@chodznapole: Bo komunizmu NIE było. To nie chodzi o to, którą stronę politycznego sporu się popiera, tylko o to, że są konkretne definicje i w poważnych rozmowach warto ich używać. Ustrój PRL to był "socjalizm realny" (notabene nazwa też myląca). Jeśli nie wierzysz mogę przytoczyć kilka kryteriów komunizmu i wskaż mi, które z nich spełniał PRL.
Wiem, że moje pytanie będzie naiwne, ale czy da się niskim kosztem wyciszyć mieszkanie - kawalerkę? To, że jakieś tuptania i szmery słychać to spoko, taki urok wielkiej płyty, no ale przez warstwę sufitu słychać rozmowy sąsiadów z góry, ich ciche zwierzęta w klatce (nie żadne szczekające psy), nie wspomnę nawet o dźwiękach powiadomień na telefonie, czy nawet wibracji (zastanawiam się, czy to nie u mnie). Sąsiedzi NIE zachowują się głośno, po
@dzar1984: I tak i nie, pewnie dużo zależy od tego z jakiego roku mieszkanie, jak robione itp. To moje drugie mieszkanie z wielkiej płyty (a raczej, które wynajmuje) i o pierwszym złego słowa nie mogę powiedzieć - przez kilka lat jedyne sytuacje, w których słyszałem sąsiada to był remont (nie liczę cichutkich głosów czasem w łazience, co jest normą przez wentylacje). Przeprowadziłem się kilka ulic dalej, budynek na pozór identyczny,
@Saeglopur: Wszystko zależy jak dużo fatygi z ich montażem i jakie koszty, bo remont generalny nie wchodzi w grę. Od lat znam właściciela i jeśli to naprawdę jest skuteczne, to mógłbym to zareklamować - nawet nie z myślą o sobie, a o kolejnych wynajmujących (mieszkanie zyskałoby na wartości, więc w jego interesie). Na początku analizowałem skąd te dźwięki, no i to nie jest z pionu w łazience, nie jest też
@HexenHeretic: Osobiście jestem skłonny uwierzyć w to, że mieszkania z wielkiej płyty w pewnych aspektach przewyższają te nowe - i mówię to z perspektywy osoby, której daleko do miłośnika płyty. Ta cała patodeveloperka, ściany z karton-gipsu, małe metraże, cięcie oszczędności na wszystkim ma swoje konsekwencje, nawet na forach są osoby "techniczne", które skarżą się, że jako podwykonawcy są zmuszani przez developera do wprowadzenia rozwiązań, które są tanie, ale niekonieczne zgodne
Na pewno ktoś już o tym wspomniał, ale przeglądając zamówienia #epstein na #amazon dziwi mnie, że to są w większości... bardzo tanie i normickie produkty. Właściwie mam wrażenie, że przeciętny mieszkaniec dużego miasta w Polsce wzgardziłby większością z nich. Jakieś najtańsze dekoracyjne rzeczy rodem z #temu, gacie Fruity of Loom (to tak jakby jakiś miliarder w Polsce zamawiał Cotton Worldy), okulary do czytania takie jak
@Lancakoronski: Nawet zakładając, że tak było, to raczej to jest dochodowa fucha ( ͡°͜ʖ͡°) Gość kupował randomowym dziewczynom luksusowe produkty (nieważne z czyjej kasy za to płacił), a sam zamawiał najtańsze okulary i dyskontowe gacie - raczej nie dlatego, bo musiał. Po prostu mnie to zaintrygowało.
@f9JXBEArQ2H4TKl: Ogólnie zgadzam się z Tobą. To zdecydowanie nie był oszczędny człowiek, na pewno miał też ludzi, którzy mu załatwiali luksusowe rzeczy na skinienie palca. Po prostu mega mnie zaintrygowało, że z całej oferty Amazona dobierał akurat takie rzeczy. Oczywiście są tam też droższe rzeczy, ale też bez jakiejś przesady. Gdybym po historii zakupów miał ocenić czyje to konto, to bym zgadywał, że przeciętny Polak, a nie miliarder właśnie. Wątpię,
#polityka #tusk #aferapodkarpacka #epstein Hehehe, ten to wszędzie ruskich widzi, niech weźmie się do roboty z aferą podkarpacką jak tak pragnie wszystkich rozliczać . Przecież to afera z USA
Dzięki Fundacji Gates współdecyduje z państwami o tym, jak zostanie przeprowadzona reforma rolnictwa w krajach afrykańskich albo jak należy zmienić edukację publiczną w Stanach Zjednoczonych. Możliwe, że sądzi, że podejmie najlepsze dla świata decyzje, ale często jest odwrotnie
Mam pytanie - czy #receptomat działa i jest legalny? Mam całkowicie zwyczajną i nieinwazyjną chorobę, ale niestety nie mam ubezpieczenia, a wizyta prywatnie to w Warszawie pewnie 300 zł + 100 zł za lek za 5 minut wizyty, gdzie nawet znam lek, bo kilka lat temu miałem dokładnie to samo (żadne narko). Mam nawet zdjęcie danych zmian skórnych, więc nie mam problemu z żadnym wywiadem, czy wysłaniem zdjęć, wszystko legit
✨️ Jak znaleźć pracę jako grafik w dużym mieście?Ⓘ Mirki i Mirabelki, mam problem z #bezrobocie. Jestem grafikiem przed 30-tką, mieszkam w dużym mieście, wysyłam setki CV i nawet nie mam zaproszeń na rozmowy. Ja oczywiście wiem, że konkurencja jest duża, ale też bez przesady, bo mam ok. 2-letnie doświadczenie pracy w dużym biznesowym środowisku, do tego wykształcenie kierunkowe. CV dopracowałem ze specjalistami od rekrutacji i jest naprawdę wymuskane
wyrafinowany-odkrywca-61: Kierunkowe wykształcenie nie ma znaczenia. Przede wszystkim musisz mieć gadane, obracać HRowa, naobiecywac, śmiać się do żartów i dobrze wyglądać. Liczy się też szczęście. W poprzedniej firmie w której byłem nie wzięli chłopaka po studiach kierunkowych i stażu ale wzięli dziewczynę po ochronie środowiska i bez stażu ( ͡°͜ʖ͡°) Współczuję wszystkim ale takie są realia. To że macie studia, certyfikat, staż nie
@Gaak: Abstrahując od powodów zakazu w Niderlandach - ja prywatnie uważam, że właśnie w przestrzeni miejskiej nie powinny być reklamowane leki, p-------y, a-----l, mięso itp. Każdy kto chce je kupić doskonale wie gdzie je nabyć, Jakieś zdjęcie zimnego kieliszka wódki, ulgi po zaciągnięciu papierosem, czy "pięknego" soczystego steka z fast fooda... biorąc pod uwagę jak działa ludzki mózg, nie jest to najbardziej rozsądne, bo napędza spożycie. A potem konsekwencje tych
✨️ Spotkanie na DateZone – czy to na pewno bezpieczne?Ⓘ Ostatnio mirki pod #tinder i #divyzwykopem pisali coś, żeby założyć konto na #datezone jak chce się spotkać coś tylko w jednym celu. Tak zrobiłem, napisałem do jakiejś typiary i tu dziwna sprawa, aż coś za łatwa bo tak: po kilku wiadomościach wysłała mi swoje zdjęcie, później nudesa. i swój numer. No bardzo średnio urodziwa ale za
ps. na tinderze też pisałem z jakąs typiarą. Wysłała mi jakieś swoje softy, umawialiśmy się na jak to powiedziała "kawę albo coś hehe' po czym jak się mieliśmy widzieć w pon to mnie rano zablokowała na messengerze i tinderze xD wtf.
@mirko_anonim: Jeżeli dziewczyna pisala z Tobą zaangażowana i nagle Cię zablokowała/zghostowała, to zazwyczaj (jeśli Ty sam niczego nie odwaliłeś) po prostu zdecydowała się kontynuować znajomość z inną osoba, która
✨️ Jak znaleźć bliskich znajomych w dobie samotności?Ⓘ Mirki i Mirabelki, doskwiera mi #samotnosc (jestem koło 30-tki). Mi nawet nie chodzi o związki, ale o zwykłych znajomych, z którymi rzeczywiście mnie coś łączy. Mam oczywiście kilku zaufanych z dawnych lat, ale w ich hierarchii nie jestem w czołówce, więc też nie chcę być szczególnie nachalny, czy im się narzucać, a tym bardziej opowiadać o rzeczach, które ich nie interesują. Za
@jednorazowka: Z ciekawości - tam naprawdę da się kogoś poznać? No bo jak np. trójka znajomych się zapisuje (a ludzie często chodzą razem, by było raźniej), no to raczej trudno, by ktoś czwarty się z nimi zintegrował. Tzn. jak ktoś jest bardzo otwarty to w każdej sytuacji jest w stanie, ale chodzi mi o takiego szarego zwykłego człowieka. Osoby samotne mają tendencję do rezygnowania z takich przyjemności, ponieważ są przekonane,
Dwóch najpotężniejszych ludzi na świecie według prawaków. Odpowiedzialni za powodzie, tsunami, głód w Afryce, biedę w Polsce, nieodśnieżone drogi, wojnę na Ukrainie oraz to że Ci nie stoi gdy widzisz gołą babę. Z drugiej strony też najwięksi nieudacznicy którzy wszystko co próbują robić jest beznadziejne i żałosne. Jak to prawakom się klei? Nieważne. Po tezę zawsze można straszyć Sorosem i Tuskiem xd #polityka #bekazprawakow
@PanAlbert: Jakich lewaków? Tusk to prawicowy polityk od zarania dziejów, a z lewicą go łączy co najwyżej koalicja i to i tak znacznie mniej wpływowa niż z konserwatywnym PSL chociażby. Dla lewaków Tusk jest jednym z największych wrogów w historii 3RP xd
@Tomek3322: Świętymi krowami to byli/są kierowcy aut, którzy uważali, że mogą wszystko, "bo mają cięższy pojazd i to piesi/rowerzyści powinni się martwić kolizją z nimi, a nie na odwrót". Sprawa jest jasna - jeśli jedziesz autem i widzisz przejście dla pieszych, to zwalniasz i weryfikujesz, czy ktoś w pobliżu wykazuje chęć przejścia. Te przepisy to koniec bandyterki w stylu "widzę, że pieszy czeka na przejście, to przyśpieszę, bo nie chce
@okoboji: Na czym polega złośliwość pieszego? Szedł bardzo powolnym krokiem na długo przed pojawieniem się kierowcy na pasach. Z tego co policzyłem kierowca go widział około 6/7 sekund, to jest naprawdę długo. To nie jest tak, że kierowca w ciągu tych 7 sekund próbował zareagować, ale warunki na drodze/awaria uniemożliwiły , tylko najzwyczajniej w świecie zignorował komunikat i nie podjął żadnego działania. Może się rozkojarzył, może się zagapił. Właśnie po
@szybki-bill1: Ale ten pieszy był w zasięgu wzroku kierowcy przez 7 sekund, to jest naprawdę bardzo długo. Ja rozumiem zasadę ograniczonego zaufania, ale naprawdę trudno przewidzieć, że kierowca, który wcale nie jechał jakoś mega szybko zignoruje w pierwszej kolejności warunki na drodze, w drugiej znaki drogowe, a w trzeciej właśnie samego pieszego. Rozumiem, że się zagapił, rozkojarzył, ale w ten sposób można próbować bronić najbardziej karygodne zachowania na drodze. Właśnie
@kill15you: Z perspektywy widza sprawa jest jasna, ale jak uczestniczysz w zdarzeniu i jest adrenalina, to już tak kolorowo nie jest. Ja przypuszczam, że jak pieszy zobaczył, że rozpędzony kierowca na niego jedzie, to intuicyjnie przyśpieszył żeby przed nim zdążyć. Oczywiście z perspektywy widza i wygodnego fotela wiadomo, że była to kiepska decyzja, ale w takich sytuacjach mózg funkcjonuje trochę inaczej, no i też inny punkt widzenia. Wiadomo, że lepiej,
@Cztero0404: Przestańmy obwiniać w końcu ofiary za zachowania sprawców i odpuśćmy choć raz jakieś teksty w stylu "prawda jest po środku", żeby tylko bronić patologii. Przecież nawet gdyby nikogo nie było na pasach, to i tak rolą kierowcy jest zwolnić, rozejrzeć się i zachowac ostrożność, a przede wszystkim dostosować jazdę do panujących warunków. Trudno przypuszczać, że ktoś kto Cię widzi od 7 sekund wjedzie w Ciebie bez podjęcia próby hamowania.
to nie on moze zatrzymać sie w miejscu w mgnieniu oka tak ze wiesz..
@Mr88m: Ale przecież kierowca nie ma się zatrzymywać w mgnieniu oka, tylko ma zwolnić na długo przed przejściem - niezależnie od tego, czy ktoś nim przechodzi, czy nie. Zwolnienie ma na celu umożliwić kierowcy WERYFIKACJĘ, czy są piesi w pobliżu. Jeśli kierowca się skarży, że musiał nagle wyhamować na pasach, to w więszości przypadków znaczy, że
@szybki-bill1: Zgadzam się z Tobą. Nie zamierzam się już pastwić nad tym kierowcą, bo pewnie rzeczywiście nie zrobił tego celowo, ale chciałbym, by gdzieś ten news się rozniósł z informacją o winie, głównie dlatego, bo sam widziałem podobne zachowania - a nagłośnienie takich sytuacji być może sprawi, że Ci kierowcy, który robią takie rzeczy celowo zastanowią się nad sobą. Jakieś akcje w stylu, że pieszy wychodzi na pasy, a kierowca
Ogólnie po dzisiaj, to mam taką myśl, że Węgry należy przeorać i po prostu nałożyć na nich jakieś sankcje.
Trochę to jest śmieszne żeby państwo w Unii Europejskiej, jedna z niegdyś kulturowych stolic Europy, nie dość, że wspierało agresora w wojnie, aktywnie, nie pasywnie to na każdym kroku podkłada w różnych głosowaniach i jakichkolwiek wewnętrznych działaniach kłody pod nogi.
Nie może być finalnie jako wisienka na torcie tak, że takie Węgry będą sobie bezpiecznym
@kontra12: Już skończcie wszyscy z używaniem tego słowa "lawirowanie". Całe dekady Białotuś była przytaczana jako przykład takiego państwa marzeń okiem prawicowca - że niby "lawirowali" i budowali swoją suwerenną potęgę tym, że czerpali zarówno to co dobre od Rosji, jak i od Zachodu. Zderzenie z rzeczywistością okazało się bolesne, więc trzeba było znaleźć nowy ulubiony kraj i padło na Węgry. Po pierwsze zacznijmy od tego, że to jest tzw. "państwo
@Tomek3322: Ogólnie ja sie na tej branży totalnie nie znam, ale kiedyś w wynajmowanym przeze mnie mieszkaniu właściciele zarządzili skromny remont jednego małego pokoju. Właśnie podmiana karton-gipsu w łazience na suficie, malowanie, likwidacja pleśni, gdzieś tam jakaś szpachla żeby nierówność załatać, no i wymiana futryny z drzwiami. Cena za 4 dni pracy jednej osoby (w teorii dwóch, ale w praktyce robił jeden przez 90% czasu) po jakieś 5/6h dziennie to
i wlasnie o to chodzi, komunikacja miejska jest finansowana z budzetu miasta czyli mieszkancow placacych tam podatki. Dlaczego mieszkancy maja placic za przyjezdnych?
@turok2016: Rozumiem Twój punkt widzenia, ale moim zdaniem to można bardzo łatwo obrócić. Bo przecież tak samo mieszkańcy miast płacą za drogi, chodniki i wszystko inne, a też przyjezdni potem to eksploatują. Tylko, że właśnie gdyby nie ta infrastruktura, to ta ilość przyjezdnych byłaby ograniczona. A w
@Instynkt: Nie wiem, czy jest sens przeliczania ceny komunikacji na ilość mieszkańców. Nie każdy przecież z niej korzysta, a wysokie koszta w Warszawie to efekt posiadania metra, którego utrzymanie to zaporowe kwoty. Gdyby ceny były "rynkowe", to nie byłoby chętnych do korzystania z komunikacji - a więc czegoś co z definicji ma być tanie i dostępne. Natomiast zbiorkom to tak naprawdę często nie są koszta, tylko inwestycja. Bo jak policzyć
@cyprianos: "ale brak pracy czy nie chce się pracować w prostych zawodach?"
Moim zdaniem problem jest bardziej złożony. Ofert pracy w teorii jest bardzo dużo, ale młodzież ma często słabe karty niekoniecznie z własnej winy. Załóżmy, że ktoś jest ambitny po studiach, ale realnie patrzy na świat i wie, że bez doświadczenia nie znajdzie pracy w branży, więc decyduje się iść do jakiejś "prostej pracy" żeby przetrwać. No i składa tam
A to co napisałem powyżej to jest synteza moich obserwacji i tego jak radzą sobie te osoby, które znam w tym wieku. Aczkolwiek moja historia też jest trochę podobna. 3 lata w basic pracy biurowej jako dzieciak, potem udało mi się zaczepić w swojej branży na przyuczenie, ale bylem tak dobry, że mnie zostawili na takie kolejne 2. No i potem miałem spory problem ze znalezieniem kolejnej, bo wiedziałem,
@elena-mary: Ja się ogólnie z Tobą zgadzam, bo moja droga wyglądała podobnie, ale zastanawiam się, czy ona nadal jest aktualna dla współczesnych młodych osób. No bo jak pracując w call center przekonać korpo, by nas zatrudniło w dzisiejszych czasach (nawet na niskie stanowisko)? Mam na myśli to, że z tego co zauważyłem nawet mocno średnie firmy mają możliwość przebierania w kandydatach i to naprawdę bardzo dobrych i taki młody pracownik
Jeden z najbardziej legendarnych współczesnych twórców. Miłośnik slow cinema. Autor m.in. takich filmów jak "Koń Turyński", "Harmonie Werckmeistera", czy "Potępienie".
@Darth_Father: Zdecydowanie, ten film to prawdziwe arcydzieło, a zarazem idealne podsumowanie jego działalności. Pomijając już nawet przesłanie, to sam sposób w jaki go zrealizowano budzi szacunek. Praktycznie każda klatka z tego filmu mogłaby być świetnym obrazem.
#heheszki #bekazpisu #bekazpodludzi #polityka
źródło: 1000131506
Pobierz