@Teec: @Jakotako111: Choruje się. To są skrajne przypadki, ale autor tego filmu też skupił się na skrajnych przypadkach, 50 lat temu też nie każdy alkoholik tak wyglądał. Ze mną na odwyku było dwóch gości, którzy nadawaliby się do tego materiału, jeden z ewidentnym zespołem Korsakowa, a drugi tak wyniszczony, że przez pierwszy tydzień nie wiedział gdzie jest i rozmawiał z ludźmi, których nie było. Ja sam odstawiając otarłem się o
alkohol łatwiej dostępny i częstszy w życiu ludzi.
@Teec: Uwierz, że w PRL było z tym tematem jeszcze gorzej. Alkohol był zarówno łatwo dostępny, bo stosunkowo tani, a jego obecność w życiu obywatela wymuszały zupełnie inne realia, a co za tym idzie (wbrew pozorom) inna kultura picia. Pito bowiem wszędzie: przed pracą, w trakcie pracy i po pracy. To właśnie wtedy powstało powiedzonko "kto nie pije, ten kapuje", tak więc jeśli
Dziś będzie o tym kim jest DDA, czyli o mnie, zgodnie z zapowiedzią w pierwszej części tej serii. Przyznam, że ten wpis jest o wiele trudniejszy, niż pierwszy. Dlaczego? Bo uważam, że przyjęliście pierwszy post bardzo ciepło i nie chcę zawieść waszych oczekiwań, a może dlatego, że będzie o mnie. Ot typowe rozterki – zanim cokolwiek się stanie, już analizuję co będzie i czuję się skrępowana postawieniem siebie
@panimanager, dzięki za wołanie. Do następnego też poproszę. Powiem ci, że to zajebiste, że im nie wybaczasz, bo, #!$%@?, co to ma dać? Pewnie nawet nie wiedzieliby, że jest co wybaczać. Fajnie, że dobrze ci się wiedzie. I że uświadomiłaś sobie ogrom syfu. Uważam, że posiadanie świadomości tego, że starzy dali dupy i przez to ma się jakieś deficyty jest ważniejsza niż wybaczenie. #!$%@?ć ich prądem. Wszystkich toksycznych rodziców. Jakże fajnie
@Golibroda: Nie wiem kto z nas dwojga wygrałby konkurs w porównywaniu się z innymi. Ja też jestem w tym cholernie dobra ( ͡°͜ʖ͡°) Oczywiście męczy mnie to. Gdy łapię się na tym, zadaję sobie pytanie “co mi to daje?” a potem przypominam sobie historie znajomych, o których myślałam, że wiodą idealne życie, a potem okazywało się, że tak nie jest. Ktoś powiedział, że odwaga to
Jak kocham myć nogi, ale się #!$%@?łem, wykupili całe piwo z mojej biedronki. KuUUUURŁA taka okazja mi przeleciała koło nosa. Moje koleżanki kupiły 96 piw z tej promocji i były godzine przede mną, niech mnie kule biją, jaka szkoda :(( #biedronka #nosacz #nosaczsundajski #cebuladeals #piwo #alkohol #alkoholizm #promocje
@Dru_Gru: ja tego nie czaje, jezeli komus smakuje carlo rossi to ma nie pic bo ktos w internecie wysmial, ze to nie jest wino tylko jakies guwno? no nie ogarne nigdy tego, jak jej smakuje to niech nawet i amarene pije
@duzywalec: problemem Carlo Rossi nie jest to, że jest paskudne, tylko to, że jest bardzo drogie. Wina podobnej klasy stoją w tym samym markecie półkę niżej i kosztują 12zł.
No elo, od niedawana wziąłem się za walkę z tym przeklętym nałogiem. Raz lepiej raz gorzej sobie z tym radzę. Pomyślałem, aby w miejsce mojego 'odłączania sie' spotkać się z kimś i zająć głowę rozmową, grą np. w planszówk(bardzo chciałbym zacząć, a nie mam zbytnio z kim) z drugiej strony wiem,że w okolicznościach przyrody, które nas dopadły nieszczęśliwie, brutalnie - dla natury to raczej chleb powszedni- ciężko będzie kogoś zaleźć. Oczywiście chodzę
@Igor007 Ja dni przestałem liczyć, i tak mija chyba drugi miesiąc, pewności nie mam. Ale pierwszy raz od 19 roku życia tak długo trzeźwy jestem :D Trzymaj się Miras, powodzenia.
4dni nie pilem browarów i dzisiaj tez mialem nie pic, ale sie #!$%@?łem ze 3 mecze pod rzad przegralem w fife przez moja nieskutecznosc i bledy w obronie a gram w lidzie 9 a chce awansowac do 8, a ze 2 piwka mam w domu od tych 6 dni to wypije #przegryw #alkoholizm #fifa21
Dziś są moje urodziny. Trzecie z kolei trzeźwe. Cztery lata temu o tej porze miałem w życiu taki śmietnik, że wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały, że kolejnych urodzin nie dożyję. A tu patrzcie Pany i Panewki ( ͡°͜ʖ͡°) Żyję, nóżkami przebieram, jakieś plany robię. Odgruzowałem plac i zaczynam na nim mozolnie coś konstruować (metafora mojego życia, he). A teraz najważniejsze, co chciałem Wam przekazać.
jak mam pomoc dobremu ziomkowi alkusowi. Wali po 7 piw dziennie, w weekendy do odcinki, ogolnie w tygodniu nie idzie po nim poznac ze jest na bani, bo ma taka tolerancje, nie jest menelem. Psychologow odmawia, terapii odmawia, rozmowa to zawsze wykrecanie kota ogonem i agresywna defensywa, ogolnie to inteligenty jest i narcystyczny jednoczesnie, ego ma wysoko. Pracuje, ma hobby. Mowi, ze bez browarka nic mu sie nie chce robic, powiedzialbym, ze
@heater: Nie pomożesz alkoholikowi na siłę, nie da się. Im bardziej będziesz się starał, tym bardziej on będzie się stawiał, bo przecież "gdyby chciał to by przestał, ale nie chce". Jeśli do tego jeszcze dochodzi jakaś głupia duma, to raczej niewielkie masz szanse, żeby nie powiedzieć, że żadne. Zostaw go, niech sobie pije. Jak mu się życie #!$%@? to zrozumie i sam zacznie szukać pomocy (oby). Niech wie jedynie, że może
@AppleDash: Fajnie jest nie mieć pojęcia o czym się pisze? Idź z takimi radami na kafeterię, a nie piszesz alkoholikowi żeby pił "jedno czy dwa piwa". Ośle.
#anonimowemirkowyznania Ej co może się dziać mojego staremu? Jest alkoholikiem z takim systemem picia że w domu prawie ciągle pijany, ale w pracy nie. Gdzieś od roku ciągle (z mniejszym lub większym nasileniem) smarka, beka, kaszle, kicha, chrapie, stęka itd., nawet oddycha bardzo głośno. Strasznie obleśne to jest (do tego śmierdzi strasznie, robi jakieś dziwne rzeczy, no mieszkam z żulem po prostu), on to chyba robi specjalnie żeby wszystkich zdenerwować, ale też
#polskiedomy #alkoholizm #pijzwykopem