Nienawidzę jesieni i zimy, w sumie to tylko jesieni, bo śniegu leżącego dłużej niż 3 dni nie widziałem od wielu lat. Ale tak, nienawidzę gdy jest ciemno i zimno oraz deszczowo. Jeszcze to długie ubieranie się na cebulkę przed wyjściem i szybkie rozbieranie po wejściu do ciepłego pomieszczenia, te odmarzniete stopy i dłonie. Jak kochacie zimę i jesień to polecam wam choć raz w życiu popracować cały dzień na dworze w pizgawicy,
Wrócic do domu wymarzniętym, gdy człowiek łapie trochę ciepła to czuję że żyje, klimatycznie na zewnątrz. Długie wieczory, lubię posiedzieć w ciemności przy słabym świetle, relax dla umysłu. Nie ma pół nagich julek na mieście, muszą się urwy ubrać normalnie, i im żal dupę ściska że nie mogą dupą świecic, a człowiek moze zachować czystośc umysłu. Jeszcze by się znalazło parę rzeczy
taka pustke czuje, ze mnie skreca, telepie, pisalem na tagu juz sto razy ze nie wiem jak wy zyjecie copujac jedzeniem i piwem, mi sie robi tylko jeszcze bardziej smutno jak sie najem i wypije. nie mam po co zyc i nie bede miec i zaden cope nie dziala a mnie az k---a nosi na co dzien od tego, pomiedzy placzem a p--------a padaczka ze smutku
Wypił bym coś, ale na lekach jestem i chyba będę jeszcze miesiąc