"Buddyzm uczy mnie dystansu do samej siebie. Pomaga mi w pracy, bo dzięki medytacjom łatwiej radzę sobie z trudnymi emocjami, stresem. Jest niezwykle logiczny, przejrzysty. Jego nauki nie kolidują z odkryciami współczesnej fizyki. Jest dla ludzi samodzielnych. Myślę, że w dzisiejszych czasach jest rzeczą niezwykle naturalną, że inteligentni, krytyczni ludzie zaczynają się nim interesować". - Maja Ostaszewska

#buddyzm #zen #depresja #stres #samotnosc
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@rubingramrap99: dlatego właśnie mówię już kolejny raz,że ten aspekt filozoficzny, czy psychoterapeutyczny się nie gryzie z nauką, tylko te aspekty religijne. I jak już też któryś raz piszę, to,że się gryzie z nauką to nie uważam tego za nic złego, bo każda religia się z nauką gryzie, w większym czy mniejszym stopniu. Buddyzm z założenia nie potępia innych religii, ok, ale ja przecież tego nie neguję, mówię konkretnie o wierzeniach
  • Odpowiedz
Jestem w trakcie czytania książki "Droga Samuraja" i już na starcie mogę z czystym sumieniem napisać, że jest ona fantastyczna!
Ale chciałbym Wam przekazać jeden cytat z tej książki. Filozof Alan Watts pisał: "Jeśli przyjrzymy się głęboko stylom życia takim jak buddyzm, nie znajdziemy tam ani filozofii, ani religii, jak są one rozumiane na Zachodzie. Znajdujemy coś, co bardziej przypomina psychoterapię."
A sam Budda przez wielu (w tym także mnie) jest uważany
r.....9 - Jestem w trakcie czytania książki "Droga Samuraja" i już na starcie mogę z ...

źródło: 458605408_2571598833023178_8940151246841048382_n

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@rubingramrap99: w tamtych czasach dla tamtych ludzi religia, filozofia, nauka i magia mieszały się tak często że był uznawana za jedną rzecz.
Nie znam się za bardzo na Zen ale wydaje mi się że w kulturze europejskiej podobne treści znajdziemy w stoicyzmie.
  • Odpowiedz
Przypuśćmy, że mam właśnie teraz najstraszniejsze, maniakalne myśli; mogę po prostu powstrzymać się od wyrażenia ich. To jest metta. Proces myślenia i uczucia posuwają się naprzód; rozpoznaję je, ale odmawiam działania na ich podstawie w sposób fizyczny czy werbalny.

Zaczynamy zdawać sobie sprawę, że umysł jest jak lustro, które wszystko odzwierciedla. Tak jak w lustrze, umysłowi nie szkodzi nic z tego co odzwierciedla. Lustro może odbijać nawet najbrzydsze, najpaskudniejsze rzeczy na całym
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@KrolWlosowzNosa: Wyjątkowo dobry cytat. Te wszystkie negatywne stany itd. niekoniecznie wymagają tego aby je tłumić i zamieniać sztucznie na jakieś myśli miłującej dobroci. Czasem wystarcza zauważenie i pozwolenie być i zniknąć.
  • Odpowiedz
Czy tylko mnie jako buddystę drażni jakiś kasztan, który nazwał się "Budda" i nawet nie wiem kto to jest, poza tym, że to zapewne jakiś kolejny internetowy patus, który rżnie dzieciarnię na kasę?... (-‸ლ) Dzisiejszy YouTube to w zdecydowanej większości odrażająca i żałosna patologia. Jak ja się cieszę, że jestem inny i nie oglądam takiego gówna.

#buddyzm
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@rubingramrap99: nie powiedziałbym, że jestem buddystą, ale mam wyczulony wzrok na tego typu słowa kluczowe, i zawsze się rozczarowuję jak widzę jakiś wykop, ale się okaże, że to jednak nie o Gautamie mowa.

I w ogóle jeśli dobrze rozumiem, to ten typ ksywę ma chyba ze względu na tłuszcz go porastający - czyli to nawet nie jest nawiązanie do Buddy, tylko do Budai, ale co jakieś patusy mogą o tym
  • Odpowiedz
Uczęszczając na praktykę zen i nie tylko zauważyłem jedną irytującą rzecz. Ludzie mają skłonność łączenia i porównywania buddyzmu do chrześcijaństwa. Pytanie po co? Jaki jest w tym cel? Widzę dużo sprzeczności.

#buddyzm #zen #budda #filozofia #religia
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@rubingramrap99: Może stać za tym wiele powodów.

Na przykład chrześcijaństwo jest "tutejszą" religią, którą ludzie dość dobrze "czują", więc łatwiej im zrozumieć lub zaakceptować obce, buddyjskie, koncepty przez porównanie do tych znanych z kościoła.

Buddyzm i chrześcijaństwo choć w gruncie rzeczy zupełnie inne, nierzadko prowadzą do podobnych wniosków na różne tematy lub zachęcają do podobnych
  • Odpowiedz
@kubako: "Powiedziałbym nawet, że w zaawansowanym buddyzmie w ogóle inne religie nie są postrzegane jako specjalnie sprzeczne, bo w ogóle nie patrzy na świat jako na "konkurs" kto kogo przekona do swojej wizji (tak jak to widzi chrześcijaństwo trochę)." To nie jest do końca prawda. Według kanonu palijskiego osoba która weszła w strumień i rozwinęła prawidłowy pogląd będzie uważać, że jest tylko jedna ścieżka do wyzwolenia czyli ośmioraka. Budda w
  • Odpowiedz
@rubingramrap99: koleś ma swoje błędne przekonania, to co najgorsze to,że wciągnął cię w tę swoją zawiść. Grasz w jego grze i wykonujesz takie ruchy jakich on się spodziewa. Odpuść. Nie musisz mu nic udowadniać.
  • Odpowiedz
@Dan188: Nie wiem jak się nazywa. Wygląda to tak, że wchodzimy do pokoju, siadamy, zaczynamy śpiewać np. Kwan Seum Bosal i później odprawiamy trzy tury medytacji. W międzyczasie przed kolejną medytacją wstajemy i chodzimy wokół pokoju.
  • Odpowiedz
W ogóle cała ta sytuacja z powodzią dobrze pokazuje jak rzeczy światowe jak dobra materialne są nietrwałe. Jednego dnia siedzisz czilujesz w domu a drugiego dnia wszystko pływa i tracisz wiele z tego czego się dorabiałeś przez lata. Te straty trzeba ze spokojem zaakceptować taka jest natura wszystkiego nietrwałość, przemijalność, nie-ja. Dopóki szczęście pojmujemy w kategoriach światowych tego typu zdarzenia będą nas wyniszczać psychicznie. #buddyzm
D.....8 - W ogóle cała ta sytuacja z powodzią dobrze pokazuje jak rzeczy światowe jak...

źródło: pap_20240915_109

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Dan188: czasami myślę o tym, że ciągle się tak goni za tymi rzeczami, a ostatecznie to do grobu nic się nie zabiera, a ile śmieci po szafach
  • Odpowiedz
Wczoraj odbyłem swoją drugą praktykę w buddyjskim ośrodku zen. Po bardziej dogłebnej rozmowie o samym budddyzmie spodziewałem się czegoś innego. Sama medytacja i czczenie buddy oraz śpiewanie koreańskich sutr było fantastyczne! Ale nie mogłem się zgodzić z niektórymi tezami jakie wygłosił mój nauczyciel. Dlaczego nauczyciel mówi, że Samurajowie nie byli do końca buddystami i wbrew naukom buddy zabijali swoich wrogów, skoro Japończycy zaakceptowali taki stan rzeczy i jest to opisane w książce
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kubako: W szczególności zgadzam się z trzecim akapitem. Buddyzm nie mówi "rób co chcesz". Buddyzm to jest ścieżka praktyki, która ma prowadzić do pokonania cierpienia. Tutaj trzeba coś robić, ale nie działa to na takiej zasadzie, że "musisz" tak jak w religiach typu chrześcijaństwo gdzie brak wiary to od razu cwelowanie w piekle. Tutaj raczej chodzi o rozwijanie umiejętności
  • Odpowiedz
Ale de facto to nie działa też na zasadzie, że a mogę brać co mi się podoba co popadnie i spoko. No buddyzm też nakłada pewne wskazania czy doktrynę moralną, której trzeba przestrzegać aby czynić postępy w duchowym rozwoju. Przykładem jest "właściwy czyn, właściwa mowa, właściwy sposób życia". Budda nie mówi tutaj wiesz co jak chcesz możesz przestrzegać 5 wskazań ale jak nie to wywalone tylko mówi jasno, że przestrzeganie 5 wskazań
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Van-der-Ledre: Mi kobieta jest kompletnie niepotrzebna do życia. Mam w------e na związki. Lepiej sobie pomedytować/praktykować buddyzm i żyć w spokoju, niż babrać się w jakimś kolejnym życiowym gównie... Dzisiejsze związki bardzo rzadko się dobrze kończą i są długotrwałe. W dodatku problem mieszkaniowy, wzrost cen itd. Nie chce mi się nawet tego komentować. Dostałem kopniaka w dupę od życia i już z autopsji wiem, że szczęścia w innych nie znajdę. I
  • Odpowiedz
Odbyłem dzisiaj pierwszą praktykę buddyjską zen. Okazało się, że jest to południowo-koreański ośrodek zen. Nie japoński, tak jak wydawało mi się na zdjęciach. Było to bardzo ciekawe doświadczenie. Dużo śpiewu, dużo medytacji, bardzo spoko jest buddyzm. 🇰🇷☸️

#buddyzm #korea #koreapoludniowa #religia #filozofia #zen
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@rubingramrap99: Fajnie, ze dobrze trafiłeś i bylo spoko.

Ja kiedys mialem przeswiadcznie, ze wszystkie spolecznosci skupione wokół medytacji i spirytualizmu z dalekiego wschodu są spoko.

Miałem kilka prob w tym kierunku i za każdym razem w jakis sposob się zawiodłem.
  • Odpowiedz
@johny-kowalski: Do tej pory medytowałem po prostu w swoim pokoju przy włączonej muzyce zen. Teraz naprawdę poczuję jak to jest i czy jest to dla mnie właściwa droga. Ja wierzę, że to jest na pewno moja droga. Jestem tym zafascynowany od dawna w zasadzie. Teraz po prostu zamierzam to praktykować. Nie mam nawet posążku buddy jeszcze, dlatego dzisiaj będąc w ośrodku na 100% poczuję tę atmosferę i klimat <3
  • Odpowiedz
#buddyzm

Byłem na medytacji Zen. Sama idea jest prosta. Siedzimy przed ścianą , patrzymy się w nicość i utrzymujemy świadomość oddechu.
2 Sesje 30 minutowe przebiegły bez większych problemów pomijając odrętwienie w nogach, gdyż nie przywykłem do tej pozycji.

Mogę koncentrować się na oddechu przez 40-60 minut nie odczuwając znużenia.
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kubako: w sensie troszkę nie rozumiem, że "w buddyzmie to nie jest celem". Ogólnie celem praktyki jest poprawa samopoczucia i wgląd(wgląd sam w sobie skutkuje poprawą samopoczucia). Cała dhamma w sumie po to została wymyślona aby pokonać cierpienie. Tylko trzeba zauważyć co to znaczy dobre samopoczucie/szczęście gdy się mówi o buddyzmie. Szczęście polega na tym, że jesteśmy oddzieleni od awersji i pragnień, a nie na tym że wytworzyliśmy jakiś konkretny
  • Odpowiedz
@Dan188 Metoda Goenki jak dość późna bo to dopiero początek XX wieku. Nie wiem czy w Visuddhimagga czy innych komentarzach, a więc w normatywnej theravadzie, jest taka praktyka.
Oczywiście że open awareness jest bardziej naturalne i swobodne ale istnieje jednocześnie większe prawdopodobieństwo że nie wytrenowany umysł w uważności będzie łatwo podążał za ciągami myśli i tracił uważność. Na tym polega trudność tej techniki medytacyjnej. W medytacji jednopunktowej w miarę trwania sesji
  • Odpowiedz
Poradnik jak radzić sobie z lękiem według Sayadaw U Tejaniya:

Musisz uznać lęk za każdym razem, gdy się pojawi.
Obserwowanie lęku pomoże ci zrozumieć pewne rzeczy, a to pozwoli twojemu umysłowi się od tego uwolnić.
Zrozumienie tego, co się dzieje, przyniesie spokój umysłowi.
Zadając sobie te cztery pytania, gdy zmagasz się z lękiem:
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@KrolWlosowzNosa: Niestety, ale natura rzeczywistość jest taka, że nie zawsze odczucia są przyjemne. Podoba mi się tutaj jeden cytat Tenjaniya "Musisz zaakceptować i obserwować zarówno dobre, jak i złe
doświadczenia. Chcesz jedynie dobrych doświadczeń? Nie chcesz doznać nawet najmniejszego nieprzyjemnego doświadczenia? Czy to rozsądne? Czy to jest droga Dhammy?!". W sumie co do Tajskiej Tradycji Leśnej widzę duże podobieństwa w nauczaniu Ajahna Chah i Ajahna Sumedho a linią z której
  • Odpowiedz