@flo0666: U mnie dawniej się lało od piątej. Czy to znaczy, że miałem najpiękniejsze życie ze wszystkich żyć, a Ty nawet nie podchodź ze swoim wczesnym popołudniem?
To uczucie gdy wchodzisz rano do osiedlowego spożywczaka i spotykasz w kolejce 3 kumpli (30-55lat) i stoi jeszcze tam jakiś NPC, który przyszedł kupić bułki.( ͡°ʖ̯͡°) Dwa piwa, 'coś do pączka', 3 piwa i 100ml smakowej , 100ml i energetyk no i jadziem na budowę. NPC został i coś tam stukał na telefonie na dziwnym portalu ze scatem na głównej. #alkoholizm
@drakan8: Przecież rano w osiedlowym zawsze są proporcje wskazane przez OPa. Czyli 3:1 na korzyść alkoholu. Albo i więcej. Sam to doskonale znasz z autopsji, stąd twoja pasywno-agresywna odpowiedź.
Wojciech Adamczyk, reżyser serialu "Ranczo", umieścił na swoim koncie na Facebooku link do artykułu, w którym zapowiedziano Daniela Olbrychskiego, mającego w produkcji zastąpić Franciszka Pieczkę.
jest ktos z #mazury ? Czy wyscie juz wszystko sprzedaliscie tutaj warszawiakom? XD masakra wszystko wysprzedane macie, ogrodzone ze nie mozecie dojsc do wody xd
@new-object: Mieszkam 200m od jednego z 20 największych jezior w PL, leżącego na szlaku WJM. Praktycznie 100% brzegu jest ogólnodostępne. Masz błędne/wybiórcze informacje.
Trzeci Syn (dwanaście kilo #pdk) tydzień temu zawitał (powodzenia ze zmieszczeniem Rodziny w Yarisie), więc na nową drogę życia nowe wozidło. Idealnie się złożyło, termin odbioru był na czerwiec.
Super samochód. Foczka U DM-i Design. Nic więcej nie trzeba (do przeciętnej, polskiej jazdy 6, czy 10 tysięcy kilometrów rocznie wokół komina).
Stosunek cena jakość torpeda (pierwsze modele Xiaomi koło roku 2013 vibes). Sąsiad obok też ma od trzech miesięcy i sobie
Dzień dobry. Proszę o odrobinę wsparcia. Mimo młodego wieku - dobre 12 lat stracone na to świństwo. Straciłem pracę, partnerkę, wszystko co miało barwy stało się czarno białe.
Pojedyńcze strzały i próby zaprzestania nie pomogły.
Aktualnie wspieram się Anticolem, mam wsparcie terapeuty, wczoraj byłem pierwszy raz na mityngu AA - z pewnością nie ostatni - słucham podcastów, znalazłem nową zajawkę którą wypełniam głowę, zacząłem spacerować.
mit zniszczeniach związany z alkoholem w rozsądnej ilości
@KrolWlosowzNosa: Ależ to żaden mit, tylko wyniki wieloletnich badań na ponad 130 tys. ludzi. Może nie literalnie o ,,zniszczeniach", ale o szkodliwości w każdej ilości. Nawet w ,,rozsądnej". Pewnie, że od razu nie kipniesz, ale faktom nie ma co przeczyć. Nie zaczarujesz rzeczywistości potokiem słów.
@KrolWlosowzNosa: Masz oczywiście (swoją) rację, ALE: piszesz pod tagiem #alkoholizm, a nie na randomowym forum o męskich sprawach, co niejako determinuje grupę docelową. Niemnie jako prawdziwy znawca życia dzielisz się swoimi przemyśleniami z ludźmi naprawdę chorymi na alkoholizm. Czy hazardziście też mówiłbyś, że mała zdrapka raz na miesiąc nie zaszkodzi? Albo ćpunowi, że warto towarzysko raz w roku dać po kablach z kumplami od strzykawki dla fajnych
Przez lata firmy alkoholowe mogły liczyć na stabilny globalny popyt, ponieważ picie alkoholu było głęboko zakorzenione w kulturze towarzyskiej. Dziś jednak względy zdrowotne oraz coraz bardziej napięte budżety domowe sprawiają, że ludzie piją mniej, pisze Bloomberg
To nie tylko statystyka. Sam to zauważam pośród moich znajomych. Już prawie nikt nie pije alkoholu. Sporadyczne, ciężkie przypadki. Pomijając szkodliwość, to się po prostu robi passe.
Nie wiem czy komentujący choć przeczytali artykuł, ale każdy z nich spełnia przynajmniej jeden czterech wymienionych w nim warunków. A mianowicie strasznie się triggerują na wzmiankę o ich piciu ( ͡°͜ʖ͡°)
Marihuana trwale niszczy mózg naukowcy alarmują. Przełomowe wyniki największego badania w historii nad wpływem marihuany na młodych dorosłych w wieku od 22 do 36 lat.
@Icekbicek123123: Poszedłem kiedyś do lekarza po L4, bo chciałem udać się dobrowolnie na detoks nie biorąc zwolnienia od psychiatry, tylko od rodzinnego. Takie tam pijackie myślenie. Atak p--------ł mnie w poczekalni u lekarza, a ocknąłem się na detoksie w innym mieście. W międzyczasie był SOR i ratowanie życia (i rzyci). Po dwóch tygodniach od wyjścia piłem jak stary. Potem drugi detoks, po którym nie piłem może z miesiąc. A potem
@nervous_breakdown: Gdy sobie czasem (bardzo rzadko) wspomnę te wieczory ze znieczulaniem, to aż mną wzdryga z obrzydzenia. ,,Jak mogłem być aż takim skończonym głupkiem?" - pytam sam siebie. I wtedy się uśmiecham z ulgą, że to już całe lata za mną. Alleluja!