Po dłuższej pracy z oddechem zaczynasz odkrywać, że to się opłaca. Naprawdę daje dobre samopoczucie, to po prostu satysfakcjonujące siedzieć tutaj i oddychać. Umysł czuje, że jest w domu. Gdy dasz mu uciec w myśli o innych rzeczach, to wyślesz go w rejony, które musi w całości dla siebie stworzyć. Ale w tu i teraz nie musisz wiele tworzyć. Kiedy pozostajesz z oddechem, znacznie mniej obciążasz umysł. A kiedy przyzwyczaja się do
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#ciekawostki #muzyka #japonia #buddyzm #japonskamuzyka #chiny #korea

Niō (jap. 仁王) lub Kongōrikishi (jap. 金剛力士); język chiński: 哼哈二将 Hēng Hā Ėr Jiàng – w buddyzmie dalekowschodnim groźne postacie strażników (boskich królów lub generałów), stojące po obu stronach bramy wejściowej do świątyń, zwanej Niō-mon (仁王門) w Japonii, a Geumgangmun (金剛門) w Korei, aby chronić teren świątynny przed demonami.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Niō
Nemayu - #ciekawostki #muzyka #japonia #buddyzm #japonskamuzyka #chiny #korea

Niō (j...
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Nemayu: W świątyni Białego Konia na pierwszym planie stoi jakiś strażnik. To nie Skanda tylko prawdopodobnie Guan Yu -- chiński patron/bóg wojny.

Większość zdjęć z komórki ponieważ obawiałem się reakcji bo źle jest odbierane robienie zdjęć w świątyniach.
Dreampilot - @Nemayu: W świątyni Białego Konia na pierwszym planie stoi jakiś strażni...

źródło: P_20191207_121749

Pobierz
  • Odpowiedz
Często powtarzam, że nieważne, czy się czymś zachwycamy, denerwujemy czy jesteśmy szczęśliwi lub cierpimy, płaczemy albo śpiewamy piosenki – to wszystko jest nieważne, żyjąc bowiem w tym świecie, żyjemy w klatce. Nie wykraczamy poza klatkę. Nawet jeśli jesteś bogaty, żyjesz w klatce. Jeśli jesteś biedny, żyjesz w klatce. Jeśli śpiewasz i tańczysz, to śpiewasz i tańczysz w klatce. Jeśli oglądasz film, oglądasz go w klatce. Czym jest ta klatka? To klatka narodzin,
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Rozmawiałem z osobami, które daleko zaszły podczas praktyki medytacyjnej. Wiele z nich umiejscawia siebie na 3 lub 4 ścieżce (w modelu Theravady). Opisy doświadczeń i szeroka wiedza sugerują, że to eksperci (a nie pozerzy, którzy traktowaliby oświecenie jako symbol statusu). Utrzymują, że nadal doświadczają nieprzyjemnych stanów, natomiast wszelkie negatywne odczucia (cierpienie) jest zredukowane o 80-99%. Ukąszenie komara czy silny ból brzucha nadal irytują, ale są (w zależności
mirkoanonim - ✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Rozmawiałem z  osobami, które daleko zaszły po...

źródło: Pathways

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim https://wykop.pl/wpis/71595645/wpis

Tutaj pokrótce napisałem. Myślę że to Ty pisałeś.
Polecam "Trwałą przemianę".
@mirko_anonim +6
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Wydaje się, że bardzo trudno osiągnąć wysoki stopień zaawansowania w medytacji (szczególnie osobom z #adhd #depresja czy #nerwica), odpowiadający pierwszemu etapowi oświecenia (stream entry), o trzeciej czy czwartej ścieżce wg Theravady nie mówiąc. Jak to jest z
  • Odpowiedz
Nie ma niczego niewłaściwego w sposobie, w jaki ciało starzeje się i zapada na różne choroby. Ono po prostu podąża za własną naturą. A więc to nie ciało jest przyczyną naszego cierpienia, lecz nasze niewłaściwe myślenie. Kiedy to, co naturalne, postrzegamy w nieprawidłowy sposób, z pewnością pojawi się pomieszanie.

To tak jak z wodą w rzece. To oczywiste, że płynie ona w dół, z biegiem rzeki, nigdy pod górę. Taka jest po prostu
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Alexy: użyj rozsądku. Równie dobrze można zinterpretować buddyzm tak, że w ogóle nie powinieneś nic jeść, bo przecież pragnienie jedzenia to też pragnienie jak każde inne, ale zdroworozsądkowo nie ma sensu porzucać jedzenia. Tutaj podobnie chodzi głównie o zdystansowanie do ciała. Ciało zawsze dąży do rozpadu, oczekiwanie, że będziesz wiecznie piękny i młody sprowadzi na ciebie uderzenie. Taki stan rzeczy trzeba zaakceptować, ale niekonicznie oznacza to, że nie musisz podejmować
  • Odpowiedz
@Alexy: chodzi o to aby zrozumieć naturę ciała, która jest jaka jest, podobnie jak natura każdej innej rzeczy. My cierpimy ponieważ chcemy to zmieniać.
Nie chodzi tu o żadną autodestrukcję, ale właściwe zrozumienie tego czym rzeczy są, jak pojawiają się i odchodzą. Oprócz tego rób wszytko co słuszne, dobrze się odżywiaj, nie czyn drugiemu..., dbaj o siebie i innych itd itp.
  • Odpowiedz
“Co zrobię, kiedy moi ukochani mnie opuszczą? Co zrobię, jeśli zachoruję na raka? Co zrobię, gdy stracę wszystkie pieniądze? A co, jeśli nie zostanę oświeconym zanim umrę?”

W zasadzie, umieramy jedynie w teraźniejszości; nie możemy umrzeć w przyszłości, ponieważ jeszcze się nie wydarzyła. Ale przyszłość kryje w sobie możliwość straty i choroby, i wiemy, że się starzejemy. Dla większości ludzi nie są to przyjemne spostrzeżenia, prawda?

W przyszłości zawsze czai się widmo śmierci, choroby
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@billuscher: nie mogę się zgodzić, taka postawa to moim zdaniem splamienie, trutka dla umysłu. Jestem zdania, że najlepiej ćwiczyć postawę, gdzie wahadło emocji wszelkich wisi bezwładnie w środku, pamietwjac przy tym o nietrwalosci i pełnym uwarunkowaniu wszystkiego czego doświadczamy.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Dan188: korporacje probuja robic wszystko zeby zwiekszyc efektywnosc pracy. Gdzies byl wywiad z gosciem co prowadzil szkolenia ze stoicymu, i sie go szef pyta przed warsztatami czy mu ludzie po nim nie zaczna odchodzic z pracy. Odpowiedzial, ze bardzo mozliwe w koncu moga przewartosciowac swoje zycie.
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Czy ktoś z Was osiągnął stan nirodha samapatti? Jeśli tak, jak i kiedy (i jaki jest wasz medytacyjny staż)?
W trakcie samego stanu nie ma świadomego doświadczenia, ale jak odczuwalny był ten "afterglow" następujący po nim?
Czy ten stan daje wgląd w to, jak działa świadomość i tym samym obniża lęk przed śmiercią?
Dostrzegacie możliwość osiągnięcia go "na skróty", np. z pomocą nauki?

https://www.researchgate.net/publication/370230097_Cessations_of_consciousness_in_meditation_Advancing_a_scientific_understanding_of_nirodha_samapatti
mirkoanonim - ✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Czy ktoś z Was osiągnął stan nirodha samapatti...

źródło: maxresdefault

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Wydaje się, że bardzo trudno osiągnąć wysoki stopień zaawansowania w medytacji (szczególnie osobom z #adhd #depresja czy #nerwica), odpowiadający pierwszemu etapowi oświecenia (stream entry), o trzeciej czy czwartej ścieżce wg Theravady nie mówiąc. Jak to jest z dostępnością czegoś bardziej osiągalnego, co znacząco może się przełożyć na stabilną, ogólną redukcję cierpienia i szczęście niezależne od warunków? Próby znalezienia takiego "low-hanging fruit"
mirkoanonim - ✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Wydaje się, że bardzo trudno osiągnąć wysoki s...

źródło: ff2adc117935325.607f3d92babf9

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: Próbowanie różnych technik systematycznie po kolei aż coś zaskoczy, jest najlepszą metodą na to jaką znam. Niemal na pewno istnieje coś takiego jak duża różnica w tym jak te różne metody są dopasowane/działają na różne mózgi/umysły różnych ludzi. Mam na myśli to że bardzo możliwy jest tego typu scenariusz: osoba X próbuje Vipassany przez miesiąc przez 1h dziennie, nic się nie zmienia pod względem PNSE, przez kolejny miesiąc próbuje
  • Odpowiedz
@mirko_anonim Nie znam tych metod które wymieniasz ale wydaje mi się że uproszczone metody kognitywne, w wersji lite,  będą mieć ograniczone działanie. Dlaczego? Ponieważ pozytywne przezwojenie mózgu zabiera sporo czasu. Neuroplastyczność w wieku dorosłym zabiera sporo czasu.
Dla mnie najlepszym przykładem jest Mingyur Rinpoche. W wieku dziecięcym cierpiał na ataki paniki i wg jego słów całkowite uleczenie zajęło mu 6 lat nieprzerwanych medytacji. Wtedy uczynił symptomy tych ataków obiektem medytacji i
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Dlaczego kręgi związane z #buddyzm #medytacja #mindfulness i #psychodeliki wydają się tak podatne na ideologizację w nurcie "woke"? Czy doświadczyliście z tego tytułu jakichś problemów czy frustracji? Czy nie jest tak, że skoro te środowiska tak bezkrytycznie przyjmują wiele z elementów świeckiej religii woke, które stoją w opozycji do (często cenzurowanych) statystyk, to wiele poglądów i spostrzeżeń nauczycieli medytacji/psychonautów również
mirko_anonim - ✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Dlaczego kręgi związane z #buddyzm #medytacja...

źródło: 1jmqpu3qkbc61

Pobierz
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: To chyba jest odwrotnie. To ludzie z kręgów woke interesują się pozostałymi rzeczami.

to wiele poglądów i spostrzeżeń nauczycieli medytacji/psychonautów również należy poważnie kwestionować jako przykład podatności na sugestie?

Kwestionować należy wszystkie poglądy i spostrzeżenia wszelkich guru. Nie możesz niczego przyjmować na wiarę, bo nie o to chodzi w medytacji.
Choć kwestionować to niekoniecznie dobre słowo. Trzeba spostrzec fakt niewiedzy i szukać odpowiedzi - bez nastawiania się na to,
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: ja osobiście sympatyzuje z buddyzmem. Ale już miałem okazję zaobserwować w pewnej grupie zachowanie które bardzo mi się nie spodobało. Trzeba mocno uważać żeby nie dać sobą manipulować. Buddyzm to Religia i niemal pewne jest że znajdą się osoby chcące nas zmanipulować, tak samo jak w każdej religii bo tacy są ludzie... obłudni. Najlepiej pójść własną drogą.
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Mam ponad 20 lat, za niedługo wyprowadzam się z domu ale niestety jeszcze jestem w domu rodzinnym. Matka raczej stroni od lekarzy, psychologów itd, preferuje "naturalne" formy leczenia. Ale była u jakiejś doktor w #krakow do której ponoć przyjeżdża jakiś dalejlama. No i matka mnie tam wysłała i dzisiaj tam byłem, bo on tam podobno pomaga z problemami itd.
Dla mnie to skok na kasę, bo to
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@KrolWlosowzNosa: Jeden daje się ponieść wyobraźni i patrzy na nią bezrefleksyjnie, daje ponieść się przyjemności. Drugi chce mieć tak jak tamten, naśladuje, zazdrości, szuka kogoś kto mu pokaże, zamiast odkrywać samemu. Trzeci w ogóle nie medytuje tylko patrzy na innych i ich nienawidzi.
  • Odpowiedz
@Nemayu: no i własnie cała zabawa w tym, żeby rozwijać postawę, że to nie ja się zachwycam, denerwuje, smuce, tylko mój pełen uwarunkowań umysł snuje telenowele, a ja niemądry pakuję się setny raz między kartony, a Hankę Mostowiak ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz