Czasem największych odkryć dokonuje się zupełnie przypadkowo… jak w 1955 roku, kiedy doszło do drobnego wypadku podczas przenoszenia nieszczególnie efektownego posągu Buddy. Mająca 3 metry wysokości statua okazała się zaskakująco ciężka jak na rzecz wykonaną z gipsu i ozdobioną kolorowym szkłem. Przy transporcie odspoił się fragment wierzchniej warstwy i wówczas prawda wyszła na jaw – 5,5 tony szczerego złota ukrytego przed oczami ludzi przez niemal dwieście lat. Wykonany w XIII i/lub XIV
P.....n - Czasem największych odkryć dokonuje się zupełnie przypadkowo… jak w 1955 ro...

źródło: 802268cc1409a74eb57a98dbec0cf468

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Powiem Wam, że kiedyś medytacja to była bułeczka z masełkiem; w czasach kiedy sobie studiowałem, miałem mniej na głowie, za to więcej nadziei i czasu. Potrafiłem wtedy mieć całkowitą klarowność umysłu, były to piękne stany i moja aura była podświadomie odczuwalna dla innych. Miałem dużo miłych interakcji, wielokrotnie ktoś się do mnie uśmiechał, zwracał na mnie uwagę, zagadywał, a ja nie wiedziałem o co chodzi. Teraz już wiem.

Wszystko to ustało kiedy
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@lizakkk: aa rozumiem. U mnie problemem było konceptaulizowanie uwaznosci, tzn wraz ze skupieniem pojawiała się lawina komantarzy dla tego stanu. Trwało to długo i było bardzo wyczerpujące. Jedna z największych przeszkód. W końcu zacząłem te komentarze też obserwować i otaczać ciepłym kocem uwaznosci. Z czasem straciły na swej lepkości. Praktyka, cierpliwości i otwarte serce. Wiem, że bardzo się chce, wiem, że szuka się tych najlepszych stanów i bardzo chce je
  • Odpowiedz
W trakcie mojego drugiego lub trzeciego roku z Ajaanem Fuangiem w Rayong nadeszła pora zimowa. Była to zimniejsza pora niż zazwyczaj w Tajlandii. Dął północy wiatr, a ja zacząłem tęsknić za domem, myśląc o tym, co dzieje się zimą, o śniegu, przygotowaniach do świąt Bożego Narodzenia. Wspomniałem przypadkiem Ajaanowi Fuangowi, że tęsknię za domem. Odpowiedział: 'Tak, każde społeczeństwo ma swoje głupie zwyczaje, prawda?' Następnie opowiedział o chińskim zwyczaju odwiedzania rodzinnego cmentarza co
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@KrolWlosowzNosa: taka wigilia na przykład. Kolacja polegająca na tym że trzeba przygotować dużo więcej jedzenia niż jest to potrzebne, przejedzenie, zmówienie modlitwy i pójście na pasterkę :D z tego wszystkiego to najlepsze dla mnie jest to że rodzina się spotyka. Prezenty to problem a i to jedzenie też problem bo niby matrony gotują, ale marudzą a nikt ich nie zmusza. Ja to bym zjadł chleb z serem, też bym się
  • Odpowiedz
Nie wiem o co chodzi z mistycyzmem. Dotyku Boga chyba nie poczułem za tego życia. Jakiś czas temu w medytacji poczułem że wszystko mam sesn i znaczenie ale to uczucie trwali krótko, przeminęło i nigdy nie poczułem tego ponownie. Nie mam niestety dobrych wyników w medytacji. Chyba przez to że nie medytuje codziennie z jakąś regularnością.
  • Odpowiedz
@zloty_wkret: Dobra materialne są stworzone by każdy mógł z nich korzystać. Nie są dane nikomu na własność ale korzystać może każdy by pomagało mu to w rozwoju. Bogactwo to tylko kolejna iluzja by umysł chciał za nią podążać. Aczkolwiek łatwiej przejść na ascetyzm komuś kto poczuł się już w bogactwie spełniony niż biednemu co będzie tego bogactwa
cały czas pożądał
  • Odpowiedz
Proszenie o jałmużne, ma pewne cechy rytuału. Zwykle między świeckim darczyńcą,
a mnichem, nie dochodzi do wymiany słów, ani kontaktu wzrokowego. Pewnego dnia, co było dość niezwykłe, starsza kobieta, wkładając mi jedzenie do miski, poprosiła mnie o pozwolenie na zadanie pytania. Widząc moje skinienie głowy na znak zgody, powiedziała: „Jak mogę przebywać w pustce? Mogę to robić przez krótkie okresy podczas medytacji, ale nie w życiu codziennym”.

Podsumuję moją odpowiedź: nie ma stanu pustki,
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim Przepraszam Cię że jeszcze nic nie napisałem, po prostu w weekend zająłem się rzeczami które nie zdążyłem zrobić w tygodniu. Ale ten wpis jest na tyle ciekawy że będę chciał odpowiedzieć. Cierpliwości.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: 1h medytacji będzie aż nadto aby zrealizować instrukcje które cytujesz. I to nie medytacji koncentrującej a tak zwanej "open awareness", "open monitoring" (która nie ma na celu ustania aktywności mentalnej a tylko obserwację co się dzieje).

Nie wiem czy to dostrzegasz ale pomiędzy tymi instrukcjami a nauczaniem wczesnego buddyzmu i co za tym idzie theravady (=szkoła starszych) jest pewien rozdźwięk.
Nie znam tej osoby którą czytujesz ale wydaje mi się
Dreampilot - @mirkoanonim: 1h medytacji będzie aż nadto aby zrealizować instrukcje kt...

źródło: IMG_20231204_174608510

Pobierz
  • Odpowiedz
#religia #wiara #zycieismierc #przemyslenia #buddyzm #reinkarnacja #medytacja

A jeżeli faktycznie jest tak, że ludy dalekiego wschodu mają rację i reinkarnacja jest po to, żebyś mógł przez kilka wcieleń wyrugować wszystkie swoje złe cechy i zapoznać sie z całym spektrum doznań od nieznośnego cierpienia do euforycznego szczęścia.
W jednym życiu jesteś bogaty, w następnym biedny, później niepełnosprawny, pełnosprawny, samotny,
DrFaithless - #religia #wiara #zycieismierc #przemyslenia #buddyzm #reinkarnacja #med...

źródło: Zdjęcie z biblioteki

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

z reinkarnacją mam taki problem że ludzi generalnie przybywa


@Uuroboros: Dlatego te wszystkie wschodnie religie i filozofie są mniej lub bardziej monistyczne, czyli wg nich w ostatecznym rozrachunku wszystko jest jednym bytem (czym i jaki ten byt konkretnie jest to tutaj te religie się właśnie różnią ;), który to byt reinkarnuje we wszystkich istotach i doświadcza wszystkich istnień. Jeśli tak na to patrzeć, to załatwia problemy zmieniającej się liczby żywych
  • Odpowiedz
Bądź dobry, bo niczyje życie nie jest łatwe.

Bądź dobry, bo każdy popełnia błędy.

Bądź dobry, bo każdy akt dobroci jest cennym darem dla świata.

Bądź
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jestem mistycznie samotny. Wszystkie problemy, które zaprzątały mój umysł, zniknęły. Choć zdaję sobie ze wszystkiego sprawę tak jak wcześniej, a nawet bardziej, nie ma tego ciężaru, który kazałby mi się martwić. Jestem sam, ale nie jestem samotny. Cały świat zdaje się odsłaniać przede mną swoje tajemnice poprzez ciszę, która mnie otacza. Oczywiście, że wszystko mogłoby być inaczej - docelowo pewnie nigdy nie znajdę się w tej idealnej sytuacji - jednak nie przeszkadza
budep - Jestem mistycznie samotny. Wszystkie problemy, które zaprzątały mój umysł, zn...

źródło: mystical-mist-enveloped-lonely-grave-around-which-two-trees-like-guards_423191-19

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Myślenie o "osiąganiu" czegoś w tym kontekście już na samym początku ubija temat. Przede wszystkim od tego od czego warto zacząć to od właściwego poglądu, właściwych intencji. Trzeba wiedzieć, że dążenie do unikania cierpienia samo je powoduje. Jeśli nie lubisz hałasu i nastawiasz się do niego negatywnie to wtedy tworzysz "karme". Angażujesz się i dajesz paliwo niechęci awersji. Dzieje się to poprzez utożsamienie się z myślami typu "nie chcę tego, nie podoba
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Co do kwestii samej praktyki. Potrzebny jest właściwie podjęty wysiłek. Tutaj jest wiele dróg, które może podjąć ktoś kto chce potrenować. Może to być droga jak we wpisie czyli godzina medytacji dziennie plus jakieś mikro medytacje. Sama medytacja może być oparta o odpuszczanie, niereaktywną świadomość, lub koncentrację. Na ten temat jest dużo książek, więc nie ma sensu za bardzo się rozpisywać. Na pewno ktoś inny coś poleci. Na ogół
  • Odpowiedz
https://wykop.pl/link/6975535/kiedy-neurobiologia-spotyka-psychologie/komentarz/114179281/30-00-accessing-our-alternate-selves-to-jest-obszar-ktory-znam-w-miare-dobrze-po

Czy mirki szpece od medytacji mogą mi wyjaśnić o czym dokładnie jest ten wątek? Użytkownika już nie ma na wykopie, przeczytałem cały i mnie to zaciekawiło.

#buddyzm #medytacja #mindfulness #rozwojosobisty #neurobiologia
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Budda nauczył nas patrzeć na rzeczy tam, gdzie powstają. Kiedy się pojawią, nie pozostają. Rozwiązują się. Rozpadają się, a potem powstają. Kiedy powstają, rozwiązują się — ale nie chcemy, żeby tak było. Kiedy umysł jest wyciszony, chcemy, aby nadal był wyciszony. Nie chcemy, żeby zrobiło się zamieszanie. Chcemy czuć się swobodnie. Nasze poglądy są sprzeczne z prawdą. Budda nauczył nas najpierw widzieć te rzeczy dookoła, ze wszystkich stron. Tylko wtedy umysł będzie
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mam pytanie do osób, które interesują się tematami reinkarnacji, rozwojem duchowym i takimi rzeczami, teoriami, że dusza wybiera ciało.

Ja nie wiem czy w to wierzę, tak 50 na 50, ale zaobserwowałem, że w moim życiu powtarzają się pewne schematy od samego początku, które chciałbym jakoś przerwać. Chodzi mi o jeden konkretnie schemat.

Chodzi o to, że całe życie gdziekolwiek nie pójdę pojawia się w moim życiu wymagająca i surowa osoba, która
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Ynfluencer: wzmocniłes w sobie schemat myślenia dotyczący zależności między Tobą, a osobą wydjaca Ci polecenia. Takich schematów jest bezmiar i czasem skupiasz się na jednym, czasem się przenikają, zależnie od innych warunków. Jak # buddyzm, to poszukaj tam odpowiedzi.
Odradzam tylko ścieżkę ezoteryczną( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@Ynfluencer: Mam tak samo, ale z narcyzami. Wydaje mi się, że twój mózg postrzega takie osoby jako coś znanego i dobrze poznanego, dlatego podświadomie cię do nich ciągnie. Jacy byli twoi rodzice? Tego typu problemy zazwyczaj są związane z dzieciństwem.
  • Odpowiedz