@bartd: Praga Południe, okolice Szembeka, dojazd dobry, ale na tym plusy się kończą :| Dodatkowo straszna betonoza, może za bardzo przyzwyczaiłem się do Dolnego Mokotowa z czasów studenckich. Park Skaryszewski jest świetny, ale na piechotę prawie 50 minut.
@bartd: Jest, ale raczej tak od 3100 + prąd w górę, te 2500 to okazyjnie od znajomego i się biję z myślami, czy dalej gnić u siebie w mieście za 1600, ale na 45 metrach i dojeżdżać raz w tygodniu, czy jednak albo pomęczyć się pół roku w tym kurniku za 2500 i zobaczyć co dalej albo dołożyć jeszcze kilka stówek do czegoś, co ma przynajmniej te 30-32m, żeby było
Gmina Trzebiatów boryka się z poważnym kryzysem demograficznym. Statystyki pokazują, że od kilku lat umiera tu niemal trzykrotnie więcej osób niż rodzi się dzieci. Pani Bogusława (66 l.) zauważa: W nocy na ulicy nie spotka się żywej duszy. Tylko my, starsi, zostaliśmy. To miasto umarło.
@EditorTM: Tylko jak masz już żonę i nie potrzebujesz żadnych relacji społecznych, wtedy się zgadzam. W innym wypadku po prostu zgnijesz przed komputerem, ode mnie z rocznika po 8 latach od skończenia liceum została do tej pory w mieście jedna dziewczyna i 3 chłopaków... na jakieś +- 60 osób, nie da się w takich warunkach funkcjonować w społeczeństwie.
Szukam #nieruchomosci we #wroclaw na wynajem, dla 1 osoby, do 2500zł i ja pier\*\*\*ę Wszystkie oferty jakie widzę zakładają spanie w kuchni. Albo kuchnię w pokoju. Bo nie wiem jak to inaczej nazwać. Jeden pokój, z łóżkiem, zlewem i elektryczną płytą grzewczą. 20m^2. Nawet mebli za bardzo nie ma. I tak wygląda 90% ofert.
Coście uczynili z tym miastem, wy dewelopersko-fliperskie ku\*\*y.
@adrian-xuu: jakim problemem jest skopiowanie kilku szafek i ustawienia łóżka? Mieszkałem przez chwilę w prywatnym akademiku we Wrocławiu na bodajże 16 metrach i jest to lepsze rozwiązanie niż pokój, ale przy cenie prawie 3x, a wciąż - nie masz piekarnika, bo nie ma miejsca, masz miniaturową lodówkę metr od twarzy, bo tylko na taką jest miejsce, nie masz podwójnego łóżka, bo nie ma miejsca i tak można wymieniać i wymieniać,
To nie jest takie bogactwo, jak sobie wyobraża zwyczajny człowiek: mam bardzo dużo pieniędzy na koncie, złote monety czy dzieła sztuki albo kupiłem kawalerkę, z której czerpię zyski. Bogactwo, o którym rozmawiamy, nie jest do tego nawet podobne.
@jonasz68: u mnie z miasta 10k w ciągu kilku lat zrobiło się może realnie 2-3k, a mamy dwie Biedronki, 2x Dino, 2x duże Delikatesy, Mrówkę, Rossmanna, 2x Pepco, wchodzisz tam wieczorem na tygodniu i dosłownie czujesz się jakby sklep był zamknięty xD Mam 27 lat i odnoszę wrażenie, że nie ma tutaj już żadnej dziewczyny w przedziale 20-30, albo garstka młodzieży chodząca do gimnazjum/liceum, ale to na palcach ręki można
Żadna złotówka nie trafi do deweloperów - u dewelopera na Ursusie w ciągu dwóch dni zarezerwowano wszystkie mieszkania poniżej 40 metrów na parterze, 1 i 2 piętrze, a pozostałe w ofercie są droższe o ponad 10% (nie zmieniły ceny, tylko wszystkie tańsze zostały nagle zarezerwowane, 60-100k PLN+ różnicy w cenie na tym samym metrażu, już robi się praktycznie brak zdolności), chociaż wcześniej stały przez 2 miesiące. Szkoda strzępić...
@emasele: nie zdziwiłbym się, gdyby zrobił to nawet sam deweloper, ale nawet jak przywróci lokal z rezerwacji za miesiąc, to już znowu w odpowiednio wyższej cenie, gdyby nie konferencja, to dalej by stały, a z czasem może nawet by zeszli jeszcze trochę :|
@jozef-dzierzynski: od ponad 2 miesięcy żadne z tych mieszkań nie było zarezerwowane, program dopłat nie ma z tym absolutnie nic wspólnego, to kwestia przedwczorajszej koniunkcji Księżyca i gwiazdy Regulus
@mati1990: czyli idealnie pod wypchnięcie nietrafionych nieruchów zakupionych przed pompą w 2019/2020, a zaraz również z bk2. Przecież te pieniądze nie będą leżeć w skarpecie, tylko trafią w inne miejsca, między innymi na giełdę, czy po prostu w inne nieruchy
@Bananochron: Ja chwilowo wynajmuję 43 metry za 1000 zł, tylko, że do tego dochodzi 600 zł czynszu, prąd, gaz, internet, 500 zł na dojazdy i nagle wychodzi mi praktycznie kawalerka gdzieś na obrzeżach, ale w zamian za te kilkaset pln mam przynajmniej zagwarantowany brak życia społecznego w umarłym mieście i wyjęty tydzień z życia w każdym miesiącu na dojazdy, no i mam dodatkowy pokój, do którego w sumie nawet nie
@IvanBarazniew: Mieszkam obecnie w mniejszym mieście, dojeżdżam raz w tygodniu do biura i jedyne co mogę powiedzieć, to że małe miasta są martwe. Jak wychodzisz pobiegać, to nikogo nie ma, idziesz do biedronki na tygodniu, nikogo nie ma, do rossmanna, nikogo nie ma i tak dalej i tak dalej, może jak masz 60 lat to gitgut, ale mając 20-30-40, małe miasta już nie są miejscami do życia dla kogokolwiek chcącego
Poskładałem w weekend zapytania, na Pradze za 40m trzeba już wyłożyć 800k, na dalekiej Białołęce za 45m 700k, po 6 latach bycia analem w korpo nie mam nawet zdolności aktualnie, nie mówiąc o dodatkowych 100k na wykończenie xD Zaczynam rozważać wylogowanie z wyścigu gdzieś do Kanady, albo w jakieś cieplejsze rejony, bo kij z marchewką już tak się wydłużył, że przestaję go widzieć od tej wady wzroku po klepaniu w komputer po
Śmieszy mnie to jak wszyscy wpisują sobie w CV poziom angielskiego na poziomie B2 nie zdając sobie sprawy z tego, jaki to porządny i wysoki poziom już jest. Do tego jeszcze B2 = B2 ogólny + słownictwo twojej profesji. Np lekarz musi znać anglojęzyczne nazwy kilkuset chorób, anatomii. Powiecie, że to już poziom C1-C2. Nie, poziom C to jest cała masa wyrażeń idiomatycznych bardzo rzadkich albo przysłów. Tego na pewno będzie lekką
Uważam, że znajomość języka angielskiego (prawdziwy poziom B2) w Polsce jest zaskakująco niska jak na skalę możliwości, którymi dysponujemy w dzisiejszych czasach. Księgarnie internetowe z pomocami naukowymi. Muzyka z łatwo dostępnymi tekstami. Filmy z napisami na życzenie o każdej porze. Teksty w Internecie.
Już lecę poświęcać kilka tysięcy godzin na uczenie się idiomów, dialektów i ściśle tematycznego słownictwa, jak osoby po drugiej stronie w pracy / za granicą i tak mnie nie
Kupiłem mieszkanie rok temu i wszystko miało być pięknie, ale...
Mieszka pode mną rodzina z dwójką małych dzieci. Od roku odkąd tu mieszkam praktycznie ani razu(!) nie pospałem nie będąc obudzonym po 6 przez bieganie dzieciaków lub płacz a właściwe wycie, jakby kogoś ze skóry obdzierali. Nie ma znaczenia czy to tydzień roboczy, czy weekend. Nie ma opcji, żebym pospał do 8 czy 9. Najgorsze jest do bieganie mam wrażenie, jakby specjalnie piętami
@PanLodowegoOgrodu: Trzymaj się Miras, przechodziłem przez to samo, wyprowadziłem się, bo inaczej bym zwariował, a starzy do których należy to mieszkanie jeszcze mi próbowali wmawiać cały czas, że w każdym bloku tak jest, bo myśleli, że się będę tym opiekował przez kolejne 10 lat ze współlokatorami dopóki nie kupię swojego. Szkoda zdrowia, wystawiłbym to na sprzedaż i szukał innego.
@PanLodowegoOgrodu: i nie daj sobie wmówić, że tak jest w każdym bloku, mieszkałem w pięciu różnych i tylko w jednym miałem taki problem, że naprawdę byłem na skraju zdrowia psychicznego, dzieci może być delikatnie słychać jak biegają, ale nie na tyle, że nie da Ci to spać, coś jest po prostu zj&@'# koncertowo
@MartinPL: na taki dźwięk, który niesie się przez beton stopery nic nie dają, to działa tylko na krzyki, szczekanie, itp, nawet słuchawki z anc nic nie dają na dźwięk idący przez beton
Polka mieszkająca w Portugalii opowiada historię 72 latka z Lizbony, który został wywłaszczony, stracił majątek całego życia, bo tak zdecydowali sobie miejscy urzędnicy, którzy widzą tam miejsce na meczet, którego oczekują wyznawcy religii pokoju z Bangladeszu.
@Olek0808: Ciekawe jak to wyliczają, kilka lat temu jak byłem na Erasmusie w Porto (w 2019), to mieszkania kosztowały ponad 4x co w Polsce, bo ceny te same, tylko że w EUR, a wynajmowałem całe mieszkanie taniej niż wtedy w Warszawie, bo 300 EUR + rachunki. Kupno mieszkania odjechało tam szarym obywatelom znacznie wcześniej niż nam.
Koszt jednego zapytania dla chatGPT to około $0,65. U chińskiej konkurencji to tylko $0.07. Dodatkowo podaje aktualne dane które szukane są w trakcie zapytania. A co najważniejsze projekt udostępniony jako OpenSource.
Niestety, ale straszny syf na 5 minut zabawy, jak wszystkie pozostałe AI, jak ktoś lubi dostawać false-positive odpowiedzi i albo na ślepo wierzyć, że akurat teraz odpisał prawdę, albo za każdym razem sprawdzać i poświęcać na to 2x tyle czasu, co korzystając ze stron i wyszukiwarki, to polecam.
Chłopy co tu nazywają kalectwem brak znajomości słownictwa z fantastyki i średniowiecza po angielsku xDDD Co z tego, że mogę mieć styczność w pracy z angielskim i np. w podcastach o sporcie, jak odpalam później Pentiment i muszę sprawdzać co trzecie słowo, bo nikt nigdy nie używa takich słów ani na co dzień, ani w pracy, ani w podcastach o sporcie - skąd mam niby mieć taki zasób nie nerdząc przy serialach/rpgach