To w reprezentacji Polski nie powinno mieć miejsca. A jednak

Lewandowski skradł Grosickiemu show. A chyba nie o to chodziło w tej misternie zaplanowanej akcji. Mogła być tak tajna, że do piątku nawet Robert mógł o nim nie wiedzieć. Pożegnanie Grosika wyglądało jak cała kadra discopolowca.
z- 3
- #
- #
- #
- #
- #
- #















