Boży dzień natchnął mnie do głębszej refleksji nad tematem, który regularnie polaryzuje wykop a mianowicie dzieci vs ich brak. Jako, że sam jestem już określony w tym temacie, mimo tego dalej dopuszczam do siebie argumenty drugiej strony i jestem otwarty na dialog.
Przede wszystkim warto rozdzielić niechęć do posiadania dzieci do czystej niechęci do dzieci.










U nas rodzina 2+1+pies, średnio 9k miesięcznie w małym mieście. Mieszkamy w domu z bk2. Wodę mamy własną, przydomowa oczyszczalnia. Pompa ciepla, więc ogrzewanie domu też
Ja wydaję 400-600 zł na jedzenie.