Możecie mnie dowolnie zamordować w komentarzach ale i tak to napiszę. Spadek dzietności to nie tylko pieniądze, mieszkania i praca, ale też ogromna zmiana modelu rodzicielstwa.
Kiedyś dziecko szybciej wchodziło w świat samodzielnie. Szło samo do szkoły, bawiło się na dworze bez ciągłego nadzoru, pomagało w domu albo w polu, miało więcej kontaktu z rówieśnikami bez obecności dorosłych.


















Zależy oczywiście od juniora, ale wielu jest takich, że AI mojego prompta rozumie, a juniorowi muszę tłumaczyć co mam na myśli.