✨️ Jak demografia wpływa na przyszłość emerytur w Polsce?Ⓘ Jestem z pokolenia, które odbudowywało ten kraj po komunistyczo-peerlowskiej biedzie i chvjni i wiem, że na starość dalej będę klepał biedę, bo nie będzie komu pracować na moją emeryturę. Moi rodzice wiekszą część swojego życia spędzili w PRLu. Była bieda, nie zarabiali dużo, ale lata pracy (wszystkie składkowe do ZUSu) zrobiły swoje i do końca życia otrzymywali niezłe emerytury. Ja wszedłem na rynek pracy
#nieruchomosci Pamiętajcie ceny mieszkań nigdy nie spadają. No może w Chinach, ale nie w POLAND STRONG kraju gdzie od 30-50% zakupów to zakupy inwestycyjne, dzieci się nie rodzą, a od wschodu co jakiś czas spadnie dronik albo rakietka. No nie ma takiej opcji i już ( ͡°͜ʖ͡°)
Jeff Bezos twierdzi, że opodatkowanie osób zarabiających 50 000 dolarów jest „absurdalne” i chce, by ich zobowiązania podatkowe zostały obniżone do zera Jeff Bezos wyraził pogląd, że opodatkowanie osób zarabiających 50 000 dolarów rocznie jest nieuzasadnione i opowiada się za całkowitym zniesieniem
@roundy-challenge: Bezos łaskawy dzisiaj - wcale nie ma zmowy uspokajania plebsu w trakcie rewolucji AI - z narracji o cięciu etatów i automatyzacji płynnie przechodzimy w świetlaną przyszłość dla mas, niskie podatki i prezenty od korporacji xD
Jak to możliwe, że budowanie takich placów zabaw jest w ogóle legalne? (jest?)
Minimalna powierzchnia placu zabaw dla dzieci wynosi co najmniej: 1) 1 m2 na każde mieszkanie - w przypadku gdy w budynku lub zespole budynków znajduje się od 21 do 50 mieszkań;
2) 50 m2 - w przypadku gdy w budynku lub zespole budynków znajduje się od 51 do 100 mieszkań;
rozporządzenie Ministra Infrastruktury z 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie
@Czoso: To odsyłam do wpisów mickpl który trąbi że w 2017-2019 cały kodeks architektoniczny dot. "jakości mieszkań" poszedł do śmietnika i został zastąpiony wymogiem 25m^2 i nic więcej.
@perfumowyswir: Skąd pomysł że nasze ultra-rich będą inwestować w kurniczki? Brzoski i Kulczyki na kiju już wiedzą że ETFik i partnerstwo publiczno-prywatne w budowie autostrady/farmy wiatraków to lepszy biznes niż kiszenie kawalerkomatów.
Inwestowanie w nieruchy to domena przygłupów boomerskich z majątkiem kilka milionów PLN, a nie ultra-rich.
dobrze, że Brzóskę podrzuciłeś. Współwłaściciela spółki InHome i posiadacza masy nieruchomości w Polsce i za granicą.
Wow, szok, znasz koncept dywersyfikacji? Może sprawdzimy jaki procent jego portfolio to nieruchy a jaki pakiety akcji? Jeszcze pewnie się okaże że duża część tych nieruchow to REITy bo mu doradca finansowy kazał i kliknął od niechcenia KUP w swoim brokerze giełdowym w panelu private banking xD
Co wy tam o bogatych ludziach wiecie, mając jedynie środki na
@Notes: Ja gołodupiec z majątkiem milion PLN. Jestem nikim, nic nie znaczę ale w porównaniu z boomerami którzy nie potrafią policzyć choćby procentu składanego z obligacji/lokaty to jestem Nostradamusem.
co to jest milion majątku w dzisiejszych czasach gościu XD
Porządne auto za 250k i dom odziedziczony po dziadkach… czym ty się chwalisz.
Gdzie tu chwalenie? Przecież ja wprost mówię że jestem śmieciem. A mimo to proste zarządzanie wlasnym majątkiem wśród Januszy milionerów jest niżej niż u takiego śmiecia jak ja.
Na dziedziczenie jestem za młody na razie, majątek z dziadków przechodzi na dzieci, a nie na wnuki.
no gratki i fajnie że wstajesz z kolan ale czy to powód żeby wyzywać kogoś od debili bo sobie kupił jakieś nieruchomości? XD
@Notes: Tak. Tak samo jak j------m za kupno wód podziemnych, zapasów insuliny czy miejskiej elektrociepłowni i dojenie reszty społeczeństwa na tych podstawowych produktach niezbędnych do życia.
costam p--------z a co sie bedzie dalo - wykupia bogole w duzych miastach bo to mam sens. Gdzies ludzie musza mieszkac. Nierownosci spoleczne beda rosnac jak i ceny nieruchomosci. Taka jest prawda. Chcesz to sobie racjonalizuj, c--j mnie to
@Twoja_Stara_na_majku: Coś tam p--------z, a ludzie będą mieszkać w tym co już nabudowano bo mieszkań jest w c--j, tylko są kiszone inwestycyjnie. Ja swój mam i racjonalizować nie muszę, wkurza mnie tylko
@tomwick55: Dzietność wtedy była też prawie 2x wyższa.
@lanesra-a Baba miała wtedy też miejsce społecznie na poziomie psa - p-----c domowa była normalna jak w filmach Smarzowskiego i społeczeństwo hulało aż miło ( ͡°͜ʖ͡°)
Żebrać o litość Janusza żeby dostać jakieś ochłapy xD To już lepiej jechać na szparagi do Holendra i przynajmniej zarobić, a tam nikogo nie obchodzą luki w CV kolejnego patusa
W 1967 roku w Polsce żyło 300 bobrów. Dzisiaj jest ich ponad 100 000. I te 100 000 bobrów przebudowuje polskie rzeki każdej nocy. W tym filmie dowiesz się: jak bobry prawie wymarły w Polsce (i dlaczego), jak program reintrodukcji odwrócił historię i jak tamy bobrowe podnoszą wodę gruntową o 20-50 cm
@qajajaj: Oczywiście że tak było - pierwsze okazy bobra w dzisiejszym wydaniu datuje się na 10-12 milionów lat temu. Po drodze było wiele mniejszych lub większych ewolucyjnych kierunków (np. olbrzymie bobry z Ameryki Północnej) ale ostatecznie zostały dwa dzisiaj znane gatunki.
@arudam: Jakby mu nie rozwalili tamy to by nie ścinał kolejnych drzew na jej budowę. W rozlewiskach bobrowych zaczynają wyrastać zarośla wierzbowe, olchowoe i topolowe którymi się żywi. Zamiast świrować z eksterminacją to trzeba powtykać sztobry wierzbowe jako baza pokarmowa, nie rozwalać im tam (albo montować przelewy rurowe żeby kontrolować poziom wody w ich zbiorniku) i tyle. Bobry są terytorialne więc będą przepędzać inne bobry, baza pokarmowa z wierzby im
Cześć, Możecie (albo i nie :P) kojarzyć mnie z powodu kilku moich produktów/startupów, które pokazywałem na Wykopie. Teraz tworzę platformę całkowicie automatyzującą zarządzanie kampaniami reklamowymi.
W Polsce ludzie są bardzo grubi są nawet na to badania. Na Węgrzech już dawno wymyśli jak sobie z tym poradzić. Taki podatek nie tylko daje więcej pieniędzy do budżetu państwa ale również tnie koszty na obsługę chorób wynikających z otyłości. Poprawia również stan zdrowia kandydatów do służb mundurowych https://biznes.wprost.pl/amp/259838/wegry-wprowadzily-tzw-podatek-chipsowy.html.
@malachit9: Po tym jak wprowadzili podatek cukrowy w ten sposób że napoje ZERO są obłożone większym podatkiem niż te z cukrem to jestem ciekaw co odwalą przy chipsowym, pewnie beef jerky będzie obłożone większym niż chipsy i wafelki.
@malachit9: Ogólnie zgadzam się na luzie. Opodatkować słodycze, niezdrowe przekąski, niech to k------o będzie tak drogie żebym nie kupował bo teraz to tańsze od zdrowej żywności.
Coraz częściej widzę na autostradach Tesle i inne elektryki jadące dosłownie metr za ciężarówką. Przypadek? Niekoniecznie. Kierowcy EV otwarcie dyskutują o tym, jak zwiększyć zasięg dzięki cieniowi aerodynamicznemu. Czy kilka kilometrów więcej jest warte takiego ryzyka?
@RomanKarburator: Hamulce w ciężarówce są przeskalowane do tego żeby zatrzymać skład tak szybko jak to możliwe bez poślizgu - bez problemu zahamują tak żeby zagapiony kierowca osobówki wbił się w naczepę jak pocisk
@TenXen47: Nie nakręca gospodarki, ale zwiększa PKB które jest sumą wydatków. Zwłaszcza gdy jest finansowane z kredytu - krótkotrwały wzrost PKB, a długoterminowy spadek bo trzeba będzie spłacić zmniejszoną konsumpcją.
To nie jest tak, że dzisiaj młodych Polaków nie stać na dzieci, a w latach 60,70,80 było ich stać.
Nie, ludzi w mieście już od dawna nie było stać na dzieci, dzieci głównie rodziły się na wsi jako robol do pola, oczywiście w mieście ludzie też mieli dzieci, ale to nie znaczy, że było ich stać.
Przeciętny prol pracował w jakiejś fabryce za ochłapy, i jak dostawał wypłatę to miał dylemat czy kupić młodym
@PrzodownikPracyZaGrosze: Gumki były wszędzie - Stomil robił p----------y. Tylko było wstyd i grzech się zabezpieczać.
Dzieci w mieście robiło się bo się opłacało - w kolejce po mieszkanie im więcej dzieci miałeś tym większe dostawałeś - dla kawalerów były kawalerki, a dla rodzin M2-M3-M4.
Gdy przestały się opłacać po upadku komuny to i dzietność skraterowała bo nawet w zdobyciu mieszkania nie pomagały
@greedy_critic: A co tu kontrowersyjnego? Na Islandii w ogóle nie notuje się narodzin dzieci z zespołem Downa - ciekawe dlaczego ( ͡°͜ʖ͡°) Może za mało martyrologii narodowej mieli na lekcjach islandzkiego.
Niepopularna opinia: żaden dostęp do mieszkań, żłobków itp. Nie poprawi dzietności. Społeczeństwo się po prostu zmieniło.
Pora zacząć urządzać się w nowej rzeczywistości i tyle. Żadne programy, akcje, dofinansowania to nie jest droga do poprawy jaka jest potrzebna do utrzymania obecnego systemu. A skoro nie ma możliwości utrzymania aktualnego systemu - pora zacząć zmieniać system.
chciałbyś wziąć starym, ktrózy kitrają dla własnych wnuków i dać wnukom innych starych?
Możemy zacząć od bezdzietnych starych (już 30% populacji 40-latkow nie ma dzieci i nie będzie ich miało), ale docelowo to wszystkim - 10 mln PLN to za mało na przekazanie dzieciom i wnukom? xD
Czy może wziąć nakazać dekretem, żeby dziadki natychmiast przekazały swój majątek własnym wnukom? ¯\(ツ)/¯
Przecież taki system istnieje i nazywa się podatkiem progresywnym.
To kiedy go w Polsce wprowadzimy? Bo mamy aktualnie podatek degresywny - dochody z pracy na UoP są opodatkowane progresywnie, dochody z pracy na B2B są opodatkowane liniowo niskim ryczałtem, a dochody z rentierstwa kapitałowego są opodatkowane albo liniowo albo wcale (zakładając parkowanie w fundacji rodzinnej i reinwestowanie, potem wyjmujesz je z niej fakturą i podatkiem niższym niż na UoP).
Bzdura. Polacy są jak zwykle rozwojowo spóźnieni, ale nie genetycznie bardziej prymitywni. Takie hipotezy śmierdzą nazistowską pseudogenetyką ¯\(ツ)/¯
@niecodziennyszczon: Nikt tu nie mówi genetyce. My jesteśmy po prostu jak bliźnięta z tym samym potencjałem genetycznym w momencie narodzin, tylko jedno się uczyło, uprawiało sport i rozwijało kulturę osobistą a drugie po prostu zgubiło swój potencjał w robocie za grosze na folwarku i piciu gorzałki. Teraz jest za późno na to żeby
Jestem z pokolenia, które odbudowywało ten kraj po komunistyczo-peerlowskiej biedzie i chvjni i wiem, że na starość dalej będę klepał biedę, bo nie będzie komu pracować na moją emeryturę.
Moi rodzice wiekszą część swojego życia spędzili w PRLu. Była bieda, nie zarabiali dużo, ale lata pracy (wszystkie składkowe do ZUSu) zrobiły swoje i do końca życia otrzymywali niezłe emerytury.
Ja wszedłem na rynek pracy