć, choć pewnie nie każdy będzie umiał :)
  • Odpowiedz
Samsara - karma - moksza

Wprost: https://www.youtube.com/watch?v=hB-YngAiKJc
Wykopiecie? https://wykop.pl/link/7090955/samsara-karma-moksza

Przyznać się, kogo ciągnie na Wschód? :) W mojej nowej serii "Czytamy Upaniszady" siadamy wspólnie nad pięknymi starożytnymi tekstami filozoficznymi Indii o nazwie "Upaniszady", które stoją u podstaw klasycznej filozofii indyjskiej, a więc jogi czy wedanty, ale też które mocno wpłynęły choćby na buddyzm. W czwartym filmie szukamy początków samsary, karmy i mokszy. Oprócz "Upaniszad" udało się tym razem zmieścić też jedno fajne kazanie Buddy. :)
LukaszLamza - Samsara - karma - moksza

Wprost: https://www.youtube.com/watch?v=hB-Yn...

źródło: cz-u-4-mini

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@Dan188: droga do odarcia się z "ja" jest bardzo wyboista, ale właśnie sęk w tym, że koncentrowanie się na czymkolwiek, w tym na wyzbyciu się "ja", jest motywem stworzonym przez "ja" i w momencie, gdy ono tworzy sobie jakiś motyw, jakiś cel to zaczyna sobie, nawet podświadomie, wyobrażać co się stanie po osiągnięciu tego celu, ale te wyobrażenie już jest stworzone przez "ja", jest egoistyczne, więc nie może być prawdziwe.
  • Odpowiedz