W życiu załapałem się tylko na śmiesznie niskie stypendium socjalne na studiach przez chyba dwa lata. W drugiej połowie studiów stypendium bardzo wzrosło, chyba trzykrotnie, ale wiadomo, to już nie dla mnie, ja już pracowałem. Dofinansowanie z pupu nie, bo za stary. Niski ZUS też nie. Niższy podatek też nie. W sklepie przez lata całe odmawiałem sobie rzeczy, na które miałem ochotę, na rzecz tych, na które było mnie stać.
Tymczasem obserwuję, jak chlejaca patologia dostaje jakąś dziką kasę z mopsu, paczki z karitasow, szlachetnych pączek - i to nie są byle jakie rzeczy. Markowe ciuchy, produkty spożywcze z bardzo wysokiej półki, sprzęt elektroniczny, wliczajac















źródło: comment_1639560241LAfKrPAieRmhPIImEr9xoM.jpg
Pobierz