Państwo zabiera nam już prawie połowę dochodów. Bywało już gorzej

Chyba wszyscy słyszeliśmy słowa niegdysiejszej brytyjskiej premier Margaret Thatcher:"Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeśli rząd mówi, że komuś coś da to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy". To nie do końca prawda, bo państwo jak najbardziej ma źródła
z- 313
- #
- #
- #
- #
- #
















W Polsce w sektorze publicznym pracuje około 20% zatrudnionych.
W Norwegii jest to około 30-35%.
W Arabii Saudyjskiej jest to blisko 100%
@ArtyQ: Możesz sobie woleć, ale z samych danych które przytoczyłeś wynika że można mieć dużo lub mało ludzi w sektorze publicznym i nie ma to znaczenia dla zamożności kraju.
A Niemcom to tak średnio idzie z gospodarką od kilku lat, a przecież zgodnie z twoim tokiem myślowym powinni być tygrysami dzięki niskiemu odsetkowi zatrudnionych w
@m_ney: Świetna, zapewniła bezpłatnego niewolnika swoim panom, a jak wiemy najważniejsza jest wygoda klasy wyższej ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Kit z tym że państwa które jej nie wprowadziły w takim zakresie miały się lepiej i rozwinęły się technologicznie właśnie dzięki temu że nie było nieograniczonego dostępu do darmowego chłopstwa.
Polskie rozwiązanie równie genialne jak reszta - short term gain, long
@m_ney: Miał tyle samo, a i nie myśl że szlachta odpuszczała czynsze - słynne 2 grosze od łana obejmowaly tylko chłopów, szlachta była zwolniona z podatku. Przywileje propinacyjne były do zrealizowania i chłop musiał wychlać tę wódkę którą nawarzył szlachcic czy kupując sól w szlacheckim monopolu zapłacił za słabe plony w danym roku ( ͡° ͜ʖ ͡°