@Mitur: znajomy był na weekend w Berlinie i opowiadał, że chciał oddać kilka butelek kaucyjnych w niedzielę (wtedy wyjeżdżał), to były takie kolejki, że się mu odechciało i oddał komuś i pojechał do domu, bo by stracił przynajmniej 30-60 minut na stanie w kolejce.
O nie, tylko nie konsekwencje jej własnych działań ( ͡º͜ʖ͡º) Ciekawe czy z usunięciem tych filmików zwróci też wszystkie pieniądze, które na nich zarobiła.
Jeff znowu zarządził Magic Mile. Tym razem 16km/h na bieżni, czyli okolice 3:45 min/km co raczej by nie pykło na zewnątrz przy obecnych warunkach. Garmin oczywiście swoje (według zegarka leciałem 4:26min/km), bieżnia swoje, ale trudno. Pobiegane to pobiegane. Lecimy dalej z planem ¯(ツ)/¯
@PrzyjaznyMireczek: W Wawie jak jedzie się ze znajomymi na weekend to fajny jest ten bilet: Bilet weekendowy grupowy (uprawnia grupę liczącą do 5 osób do nieograniczonej liczby przejazdów od godz. 19.00 w piątek do godz. 8.00 w poniedziałek): – 40,00 PLN - Strefa I (miasto) i II (podmiejska)
W 2024 roku aż 68 procent mieszkańców Unii Europejskiej posiadało własną nieruchomość wynika z najnowszego raportu "Mieszkania w Europie edycja 2025" przygotowanego przez Eurostat. Pozostałe 32 procent Europejczyków mieszkało w wynajmowanych lokalach. Najnowsze dane pokazują, jak bardzo różni się
Nawet w wielkich polskich miastach, które demograficznie wyssały setki tysięcy młodych ludzi z całych województw liczba urodzeń leci na dno. W szpitalu w Krakowie w 2019 r. urodziło się 2000 dzieci, w 2025 już tylko 700 (24' - 800). Wyż demograficzny z prowincji jak widać nie uratował dużych miast.
Wydaje mi się, że uzależnić wiek emerytalny od ilości posiadanych dzieci, może w jakimś stopniu pomoc, a jak nie to przynajmniej zrówna to wiek emerytalny i będzie więcej kasy w systemie emerytalnym.
Po 5 tygodniach budowania bazy, od 1 stycznia zacząłem już specjalistyczny trening. Będę opierał się na tabelach Danielsa i szkole trenerskiej Renato Canovy.
Dzisiaj 14km easy, warto zwrócić uwagę na dosyć niskie tętna.
Od razu afera, nikt im nie powiedział jak się to używa, że strzela się pionowo a nie poziomo i w ludzi, to są prości ludzie im trzeba pałką to wytłumaczyć bo inaczej nie zrozumieją.
Ostatni bieg w tym roku, łącznie przebiegnięte 1330km. Rok biegowo nijaki, sporo biegów lecz krótkie dystanse. Na przyszły rok cele złamać 38 min na 10km i może spróbować sił w maratonie. Dziękuję wszystkim, którzy tu postuja na naszym tagu. A wszystkim którzy nie biegają, serdecznie zachęcam. Można więcej jeść :d
Na koniec roku dokładam dwa treningi bazowe (⌐͡■͜ʖ͡■) Równo rok temu zacząłem swoją przygodę z tuptaniem i generalnie jestem bardziej, niż zadowolony (⌒(oo)⌒) Kilogramy poszły mocno w dół, poprawa kondycji kolosalna: pierwsze biegi to były dystanse 3,5-4 km tempem 6:00 z mocarną zadyszką xD Jedynie portfel trochę chudszy, no ale jest
To ja też podsumuję ten rok. Gów.nia.ny rok, niespodziewałem się, że aż tak mnie poskłada pod względem zdrowotnym. Najpierw tradycyjne problemy z łydką, potem przetrenowany organizm z podejrzeniem anemii, a na sam koniec pogłębienie wady wzroku - astygmatyzmu z wynalezieniem w prawym oku zeza rozbieżnego. Nawet nie zdajecie sobie sprawy jakiego człowiek pie.r.dol.ca dostawał podczas biegania, myśląc, że przez skaczący
Dzisiaj miałem już nie wychodzić, ale wpadło szybkie okno, więc zaliczyłem plan minimum od Jeffa - podbiegi i zbiegi. Raczej trening stabilizacyjny, bo śniegu po kostki, ale zaliczone.
Podsumowując rok: to był sezon zwiedzania, nie bicia rekordów. Zającowanie na 2:05 w Wiązownej, połówka w Berlinie, 107 km ultra w Gdyni, połówka w Kopenhadze, maraton w Chicago i na deser połówka w Kaliforni. Bez PB, ale i tak