Sobotni parkrun nr 232. W tygodniu złapał mnie jakiś ból nad lewą łopatką, był trochę wyczuwalny w trakcie biegu więc trzeba było trzymać się sztywno. Dodatkowo nieustanne zatkanie zatok. Nie przeszkodziło to pobiec bardzo równo (tempo kolejno 4:47-4:49-4:47-4:49-4:47). Na koniec krótkie 4x200 m po ok. 3:50 z przerwami na marszobieg.
#sztafeta #biegajzwykopem #parkrun
Skrypt





Miało wpaść 6 km biegu pod tętno (max 160), ale zegarek zaproponował jakąś pokrakę:
- 15 min. rozgrzewki; 5:45
- 5x10 sek.; 3:05
- przerwy 3 min. bez celu
źródło: 56060886-576b-47fd-adf4-fa0e8b11d5e9 (1)
Pobierzźródło: c99d56cd-5641-4d4f-976e-c23734e27288
Pobierz