Ludzie na tym świecie żyją złudzeniami. Zawsze za czymś tęsknią, zawsze czegoś szukają. Ale mądrzy próbują się przebudzić. Przedkładają oni rozum ponad nawyki. Utrzymują go w stanie wzniosłości i pozwalają ciału zmieniać się wraz z porami roku. Wszystkie zjawiska są puste. Nie zawierają niczego co byłoby warte pragnień.
Nieszczęścia nieustannie towarzyszą powodzeniom. Zamieszkiwać trzy światy to tak jak zamieszkiwać płonący dom. Posiadać ciało to cierpieć. Czy ktokolwiek posiadający ciało posiada spokój? Ci,
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Pioter_Polanski: pan budda powiedział, że pragnienia są fe, a ty pragniesz sobie walnąć w łeb? Zatem powodem, aby tego nie robić, jest fakt, że pragnienia są źródłem cierpienia.

Ten cytat opa, trochę wyrwany z kontekstu, bo łatwo będąc osadzonym w naszym zachodnim sposobie myślenia odczytać go jako zachętę do nic nie robienia, do bycia biernym etc. Tu nie chodzi o to, że nie wiem, chcesz bliskości ludzkiej, której ci brakuje,
  • Odpowiedz
Zbyt zagubiony, by zarobić na życie,
pozwalam rzeczom iść swoją drogą.
Z trzema garściami ryżu w torbie
i kilkoma szczapami przy palenisku;
nie dążę do dobrego ani złego,
zapomniałem o sukcesie i sławie.
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

czyściec


@JezusJestChrystusem:

Skoro piekło jest trwałym ostatecznym stanem oderwania od Boga, źródła dobra i nie da się go opuścić (według woli człowieka "drzwi do piekła są zamknięte od wewnątrz"), to musi istnieć stan przejściowy dla ludzi którzy chcą żyć z Bogiem w niebie (nie odrzucają świadomie Boga), ale nie są jeszcze w pełni oczyszczeni ani gotowi na jego przyjęcie. Chodzi o ludzi, w których owoce ducha świętego otrzymane z łaski zbawienia
  • Odpowiedz
Gdyby po śmierci istniało tylko niebo albo piekło modlitwa za zmarłych nie miałaby sensu


@GooPae: Dalej nie ma. Tym w piekle nic nie pomoże, a ci w czyśćcu muszą się w nim odpowiednio oczyścić. W jaki sposób tanie prośby wypowiadane przez żyjących miałyby nakłonić Boga do zmiany decyzji o pobycie tam? Bóg się pomylił i wysłał delikwenta omyłkowo na 10 lat zamiast na 5 i dopiero czytane w czasie mszy
  • Odpowiedz
✨️ Czy medytacja może prowadzić do dobrostanu?
Czy jest tu ktoś, kto:

1) zorientował się, że dostał na starcie słabe karty (zdrowie, psychika, rodzina, wygląd, relacje, finanse, ból),

2) następnie wkręcił się mocno w #buddyzm i #medytacja (w ujęciu praktycznym, nie religijnym),
mirko_anonim - ✨️ Czy medytacja może prowadzić do dobrostanu? Ⓘ
Czy jest tu ktoś, kto...

źródło: eda

Pobierz
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czy ktoś w taki sprytny sposób się wyzwolił? Czy nie jest to przy okazji rozwiązanie dla tzw. przegrywów/20-50% mężczyzn?


@mirko_anonim: ja jestem na tej ścieżce i to nie jest zawsze takie proste

w sumie to ostatnio raczej przez medytację cierpię 10x bardziej, przed medytacją moje życie było bardziej
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Medytuję od dawna (1-1,5h dziennie) i zauważalnym efektem medytacji jest to że negatywne wydarzenia które dzieją się w moim życiu nie mają tak druzgocącego wpływu na stan mojej psychiki. Wciąż denerwuję się, stresuję i odczuwam lęk lecz jakby szybciej się otrząsam z tego stanu. Mam obecnie pewne problemy zdrowotne i kiedyś coś takiego doprowadziłoby do jakiegoś kryzysu psychicznego i ciągłego, lękliwego przeżuwania pewnych myśli i obaw. Natomiast obecnie jest
  • Odpowiedz
Co do pożywienia i ubioru, wystarczą jedynie szczere potrzeby.
Jakiż to pożytek z zachowywania się jak głodny duch w ludzkim ciele?
Pozostaw za sobą wysiłek zdobywania pożywienia i bogactwa.
Odwrócenie się w sposób naturalny od samsary, oto ścieżka bodhi.

II Szamarpa – Pieśń o ścieżce bodhi
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Widzę was, podążający Drogą, wszystkich biegających ze wzburzonym sercem, całkowicie niezdolnych do zatrzymania się, dręczących się zabawkami starych Mistrzów.
Postępujący Drogą, tak jak ja to widzę, raz na zawsze usiądźcie i odetnijcie głowy zarówno Buddy Sambhogakaji jak i Buddy Nirmanakaji. Ci, którzy są usatysfakcjonowani zaledwie wypełnieniem dziesięciu poziomów bodhisatwy, są jak niewolnicy. Ci zadowoleni z uniwersalnego i głębokiego przebudzenia są tylko ludźmi dźwigającymi dyby i łańcuchy. Arhaci i Pratjeka Buddowie są jak kupy
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ukojenie:Z pewnością byłby pełen spokoju, tolerancyjny i współczujący.
Ale z punktu widzenia Buddy i wczesnego buddyzmu niektóre twierdzenia Zen to herezja. Idea arhata to jedna z najistotniejszych idei we wczesnym okresie buddyzmu. Celem buddyjskiej ścieżki był ten stan. Z technicznego punktu widzenia Budda też był arhatem. Ale był też kimś więcej -- był doskonałym nauczycielem który głosił dharmę w tym eonie.
  • Odpowiedz
  • 0
@Dreampilot: Tak, to wszystko prawda, co piszesz. No ale chan to chan, specyficzny „szpital psychiatryczny” buddyzmu ;) Poza tym mistrzom zen też przecież chodziło o to, czego chciał Buddha. Tylko że ich droga nie była ortodoksyjna, tak to nazwijmy oględnie.
  • Odpowiedz
@ukojenie: jeden jezus co się kiedyś w nazarecie urodził, też próbował to przekazać swoim ziomkom - tyle, że oni średnio zrozumieli ¯\(ツ)/¯

Dlatego powiadam wam: Nie troszczcie się zbytnio o swoje życie, o to, co macie jeść i pić, ani o swoje ciało, czym się macie przyodziać. Czyż życie nie znaczy więcej niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie?


Przypatrzcie się ptakom w powietrzu: nie sieją ani żną i nie
  • Odpowiedz
Siedź gorliwie w medytacji (zazen)! Siedzenie w medytacji jest podstawą wszystkiego innego. Jest dobrze siedzieć w medytacji przez przynajmniej 35 lat, pilnując głodu małą ilością jedzenia i trzymając wejścia zmysłów zamknięte. Nie czytaj sutr, nie dyskutuj z nikim.

Daoxin, czwarty patriarcha buddyzmu chan

#medytacja #buddyzm #buddyzmnadzis #hinduizm
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ostatni Testament Milarepy

Po tym jak „jaskiniowy” jogin i oświecony poeta, Milarepa, opuścił świat, znaleziono testament spisany odręcznie przez niego na kartce ryżowego papieru. Uczniowie Milarepy byli wielce zdumieni, ponieważ z tekstu wynikało, iż pod pobliskim głazem został zakopany skarb: całe złoto, które pustelnik Mila zgromadził w swoim życiu.
Kilku pełnych entuzjazmu uczniów zaczęło rozkopywać ziemię wokół dużego kamienia. W końcu znaleźli w ziemi postrzępione, zawinięte ubranie. Ich trzęsące się ręce rozplątały zawiniątko, a
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@TobiaszSuchy w buddyzmie nie mówią ci raczej: to jest złe, w takim znaczeniu jak to robi np chrześcijaństwo czy islam, które ex cathedra mówią to lub tamto i tak ma być.
Tutaj bardziej tłumaczą konsekwencje i przyczyny, pomagają zrozumieć siebie i otoczenie. Uczą praktyki pozwalającej zmienić swoje powierzchowne sporzenie na świat.
  • Odpowiedz
nie widzę takich w jakichś piwnicach, czy pojedynczych pokojach wynajmowanych w mieszkaniu


@MarekKucharz: Oj, kolega chyba nie widział naszych rodzimych podrywaczy-pe-el.
  • Odpowiedz
"Potęga teraźniejszości" bardzo mnie zaskoczyła. Jest to niepozorna książka, która leżąc w księgarni na półce między motywacyjnym i "samopomocowym" chłamem nie przyciągnęłaby raczej wzroku, ale pozory mylą, ponieważ autor jest człowiekiem, któremu najwidoczniej naprawdę dane było zasmakować oświecenia. Nie był to efekt lat wyrzeczeń czy medytacji jak u garstki joginów czy mnichów, którym udało osiągnąć ten stan. Było to efektem wielkiego cierpienia i czarnej depresji. Choć to bardzo rzadkie, to podobno się
Arvin - "Potęga teraźniejszości" bardzo mnie zaskoczyła. Jest to niepozorna książka, ...

źródło: potega_terazniejszosci_2017_600_piks_rgb

Pobierz
  • 38
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

jedna definiująca nas rzecz


@t4f9oy55: tak, np. w hinduizmie nosi to nazwę Brahman i oznacza istotę/esencję/duszę Wszechświata, czyli coś, co jest niezmienne i dzięki czemu istnieje świat. Można to rozumieć jako czystą świadomość. A co do tego, że nie znikną, to oczywiście masz rację nasze ciało czy myśli o nas samych magicznie nie znikną, ale na pewno ma się wtedy mniej trosk, cierpienia, strachu, wątpliwości i ogólnie zmienia to spojrzenie
  • Odpowiedz
Dziś mieliśmy wielką przyjemność zjeść śniadanie w klasztorze Wat Pah Pong Ajachna Chah w mieście Ubon
Byliśmy tam o 8 i zaprosili nas do jadalni,.dali miskę, łyżkę i wskazali bufet z tym co zostało rano podarowane mnichom.
Jedliśmy z nowicjuszami i świeckimi lokalsami.
Przegląd kuchni wiejskiej, pełny 🙂.
Potem starsza pani przyniosła nam wody, a młody koleś zabrał i opróżnił z resztek nasze miski.
Uprzejmość tych ludzi wyrywa z butów.
KrolWlosowzNosa - Dziś mieliśmy wielką przyjemność zjeść śniadanie w klasztorze Wat P...

źródło: 1000033109

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Pierscien1234567: kup sobie zestaw jednego noża 60cm i spokojnie z uchwytem i kijem w 2 stówach się zmieścisz. Te duże zestawy są bez sensu, bo większym niż 60 i tak nie uciągniesz, a małe to lepsze i wygodniejsze są zwykłe szpachelki.
  • Odpowiedz