Dopóki trwa przestrzeń, tak długo, jak pozostanie czująca istota, do tego czasu mogę również pozostać i rozwiać nieszczęścia świata


"Bodhisattvacaryāvatāra" autorstwa Śāntidevy

Dalajlama XIV, Tenzin Gyatso, urodził się 6 lipca 1935 r. Dzisiaj kończy 90 lat.

#dalajlama #buddyzm #tybet #religia #duchowosc #bodhisattvacaryavatara
Dreampilot - >Dopóki trwa przestrzeń, tak długo, jak pozostanie czująca istota, do te...

źródło: temp_file7492636763370224308

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@Dreampilot Wers Śāntidevy w j. angielskim:

"For as long as space endures 
And for as long as living beings remain, 
Until then may I too abide 
To dispel the misery of the world."
  • Odpowiedz
@hasanowicz: przy zachorowaniu na schizofrenie pojawiła się u mnie silna potrzeba duchowości próbowałem z katolicyzmem ale to tylko napędzało moje urojenia religijne no i nie rozładowywało tej potrzeby i że podchodziłem już pare razy do budyzmu to w końcu natrafiłem na mahajane i coś zaklikło, podoba mi sie logiczna struktura buddyzmu i spójność przekazu a nie jak w chrześcijaństwie gdzie Bóg starego i nowego testamentu sa skrajnie różni. No i
  • Odpowiedz
Jedna z rzeczy, o których warto pamiętać w kontekście śmierci, to: nie przygotowujcie się na unicestwienie.
To strata czasu, ponieważ... tak naprawdę nigdy nie doświadczycie nieistnienia.
Jedyną rzeczą, jakiej kiedykolwiek doświadczycie, jest istnienie.
Kiedy buddyści mówią o przygotowaniu się na śmierć, w rzeczywistości mówią o przygotowaniu się na życie – co może brzmieć paradoksalnie.
Dla Buddhy śmierć to radykalne przejście – radykalna zmiana.
Z punktu widzenia filozofii – nie ma sensu przygotowywać się na nieistnienie, naprawdę nie
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@KrolWlosowzNosa: człowieka niebyt nie jest ani zły ani dobry, po prostu nie istnieje.
Jedynie proces przejścia w niebyt może straszyć, ale organizm szybko wyłącza świadomość w ekstremalnych przypadkach i nara.
Także te lęki są mocno wyolbrzymione.
  • Odpowiedz
  • 2
@KrolWlosowzNosa człowiek, jak sądzę, nie odczuwa leku przed nieistnieniem jako jakimś poczuciem, stanem, doświadczeniem... lęk i żal są przed "nie istnieniem", przed tym, że rzeczywistość będzie toczyła się bez nas, że stracimy to wszystko, czego byśmy doświadczali dalej gdybyśmy nie umarli.

Względnie jest to strach przed istnieniem właśnie, ale to już inna historia ;)
  • Odpowiedz
@Wasz_Jezus: nie każde białe bmw m3 jest tym którym jeździł frog xD
Wystarczy prosta dedukcja. Auto z ogłoszenia sprowadzone w 2017, film z pirackiej jazdy froga pochodzi z 2013
  • Odpowiedz
@m4xejd: No generalnie wszystko zależy od stanu auta. 4 lata temu pojechałem obejrzeć auto (Audi S5 2019r). Sprzedawca miał też Audi RS5 z 2021 z USA (Już po lifcie) za bardzo atrakcyjną cenę, nie wiele musiałbym dołożyć (S5 240k, RS5 wychodziła za 320k, oba auta w full opcji) sam sprzedawca też namawiał mnie na RS5. Okazało się, że RS5 przypłynęła z USA bez przodu i była stuknięta mocno z tyłu.
  • Odpowiedz
Książka "Mistycy i cudotwórcy Tybetu" autorstwa Alexandry David-Néel to relacja z podróży autorki po Tybecie w na początku XX wieku. W czasach podróży autorki Tybet oparł się Brytyjskiemu imperializmowi i jako jedno z ostatnich terytoriów na ziemi pozostał poza wpływem zachodu. Niestety, to co nie udało się Brytyjczykom, udało się Chińczykom. Ta książka to jedno z niewielu zachodnich źródeł opowiadających o Tybecie jeszcze nietkniętym przez "nowoczesność", zanim chińscy komuniści zaanektowali Tybet i
Arvin - Książka "Mistycy i cudotwórcy Tybetu" autorstwa Alexandry David-Néel to relac...

źródło: 81ZzCJTl1qL

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@t4f9oy55:

Tysiące lat temu, kiedy powstały pierwsze państwa-miasta, czarownicy stali się problemem. Ci czarownicy to byli oczywiście szamanami z naszych dawnych czasów łowiecko-zbierackich. Owi szamani byli w kontakcie z duchami natury. Nie chcieli dostosować się do nienaturalnego miejskiego stylu życia. Aby temu zaradzić, król miasta i jego doradcy wyznaczyli kapłanów, którzy przejęli dawne obowiązki szamanów jako pośredników między światem duchów a światem fizycznym. Kiedy szamani zostali usunięci (to znaczy wygnani
  • Odpowiedz
@Arvin: Kapłan często nie jest uduchowiony bo kapłaństwo ogranicza samego ducha sztywnymi rytuałami mającymi na celu utrzymanie taj maskarady. Sami mesjasze zostali by zniszczeni przez własnych wierzących.
  • Odpowiedz
Jeśli chcecie dowiedzieć się o umyśle więcej, obserwujcie go.
Nie możecie zobaczyć umysłu kogoś innego.
Możecie natomiast bezpośrednio zobaczyć swój własny umysł.

To trochę jak z twarzą — nie możecie ciągle widzieć własnej twarzy.
Możecie za to widzieć twarze wszystkich innych, ale nie swoją.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

To może tak:
Skąd Jezus wiedział, że jest mesjaszem? Skąd Jezus wiedział, że jego zadaniem jest szerzyć królestwo niebieskie? Skąd sadhguru wiedział, że jest sadhguru? Jak rozwijała się ich świadomość kim są? W szczególności Jezus? Dlaczego w Biblii nie ma najważniejszego etapu życia człowieka - młodości, od nastolatka do trzydziesto latka, kiedy nagle Jezus wjeżdża na osiołku cały na biało?
Skąd ludzie w ogóle wiedzieli, że on wraca? Skąd wiedzieli, że on
  • 33
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@Voww: Mozna podejrzewac, ze tak po prostu czul :) wchodzimy w dywagacje czy faktycznie byl synem boga, czy tylko mistykiem, powiedzmy o rozszerzonej swiadomosci ktora przy tle religii Judaistycznej dala taki a nie inny obraz tego w co wierzyl.
Dla czytajacych ktorzy moga sie czuc dotknieci tym co pisze, niech sobie sprawdza skad pochodzi Judaizm z ktorego przeciez wywodzi sie chrzescijanstwo. I wtedy niech sobie odpowiedza na pytanie - gdzie
  • Odpowiedz
@Voww: Bóg w swojej łasce i miłosierdziu zawarł w Biblii niezbędne informacje do zbawienia człowieka, a przy tym jest to na tyle mało tekstu, aby ludzie dali radę ją kopiować w miarę sprawnie bez drukarek, móc sprawnie ją przewozić i mieć łatwość w jej przechowywaniu, nie zajmowała wiele miejsca. Hebrajski nie miał spółgłosek, co długo ułatwiało sprawę przy Starym Testamencie.

Wartości, jakie mogły być przekazane przez życie Jezusa, zostały przekazane w
  • Odpowiedz