57 228,27 - 11,22 = 57 217,05
Dzisiaj wpadło 10km easy + 6x100/100m i w końcu poczułem, że znowu trenuję, a nie uczestniczę w jakimś dziwnym eksperymencie Jeffa ( ͡º ͜ʖ͡º)
Przeanalizowałem sobie te ostatnie 20 tygodni i mam prosty wniosek: trochę to był zmarnowany czas. Ale dobra, za niecałe 7 tygodni Ryga, więc wracam do sprawdzonego na sobie bloku pod maraton. Praga była dobrym przetarciem, teraz pora
Dzisiaj wpadło 10km easy + 6x100/100m i w końcu poczułem, że znowu trenuję, a nie uczestniczę w jakimś dziwnym eksperymencie Jeffa ( ͡º ͜ʖ͡º)
Przeanalizowałem sobie te ostatnie 20 tygodni i mam prosty wniosek: trochę to był zmarnowany czas. Ale dobra, za niecałe 7 tygodni Ryga, więc wracam do sprawdzonego na sobie bloku pod maraton. Praga była dobrym przetarciem, teraz pora




















Siadła dycha, ale oficjalnie 1km mniej, bo na rozgrzewce pas pokazywał straszne głupoty jeżeli chodzi o tetno i musiałem poprawic. Nie był to wymarzony bieg. Tętno ciut za wysoko, ale to może efekt tego, że dziś mało węgli zjadłem no i czułem w nogach bieg z przedwczoraj i wczorajsza siłownię. Chociaż zamierzone 6km w tempie 5.00 udało się osiągnąć i mógłbym biec dalej. Powoli wchodzimy
źródło: IMG_20260402_230451
Pobierz