Dzieciaki w zerówce u córki śpiewają to "pij wojanka" i córka razem z nimi, mimo że nigdy tego rakowego contentu nie widziała. Czytać już nieźle umie więc jak by zobaczyła paletę z tymi napojami to by przeczytała i poprosiła żeby kupić z głupiej ciekawosci. Na szczęście w domu cała 3 pije wodę i są zasady więc nie byłoby płaczu i ciskania się.
Wśród dzieci też



















Lata reklam i agresywnego marketingu i młodzi ludzie wierzą że więcej ostrzy da im mniej podrażnień, a jest zupełnie odwrotnie.
Lata temu przerzuciłem się na żyletki jak nasi ojcowie i dziadkowie i za nic bym nie wrócił do wiecznie zapchanych jednorazowek, po których człowiek ma cała czerwona twarz.
Nie mów że jesz plastikowymi łyżkami bo
lżejsze 😋
A na poważnie, jak tam wolisz.
Za smieszne pieniądze masz ostre żyletki, nie masz problemu z zapychaniem się włosami co chwilę ( kilka małych włosków utknie i sobie podrażnisz połowę twarzy).Jak chcesz to jesteś bardziej eko.
Możesz regulować kąt nachylenia ostrza w niektórych. Co jakiś czas zalewasz wrzątkiem i zdezynfekowane.