Mimo tego że mam dziewczynę to umieram wewnętrznie, tracę kolejnych przyjaciół i pogrążam się w #przegryw miałem dobre życie którego nie doceniałem, a teraz mam wrażenie że nie mam nikogo do kogo mógłbym się odezwać, pogadać i porozmawiać o problemach. Nie wiem czy to #depresja czy jakieś wycofanie się do #stulejacontent przez lockdown czy #!$%@? wie co. Żyjesz normalnie, a w pewnym momencie bez żadnego powodu stajesz się piwniczakiem który wpada w
Nie wiem czy jestem w stanie się bawić ze znajomymi bez alkoholu. Ostatni raz piłem tydzień temu jedno piwo i było #!$%@? ogólnie. Dzisiaj też się widziałem z paroma znajomymi, ale gadka się nie kleiła i ogólnie była lipa. Wspominam czasy lata kiedy śpiewałem leno paleno o 2 w nocy z paczką znajomych i obalaliśmy litra w parku. Ehh w ogóle to chyba następny rok będzie ostatni taki, bo potem na studia
Czy codzienna potrzeba wypicia piwa bezalkoholowego podlega pod uzależnienie od alkoholu? Jakby, nie potrzebuję alkoholu w piwie, aby mnie zaspokoiło, więc to może uzaleznienie od rozluźniającego działania chmielu? :| powinienem przestać?
#alkoholizm
@ortopliss: tak jak przedmówca u ważna, ze można to porównać do picia słodkich napoi. Ja nie pije już od dłuższego czasu nic gazowanego (wcześniej piłem tylko w drinkach) - po odstawieniu alko właśnie bezalkoholowe piwko w weekend mi zaspokaja ten smaczek na jakis napój.