Dlaczego ta cała "nagonka" jest stricte na deweloperów (podczas gdy stosunek średniej krajowej do ceny mkw mamy dość normalny jak na UE)
zaś o bankach i zagranicznych funduszach które zrobiły sobie z polski folwark w ostatnich latach, to jest kompletnie cicho?
Jakby ja tam nie chcę nic mówić, bo na wykopie to wszyscy są ekspertami od ekonomii, ale za tak drastyczny

















Powtarzam sobie to pytanie od 15 lat. Jak na moje to polska jest rajem dla złodziei.
Za kradzież załóżmy kilku luksusowych aut o wartości x milionów, grozi mniej niż przedsiębiorcy który nie odprowadził 10 tys