25 025,05 - 21,37 = 25 003,68
Papatonik na wyjeździe liczy się podwójnie! (ʘ‿ʘ) Trochę mnie pokarało za lenistwo i wstawanie o 5:50 - pod koniec było już 31°C a cykady dawały taki koncert, że własnych myśli nie słyszałem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Fajny był to miesiąc. Skończyłem obiegać ziemię, zaliczyłem setny papaton, pękło 3K w roku. Sam miesiąc kilometrażowo bez rewelacji, 530 km
Papatonik na wyjeździe liczy się podwójnie! (ʘ‿ʘ) Trochę mnie pokarało za lenistwo i wstawanie o 5:50 - pod koniec było już 31°C a cykady dawały taki koncert, że własnych myśli nie słyszałem ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Fajny był to miesiąc. Skończyłem obiegać ziemię, zaliczyłem setny papaton, pękło 3K w roku. Sam miesiąc kilometrażowo bez rewelacji, 530 km




















Krótkie podsumowanie czerwca. Powoli się rozpędzam w moim Road To Sub3h. Tygodniowo już ponad 66km i dochodzą szybsze treningi. Wczoraj wpadło przyjemne 25km z 5 szybszymi kilometrowymi odcinkami w od 4:30 do 3:55.
Znów zrobiłem podejście do super miękkich butów. Tym razem Bondi 8 (wcześniej były Nimbusy) i po 6km lekkiego klepania w Z1 nogi mnie bardziej bolały niż po tych wczorajszych 25km. Więc tylko się utwierdziłem
źródło: runalyze1
Pobierzbardzo ładnie
tak trzymać