U mnie po terapii było ok. Na szczęście nie był to zbyt zaawansowany stopień, na początku dobrze, ale potem już k---a masakra. Telepanie, chęć zrobienia wszystkiego by się napić. Jedzenie na papierowej tacce, co sobie mogłem co najwyżej powachlować, nawet sobie gardła nie poderżniecie. Ogarnijcie się, póki nie jest za późno
#alkoholizm #depresja
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ehh gdybym wiedział parę lat temu że parę faz na DXM wyleczy mi głody alkoholowe w 99% a nawet napisałbym w 100% to bym te swoje ego zniszczył już parę lat temu i urodził się na nowo.
#alkoholizm #a-----l
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Gzyro
W sensie, że poprzez dysocjację poznałeś prawdziwego siebie (tak ogólnikowo określając) i pozbyłeś się tej utrwalonej reakcji (w przypadku uzależnionych) mózgu na alko?

Dałbyś radę jakoś rozwinąć ten temat?
  • Odpowiedz
Mam niespełna 21 lat ( jeszcze 20 ) i nie potrafię żyć bez wypicia co najmniej 4 piw dziennie, chociażby tych najtańszych, bo ostatnio kiepsko piniendzmi odkąd jestem bezrobotny.
Nauczyłem się pić w samotności, nie po normicku. Swój pierwszy a-----l kupiłem legalnie.
#przegryw
#depresja #s----------e #samotnosc #alkoholizm
DamianeX1X - Mam niespełna 21 lat ( jeszcze 20 ) i nie potrafię żyć bez wypicia co na...

źródło: comment_1666728825DcFE3PDxrgcTonQAQisiQg.jpg

Pobierz
  • 36
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@DamianeX1X: Masz nerwicę połączoną najpewniej z depresją, która po prostu zapijasz zamiast leczyć. Na bank nie możesz dalej alkusować bo zniszczy ci to życie. Staraj się odstawić alko i nawet jak mieszkasz na wsi to poszukać dla siebie pomocy w mieście. Nawet takiej przez telefon albo net. Generalnie im dłużej będziesz to ciągnąć tym trudniej będzie ci z tego wyjść. Terapia uzależnień to nie jest coś bardzo pro w tym
  • Odpowiedz
@UnderThePressure: ja już doszedłem do momentu gdzie a-----l totalnie nic mi nie dawał a tylko pogłębiał stany depresyjne, i podczas jednego weekendowego maratonu miałem takie stany lękowe i depresyjne że stwierdziłem że nigdy więcej do tego nie dopuszczę i zacząłem się leczyć. Plus coraz gorsze kace bliżej 30tki które zabijały dwa dni z życia, jeden na chlanie, drugi na trzeźwienie
  • Odpowiedz
Prawie dwa lata męczyłem się z ciągiem #alkoholizm od poprzedniego dwuletniego niepicia. Jestem trzeźwy ok. półtora miesiąca, przestałem już tak dokładnie liczyć. Niesamowite jak skoczyły mi zdolności poznawcze i pamięć. Dziękuję Bogu, czy tam potworowi spagetti, tudzież partii, za każdy trzeźwy dzień.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach